Kilkadziesiąt nowych wozów strażackich dla śląskich strażaków-ochotników. Wydano na nie miliony, ale to dobry wydatek.

Kilkadziesiąt nowych wozów strażackich dla śląskich strażaków-ochotników. Wydano na nie miliony, ale to dobry wydatek.

13 maja 2019 Wyłącz przez administrator

Prezydent się rozlicza. Dziś Marcin Krupa mówił o swoich przedwyborczych obietnicach.

Ponad 30 mln. zł kosztowały 43 wozy strażackie, które trafią do jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej w woj. śląskim. Część z nich trafi do naszej metropolii.

Wozy ratowniczo-gaśnicze trafią m.in. do Siemianowic Śląskich, Jaworzna, Dąbrowy Górniczej. A także do powiatów: mikołowskiego, bieruńsko-lędzińskiego, będzińskiego, tarnogórskiego, gliwickiego.

Wypadek autobusu wiozącego dzieci z przedszkola w Rudzie Śląskiej. Niektóre dzieci są ranne.

Średnie pojazdy o wartości 760 tys. zł każdy trafią do 36 jednostek. Sześć OSP otrzyma lekkie pojazdy o wartości 400 tys. zł każdy. OSP w Bieruniu Nowym otrzyma ciężki wóz, którego wartość wynosi 1 mln złotych.

Zakup pojazdów częściowo sfinansowały samorządy, a częściowo MSWiA, Komenda Główna PSP, państwowe fundusze ochrony środowiska.

Matka dla ukochanego dziecka zrobi wszystko. Dobrze o tym wiedzieli, dlatego ją zastraszyli.

Nowe wozy straży będą służyły do gaszenia pożarów. Będą również brały udział w działaniach ratowniczych na drogach.

Na zdjęciu: strażacy-ochotnicy z Siemianowic Śląskich podczas ćwiczenia akcji ratowniczo-gaśniczej w sklepie meblowym Agata w Katowicach. Fot.: OSP Siemianowice Śląskie.

Jechali autostradą. Nagle poczuła gwałtowne skurcze. Właśnie zaczął się poród.

***
Niektóre wcześniejsze publikacje – niżej.
Inne informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis
Jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.

***

To Polak! Dostanie połowę z 90 mln euro, czyli 193 miliony 396 tys. 500 zł. Skreślił właściwe numerki i rozbił bank.

 

 

 

Katedra z tytanu. I nie jest to żaden żart.

 

 

 

Tylko jeden komin a potworny, duszący smród, zasnuł całą okolicę. To musiał być plastik.

 

 

 

Po raz pierwszy w swojej ponad stuletniej historii zostanie otwarty dla zwiedzających. I tylko na jedną noc.

 

 

 

Trzylatek na parapecie otwartego okna na siódmym piętrze wieżowca. Wymyślił zabawę śmiertelnie niebezpieczną nie tylko dla niego, lecz również dla innych osób (zdjęcia z akcji ratowniczej w tekście).