Kamienice zostały podpalone (zdjęcia z akcji gaśniczej). W zabezpieczeniu mienia kilkudziesięciu pogorzelców uczestniczyli również policjanci z Katowic.

Kamienice zostały podpalone (zdjęcia z akcji gaśniczej). W zabezpieczeniu mienia kilkudziesięciu pogorzelców uczestniczyli również policjanci z Katowic.

20 lutego 2020 Wyłącz przez administrator

Więcej – czytaj poniżej.
***
Wszystkie nasze informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/
Regularnie tu zaglądaj – nie wszystko publikujemy na Facebooku.
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis
Jej członkom wyświetla się więcej naszych facebookowych postów.
Pamiętaj! Komplet naszych artykułów i informacji tylko na WWW.
***
Nasza nowa usługa. Ogłoszenia. Całkowicie bezpłatne – dla każdego.
***

Straszna tragedia spotkała 48 osób, mieszkających w dwóch zabytkowych kamienicach w Czerwionce-Leszczynach. Oba budynki zostały podpalone.

Pożary wybuchły we wtorek wieczorem. Najpierw zgłoszono, że płonie jeden z zabytkowych budynków mieszkalnych przy ul. Generała Hallera w Czerwionce-Leszczynach.

Gdy strażacy i policjanci zjawili się na miejscu, płonął dach budynku. Podczas akcji gaśniczej z sąsiedztwa napłynęło kolejne zgłoszenie.

W ogniu stanęła kamienica przy ul. Wolności, znajdująca się kilkaset metrów dalej. Natychmiast rozpoczęto i tam akcję gaśniczą.

Z obu budynków ewakuowano bezpiecznie 48 osób. Zniszczenia kamienic okazały się na tyle poważne, że ludzie musieli spędzić noc poza nimi.

Do Czerwionki-Leszczyn skierowano m.in. policjantów z Oddziału Prewencji w Katowicach. Funkcjonariusze zabezpieczali mienie pogorzelców przed grabieżą.

Specjalne patrole policji przez całą noc patrolowały teren osiedla, gdzie wybuchły pożary. Zatrzymano osobę podejrzaną o wywołanie pożarów.

Dziś już policjanci są pewni, że pożary były wywołane celowo. Śledczy Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zebrali dowody, świadczące o winie zatrzymanej osoby. Podpalaczem jest 29-letni mężczyzna.

Podpalaczowi postawiono zarzuty sprowadzenie poważnego zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców, a także mienia w wielkich rozmiarach. Grozi mu za to 10 lat więzienia.

Fot. Policja Śląska.