Tam nie ma nawet chodnika.
Mieszkańcy ul. Pustułek w Katowicach protestują przeciwko deweloperowi, który chce poprowadzić dojazd do budowy przez ich wąską, wewnętrzną drogę. Jak donosi TVP Katowice, inwestor ma zaledwie 0,4% udziału w drodze, a mieszkańcy obawiają się nawet 30 przejazdów ciężarówek dziennie i alarmują o bezpieczeństwo dzieci. Urząd Miasta umywa ręce, wskazując, że dojazd to kwestia do „dogadania się”.
