Ile jest warte życie?

Ile jest warte życie?

13 czerwca 2022 Wyłącz przez administrator

W tym wypadku 93 tys. zł. Na razie zebrali nieco ponad 7 tys.
Dla pani Kasi i jej męża, w którego głowie rozwija się guz, to walka o wszystko.

***

Kasia i Darek Bednorz mieszkają w Katowicach. Pięć lat temu poszli przez życie razem.

Miesiąc po 30-tych urodzinach Darek dowiedział się, że… jego życie może się wkrótce zakończyć. Chyba, że stać go na bardzo kosztowną operację.

Pani Kasia:

Darek potrzebuje pilnej operacji! Nasz horror zaczął się niespodziewanie… Diagnoza wciągnęła nas w onkologiczny wir, z którego tak trudno się uwolnić! Mój mąż ma guza mózgu. Dziś jedyną nadzieją jest bardzo droga operacja… Proszę, pomóżcie nam zdążyć! Dajcie Darkowi szansę…

Był październik 2021 roku, gdy nasz świat nagle się zatrzymał. Darek poszedł na rezonans magnetyczny zlecony przez neurologa. Nie miał niepokojących objawów, chciał po prostu skontrolować swój stan po przebytym zakażeniu koronawirusem. Nie spodziewaliśmy się żadnych złych informacji. Tym bardziej tak tragicznych…

Opis rezonansu nas zmroził – Astrocytoma. Od razu postanowiliśmy sprawdzić w Internecie, co to jest. Glejak! Zabrzmiało to jak wyrok…

Mąż miesiąc wcześniej skończył 30 lat. Nikt w tym wieku nie myśli o nowotworach i umieraniu! Mieliśmy wrażenie, że nasze życie się skończyło… Byliśmy dopiero pięć lat po ślubie, całe życie przecież mieliśmy przed sobą. Tyle planów, marzeń… Nagle niespodziewana diagnoza wyrwała nas ze spokojnej codzienności. Znaleźliśmy się w horrorze…

Szybko zaczęliśmy szukać lekarza do konsultacji, założyliśmy kartę DILO. Na początku grudnia Darek przeszedł operację usunięcia guza mózgu. Na całe szczęście nie było komplikacji i szybko dochodził do siebie. Po miesiącu otrzymaliśmy wynik histopatologiczny – Glejak rozlany II stopnia. Lekarze nas pocieszali, że nie ma tragedii, guz nie powinien szybko wrócić, dlatego Darek nie został zakwalifikowany do dalszego leczenia.

Powoli zaczęliśmy na nowo układać swoje życie, ciesząc się każdym dniem, który możemy razem spędzić. Mieliśmy nadzieję na więcej czasu… Niestety już pół roku po operacji koszmar powrócił… Pojawiła się wznowa! Świat znowu się zatrzymał.

Po kilku konsultacjach żaden lekarz nie chciał się podjąć kolejnej operacji, chociaż to właśnie wycięcie guza jest najlepszym sposobem leczenia! Nie poddawaliśmy się, szukaliśmy dalej.

Nadzieję dał nam dr Libionka z kliniki w Kluczborku, który chce się podjąć operacji i jest w stanie wyciąć całą zmianę! Operacja odbędzie się w wybudzeniu, bo guz jest umiejscowiony w miejscu odpowiedzialnym za mowę oraz ruch i trzeba dołożyć wszelkich starań, aby nie uszkodzić tych obszarów. Dr Libionka jest najlepszym specjalistą w Polsce w tego typu operacjach, dalej ogromną nadzieję pacjentom, których inni już skreślili.

Niestety, nie jesteśmy w stanie sami sfinansować operacji… Mamy mało czasu, a kwota do zebrania jest dla nas po prostu nieosiągalna…

Dlatego zwracamy się z prośbą do dobrych ludzi – do Was, abyście pomogli nam w tej walce i dali nadzieję na jak najdłuższe wspólne życie. Nie wyobrażam sobie, że mojego męża mogłoby zabraknąć…

Link do zbiórki na stronie Siepomaga – KLIKNIJ ABY OTWORZYĆ

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

poczta@katowicedzis.pl lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Tych, którzy jeszcze nie widzieli, zachęcamy do obejrzenia filmu dokumentalnego „Wymazy spod płota. Pandemia, wielkie pieniądze, śmierć” (baner z linkiem do filmu przy tekście).

***

Poszukujemy współpracowników. Skontaktuj się mailowo lub przez Fb.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.

***