„Z zabójstwem Jakuba D. nie miałem nic wspólnego!”

„Z zabójstwem Jakuba D. nie miałem nic wspólnego!”

22 lipca 2022 Wyłącz przez administrator

To zdanie po raz kolejny powtórzył dwa dni temu 58-letni Henryk K.

***

Za nami kolejna rozprawa w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach, który w wyniku ubiegłorocznej kasacji po raz drugi bada sprawę morderstwa z roku 2006, do którego doszło na katowickim Janowie.

Jakub D. został zamordowany we własnym mieszkaniu za pomocą nieustalonego po dzień dzisiejszy narzędzia. Cztery lata później na ławie oskarżonych zasiadła jego życiowa partnerka Marta G. , której prokuratura zarzuciła zlecenie tego zabójstwa oraz troje ich wspólnych znajomych.

Henryk K. i Jacek J. oskarżeni zostali o wykonanie owego zlecenia. Dorota J., będąca wtedy nianią dzieci Marty i Jakuba, zdaniem prokuratury miała polecić głównego oskarżonego Henryka K. jako fachowca od morderstw na zlecenie.

Wyroki te, za wyjątkiem tego, który dotyczył Marty G., zostały uchylone przez katowicki Sąd Apelacyjny, dlatego proces wznowiono w roku 2019.

Drugi skład sędziowski przychylił się do oskarżeń prokuratury skazując Dorotę J. na karę 9 lat pozbawienia wolności a Henryka K. na 25 lat. Co do Jacka J. zastosowano artykuł 60 kk paragraf 4 zasądzając wobec niego karę jedynie 7,5 roku więzienia.

Oznacza to, że oskarżony po części przez samego siebie Jacek J. złożył przed organami ścigania wyjaśnienia obciążające inną osobę, bądź osoby, i z tego tytułu prokurator zawnioskował o nadzwyczajne złagodzenie jego kary. Rok później wyroki te utrzymał w mocy Sąd Apelacyjny.

Tego stanowiska nie podzielił jednak Sąd Najwyższy i dokonał kasacji wyroków. Katowickim sędziom apelacyjnym zarzucono nierzetelną kontrolę instancyjną. Jacek J. odbył już w całości swoją karę. Korzysta w pełni ze swojego prawa do nieuczestniczenia w obecnym postępowaniu sądowym.

Z tego prawa korzysta także Dorota J., tłumacząca się złym stanem zdrowia.
Henryk K. doprowadzany jest z mysłowickiego aresztu śledczego. Celem udowodnienia swej niewinności złożył on już blisko sto wniosków dowodowych.

Ten proces trwał przed katowickim sądem okręgowym aż sześć lat. W tym czasie udało się przekonać sędziów jedynie co do winy Marty G., której udowodniono chęć pozbycia się partnera życiowego i szukanie w tym celu chętnych do przyjęcia zlecenia zabójstwa oraz handel substancjami odurzającymi.

Kobietę skazano na karę łączną ośmiu lat więzienia. Składu sędziowskiego natomiast w żaden sposób nie przekonały poszlaki wskazujące na rzekome pośredniczenie Doroty J. w znalezieniu mordercy, którą w tym procesie uniewinniono.

Niewystarczajacymi okazały się wtedy również prokuratorskie zarzuty co do obydwu oskarżonych mężczyzn. W uzasadnieniu czytamy, że jedynym dowodem obciążającym Henryka K. były zeznania Jacka J., który do dnia dzisiejszego tytułuje się świadkiem tego zabójstwa.
J. twierdzi, że 8 marca 2006 roku był pod budynkiem, gdzie zamieszkiwała ofiara i czekał w samochodzie na drugiego z oskarżonych. Ów zaś udał się z wizytą do zamordowanego.

Z uwagi na wieloletni konflikt pomiędzy dwoma panami, którzy wcześniej wspólnie dokonywali innych przestępstw, sąd uznał, że Jacek J. nieudolnie pomówił kolegę, na którego winę nie znaleziono żadnych innych dowodów.

Tym sposobem obydwaj oskarżeni zostali uniewinnieni.

Czy zeznania nieprzychylnego wspólnika – w de facto przestępczej działalności – niepoparte wiarygodnymi dowodami wystarczą, by skazać kogoś na karę 25 lat pozbawienia wolności i nadanie mu tym samym statusu mordercy?

W apelacji obrońcy pana Henryka czytamy m.in. o szerokich kontaktach zamordowanego ze śląskim światem przestępczym, jego sporych przychodach z tego tytułu, więziennej przeszłości i niewątpliwie nieudanym życiu prywatnym.
Pozwala to wysnuć tezę, że wiele osób mogło mieć realny motyw, aby wyrządzić mu krzywdę. Takiego motywu nie dopatrzono się póki co u Henryka K.

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

poczta@katowicedzis.pl lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Tych, którzy jeszcze nie widzieli, zachęcamy do obejrzenia filmu dokumentalnego „Wymazy spod płota. Pandemia, wielkie pieniądze, śmierć” (baner z linkiem do filmu przy tekście).

***

Poszukujemy współpracowników. Skontaktuj się mailowo lub przez Fb.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.

***