Taki mały domek. Chyba wiemy, dlaczego tak zakopcił. Smog – prawda kontra mity.

Taki mały domek. Chyba wiemy, dlaczego tak zakopcił. Smog – prawda kontra mity.

1 grudnia 2019 Wyłącz przez administrator

***
Wszystkie nasze informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/
Regularnie tu zaglądaj – nie wszystko publikujemy na Facebooku.
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis
Jej członkom wyświetla się więcej naszych facebookowych postów.
Pamiętaj! Komplet naszych artykułów i informacji tylko na WWW.
***

Nasza nowa usługa. Ogłoszenia. Całkowicie bezpłatne – dla każdego.

***

To zdjęcie (okolice DTŚ w Katowicach) nadesłał nam czytelnik z dedykacją dla grupy innych naszych czytelników. Dla tych mianowicie, którzy każdy tekst o zagrożeniu smogiem komentują, przekonując innych, że to nie paleniska domowe są źródłem smogu.

Prawie pod każdym naszym tekstem dotyczącym smogu (co również zauważył autor tego zdjęcia) są komentarze, których autorzy twierdzą, że piece i przydomowe kotłownie nie mają wpływu na czystość powietrza, jakim oddychamy. To winne są samochody – przekonują.

Oczywiście, że pojazdy z silnikami spalinowymi mają wpływ na smog. Jednak z badań naukowych wynika, że generują one smog zaledwie w około 10 proc.

Oto wszystkie źródła emisji PM10, czyli pyłu zawieszonego. Dane o charakterze ogólnym, opracowane przez Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami:
niska emisja 46 proc.,
przemysł 20 proc.,
rolnictwo 12 proc.,
transport drogowy 8 proc.,
energetyka 7 proc.,
inne źródła 7 proc.

Źródła emisji rakotwórczego benzo[a]pirenu (opracowanie – jak wyżej):
niska emisja 84 proc.,
przemysł 10 proc.,
odpady 3 proc.,
rolnictwo 2 proc.,
transport drogowy 1 proc.

Wątpiącym doradzamy dwukrotnie stanąć na wiadukcie drogowo-pieszym, przebiegającym nad ul. Bocheńskiego w Katowicach, w okolicy stacji PKP na Załężu. Raz w sezonie grzewczym, a raz poza nim. Najlepiej w godzinach szczytu komunikacyjnego, kiedy zatłoczona jest nie tylko Bocheńskiego, lecz również pobliska DTŚ oraz autostrada. Pooddychać głęboko i sprawdzić czy jest jakaś różnica.

Po otrzymaniu zdjęcia skonsultowaliśmy się z ekspertem do spraw spalania. Orzekł, że najprawdopodobniej w kotle grzewczym tego małego domku palono paliwem stałym całkiem niezłej jakości. Natomiast osoba rozpalająca go być może nie wiedziała jak to czynić, by zadymienie było jak najmniejsze.

W Katowicach były prowadzone szkolenia „Jak ekoodpowiedzialnie ogrzać mieszkanie”. Ostatnie z nich odbyło się 28 listopada w Pałacu Młodzieży. Każdy, kto opala węglem, powinien się pofatygować. Dla swojego i innych zdrowia oraz komfortu.

Dla tych, którzy nie byli. Węgiel czy inne paliwo stałe należy podpalać od góry, układając rozpałkę na wierzchu stosu. Opał zapala się wówczas stopniowo – jak świeca. Nie kopci jak liście rzucone na rozpalone ognisko.

Taka metoda jest nie tylko bardziej ekologiczne. Jest również bardziej ekonomiczna. Każdy węgiel zawiera bowiem palne gazy.

Jeśli węgiel rozpalamy od góry, gazy te w większej części ulegają spaleniu zanim wylecą przez komin. Dają ciepło, a my nie powodujemy kopcenia.

Jak obliczono, kto kopci rozpalając swój piec czy kocioł niewłaściwie, na każde 900 zł wydane na paliwo, 300 zł marnuje, pozwalając mu ulecieć w powietrze.