Wreszcie koniec problemów z pierwszym centrum przesiadkowym w Katowicach. Niesforni będą musieli zapłacić karę wynoszącą kilkaset zł.

Wreszcie koniec problemów z pierwszym centrum przesiadkowym w Katowicach. Niesforni będą musieli zapłacić karę wynoszącą kilkaset zł.

12 marca 2019 10 przez administrator

Jutro zostaną włączone parkometry na parkingu Centrum Przesiadkowego Ligota. Umożliwią one korzystanie z centrum przesiadkowego tym wszystkich, którzy zamierzali dojeżdżać tu samochodami, a następnie przesiadać się na pociąg, by dojechać do śródmieścia.

Aby parkować bezpłatnie, po wjechaniu na teren parkingu należy zeskanować w parkomacie ważny bilet Kolei Śląskich uprawniający do rozpoczęcia lub zakończenia podróży na stacji kolejowej Katowice Ligota. Może nim być np. Bilet Katowicki.

Jeśli biletu na pociąg nie mamy, należy niezwłocznie go nabyć, np. poprzez aplikację mobilną do zakupu biletów lub na terenie dworca PKP Ligota.

– Parkomat wyda nam tzw. bilet zerowy, który należy umieścić w pojeździe w widocznym miejscu. Parkowanie w centrum przesiadkowym na opisanych zasadach jest bezpłatne do 20 godzin – wyjaśnia Ewa Lipka, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Katowice.

Kara za parkowanie bez spełnienia wspomnianego warunku wynosi aż 369 zł. Każdy samochód stojący tu 7 dni zostanie odholowany.

Przypomnijmy, że obok ligockiego dworca od listopada 2018 r. zatrzymują się autobusy 13, 51, 912 i 913. Końcowy przystanek 912 znajduje się obok akademików na Ligocie, a 913 za rondem w Panewnikach (przystanek Panewniki Owsiana).

Wspomniany Bilet Katowicki jest ważny przez miesiąc. Można go nabyć w kasach Kolei Śląskich, u konduktorów lub za pomocą aplikacji SkyCash. W linku regulamin parkowania (PDF): kliknij tu

***
Inne informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: Grupa
Jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.
Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.

Źródło i fot. BP UM Katowice.

Skarby nazistów i niezwykła opowieść o ostatnich miesiącach II wojny światowej. Ujawnione zostały fragmenty „Dziennika wojennego” (Kriegstagebuch), opisującego operację ukrywania złota, bezcennych dzieł sztuki i innych przedmiotów o niezwykłej wartości.

To była potężna eksplozja. Uszkodziła budynek. Doszło do wycieku duszącego gazu.

Znowu awantura o zakaz handlu w niedziele. Czy zostanie zniesiony bądź zmodyfikowany?

Groza na dwupasmówce. Pijak za kierownicą tira. Ale zabił inny kierowca.

Wraca sprawa Parku Śląskiego i ogromnej ilości drzew do wycięcia. Co potem? Biurowce, bloki mieszkalne, a może centrum handlowe?

Tramwaj na Południe – kamień milowy tego przedsięwzięcia.

Nadział się na pręt w płocie, który z każdą kolejną próbą uwolnienia, wbijał się coraz głębiej. Wyjąc z bólu zwrócił na siebie uwagę.

Zwłoki jednego z mężczyzn odkryto na dachu jednego z budynków w Katowicach. Ciało kolejnego znaleziono w oczku wodnym w Parku Śląskim.

Ten złodziej, mimo że na nagraniu jest doskonale widoczny, od miesięcy pozostaje nieuchwytny.

Brytyjski „Daily Mail” pisze już o 11 miejscach na Śląsku, gdzie zostały ukryte tony złota i bezcenne dzieła sztuki.