W ostatnich tygodniach nie ma jednego dnia w naszym regionie, by służby ratownicze i policja nie były wzywane do wypadków z udziałem dzikich zwierząt.

W ostatnich tygodniach nie ma jednego dnia w naszym regionie, by służby ratownicze i policja nie były wzywane do wypadków z udziałem dzikich zwierząt.

27 maja 2021 Wyłącz przez administrator

Tylko w ciągu jednej nocy, w powiecie mikołowskim, aż pięć razy samochody zderzyły się z sarnami.

***

Czasami zdarzenie takie może się skończyć tragicznie. Najpoważniejsze wypadki z udziałem zwierząt, do których doszło na drogach naszego regionu.

Na początku kwietnia łoś stanął na drodze auta, którym kierowała 30-letnia kobieta. Auto jechało drogą pomiędzy Miasteczkiem Śląskim a Kaletami.

Kobieta trafiła do szpitala. Zwierzę nie przeżyło (skutki tego wypadku na zdjęciu).

We wrześniu 2019 r. samochód jadący autostradą A4 do Katowic, zderzył się z jeleniem.

W wypadku tym, który miał miejsce na obszarze Gliwic, jedna osoba została ranna, a jedna zginęła (był to policjant drogówki z Leszna).

Kilka lat temu tramwaj spłoszył stado dzików pasące się na wysokości parku Kościuszki. Spanikowane zwierzęta wbiegły na jezdnię ul. Kościuszki, gdy nadjeżdżało cinquecento.

Auto zderzyło się dzikami. Jedno zwierzę zginęło.

Samochód natomiast wpadł w poślizg i zatrzymał się częściowo na przeciwległych pasach ruchu. Szczęściem akurat wówczas z przeciwnej strony nikt nie nadjeżdżał.

***

Poszukujemy współpracowników. Skontaktuj się mailowo lub przez Fb.

***

Komunikat Redakcji: Jeśli zauważyliście coś ważnego lub spotkaliście się z problemem, który należy nagłośnić, kontaktujcie się: poczta@katowicedzis.pl lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***
Pamiętaj! Komplet naszych artykułów i informacji tylko na WWW.

Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: Ma ona aktualnie ponad 10 tys. członków – osób i instytucji – które mogą tam zamieszczać swoje wpisy i informacje. Nazywa się ona po prostu Grupa Katowice Dziś. W wyszukiwarce Fb można wpisać grupakatowicedzis

Zapraszamy.

***

Fot. Policja Śląska.