To miał być koronadowcip. Mężczyzna odpowie przed sądem za wywołanie fałszywego alarmu.

To miał być koronadowcip. Mężczyzna odpowie przed sądem za wywołanie fałszywego alarmu.

29 marca 2020 Wyłącz przez administrator

Więcej – czytaj poniżej.
***
Wszystkie nasze informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/
Regularnie tu zaglądaj – nie wszystko publikujemy na Facebooku.
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis
Jej członkom wyświetla się więcej naszych facebookowych postów.
Pamiętaj! Komplet naszych artykułów i informacji tylko na WWW.
***
Nasza nowa usługa. Ogłoszenia. Całkowicie bezpłatne – dla każdego.
***

Skrajnym brakiem odpowiedzialności wykazał się „żartowniś”, który spowodował akcję ratowniczą.

W centrum przesiadkowym w Chorzowie 30-letni mężczyzna podszedł do policjantów i powiedział im, że źle się czuje. Skarżył się, że odczuwa ból w klatce piersiowej i prawdopodobnie ma gorączkę.

Policjanci założyli odzież ochronną. Zaczęli pytać o możliwe okoliczności zarażenia koronawirusem.

Mężczyzna tłumaczył, że niedawno wrócił z Włoch, ale nie jest na kwarantannie. Na miejsce natychmiast skierowana została karetka.

Mężczyzna został przewieziony do szpitala zakaźnego. Jak się jednak okazało, 30-latek był zdrowy i nie potrzebował pomocy. Kłamstwem było również to, że był za granicą.

Za głupi żart 30-latek poniesie konsekwencje prawne. Przed sądem odpowie za wywołanie fałszywego alarmu, za co grozi mu areszt, kara ograniczenia wolności lub do 1500 złotych grzywny.

Fot. WPR w Katowicach.