Bytomska atomowa walizeczka.

Bytomska atomowa walizeczka.

14 lutego 2020 Wyłącz przez administrator

Więcej – czytaj poniżej.
***
Wszystkie nasze informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/
Regularnie tu zaglądaj – nie wszystko publikujemy na Facebooku.
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis
Jej członkom wyświetla się więcej naszych facebookowych postów.
Pamiętaj! Komplet naszych artykułów i informacji tylko na WWW.
***
Nasza nowa usługa. Ogłoszenia. Całkowicie bezpłatne – dla każdego.
***

Nie będąc na stanowisku dyrektorskim, używał dyrektorskiej pieczątki. Konsekwencje dla miasta Bytomia mogą być bardzo poważne.

Konieczna była skarga w trybie administracyjnym. Po długich staraniach otrzymaliśmy odpowiedzi dotyczące tego czy Arkadiusz Rusnak był zastępcą dyrektora Miejskiego Zarządu Zieleni i Gospodarki Komunalnej w Bytomiu, czy też tylko taką osobę udawał.

Sprawa może mieć bardzo poważne konsekwencje dla miasta Bytomia. Teraz niezadowoleni mogą kwestionować szereg ważnych decyzji – w tym takich, które miały konsekwencje o charakterze finansowym.

Choć nim nie był

Wiemy na przykład, że Arkadiusz Rusnak – nie będąc zastępcą dyrektora MZZiGK – podpisał się pod decyzją o wyborze firmy zajmującej się wywozem i utylizacją odpadów w Bytomiu (pismo DAST.262.2.1.2019). Pod dokumentem przystawił pieczęć „zastępca dyrektora”, choć nim nie był.

Arkadiusz Rusnak podpisał się i przystawił pieczęć „zastępca dyrektora” również pod takim, bardzo ważnym, dokumentem: „Wykaz Nieruchomości Gruntowych Będących Własnością Gminy Przeznaczonych do Wydzierżawienia”. Data dokumentu to 22 lutego 2019 r. Pan Rusnak w tym czasie jednak zastępcą dyrektora nie był.

Jako dyrektor

Nawiasem mówiąc znaleźliśmy dokument, pod którym podpisany miał być „dyrektor miejskiej jednostki organizacyjnej”. Tymczasem jest tam podpis Arkadiusza Rusnaka. Dokument ma datę 18 stycznia 2019 r., co oznacza, że wówczas Arkadiusz Rusnak nie tylko nie piastował stanowiska dyrektorskiego (takiej nominacji nigdy nie otrzymał), lecz nie był również zastępcą dyrektora.

Fakty są następujące. Przez dłuższy czas staraliśmy się uzyskać wiedzę, jakie stanowisko bądź stanowiska zajmował Arkadiusz Rusnak w MZZiGK, zanim wygrał quiz (choć prezydent Bytomia stoi na stanowisku, że konkurs nie był farsą), zwany oficjalnie konkursem na stanowisko zastępcy dyrektora MZZiGK. Co też stało się w połowie kwietnia 2019 r.

Wreszcie prezydent orzekł

Mimo usilnych starań, odmawiano nam rzetelnych informacji. Toteż Katowice Dziś złożyły w trybie administracyjnym skargę na działania rzecznik prasowej bytomskiego magistratu.

Skargę rozpatrywano cały miesiąc. Wreszcie na początku lutego prezydent Bytomia Mariusz Wołosz orzekł, że skarga jest bezzasadna. Sami sobie byliśmy winni, że nie otrzymywaliśmy rzetelnych odpowiedzi, gdyż stawiane przez Katowice Dziś pytania „miały charakter ogólny, uniemożliwiający precyzyjną odpowiedź, zgodną z oczekiwaniami wyrażonymi później przez skarżącego”.

Zanim wygrał

Pomińmy kwestię ogólności pytania np. o to, jakie stanowiska zajmował Arkadiusz Rusnak, zanim wygrał wspomniany konkurs (żartobliwie nazwany przez nas quizem) i oficjalnie zaczął pełnić funkcję zastępcy dyrektora MZZiGK. Odpowiedź na skargę zawierała wreszcie odpowiedzi na zadane przez Katowice Dziś pytania. Odpowiedzi nadal niepełne, ale na razie mniejsza o to.

Ojojoj!

Dowiedzieliśmy się, że:

2 stycznia 2019 r. Arkadiusz Rusnak został zatrudniony w MZZiGK na stanowisko starszego referenta.

17 stycznia została mu powierzona „inna praca”. Wówczas rozszerzono zakres jego zadań i uprawnień na takie, jakie miał zastępca dyrektora, jednak nie w pełnym wymiarze. Z odpowiedzi wynika, że nadal był starszym referentem.

Nie był też pełniącym obowiązki zastępcy dyrektora. To wymaga odrębnej decyzji, ponadto w takiej sytuacji miałby pełnię zadań i uprawnień wicedyrektora.

Stanowisko zastępcy dyrektora objął z dniem 17 kwietnia.

I jak go nazwać?

Samozwaniec? Taki komentarz padł ze strony osoby znającej szczegóły sprawy.

Ale czy „samozwaniec” mógłby posługiwać się pieczęcią „zastępcy dyrektora” przez kilka miesięcy bez reakcji ze strony przełożonych – dyrektora MZZiGK oraz prezydenta Bytomia?

No właśnie – mógłby czy nie? Czy prezydent Bytomia sądzi, że to, do czego doszło w MZZiGK to nieistotny drobiazg?

Atomowa walizeczka

Co będzie, jeśli któryś z uczestników konkursu na „wywóz i utylizację odpadów” zakwestionuje decyzję starszego referenta, który podał się za zastępcę dyrektora? Albo ktoś zaprotestuje przeciwko stawkom czynszu podanym na „Wykazie Nieruchomości Gruntowych Będących Własnością Gminy Przeznaczonych do Wydzierżawienia”? Albo zażąda zwrotu kwot wynikających z innej decyzji starszego referenta?

Do prezydenta Bytomia mamy pytanie. Czy wyrabiając sobie odpowiednią pieczęć zostanie pan przewodniczącym rady miejskiej, wojewodą, marszałkiem? A zresztą, po co tak skromnie? Czy z faktu posiadania pieczęci „prezydent USA” wyniknie prawo do dysponowania potencjałem nuklearnym naszego wielkiego sojusznika? Próbować nie radzimy. Choć bytomska atomowa walizeczka mogłaby wiele cudów sprawić na tym świecie.