POZA PRAWEM

Bandyta groził podłożeniem bomby na katowickim dworcu PKP. Pogrążył sam siebie.

Katowicki antyterrorysta tak bardzo przeraził złodzieja, że ten połknął zrabowany łup. Fortel się nie powiódł.

Ewakuacja Urzędu Miasta Katowice.

Pierwszą ofiarę zabił, gdy skończył 14 lat. Ona miała 5. Morderca dzieci kończy odsiadkę i powraca.

Pogotowie i straż interweniowały na jednym z katowickich osiedli - jadowity wąż miał pokąsać tam dwie kobiety. Do tych dwóch służb dołączyć musiała policja, gdyż doszło do popełnienia przestępstwa.

Zabrali telefon dziewczynki. I dali się pięknie nagrać.

Groził pracownikom stacji, chlustał paliwem z dystrybutora. Przerażeni ludzie wyłączyli dystrybutory w obawie przed eksplozją i zabarykadowali się na zapleczu.

Osiem lat za to, że rozbitą butelką zmasakrował twarze dwóch młodych kobiet.

Mord w parku Kościuszki. Prokuratura umorzyła śledztwo.

Bił rodziców, okradał ich i groził, że zabije, jeśli się komuś poskarżą. Siemianowiczanin groził także wysadzeniem domu mieszkalnego w powietrze.

Ciężarówki wiozły odpady z Niemiec i Włoch. Odbiorcami śmieci były dwie śląskie firmy. Wszystko odbywało się "na czarno". Znowu poszłyby z dymem?

Zagazować i zniszczyć bydlaków! Mowa nienawiści - wezwania do mordowania i do eksterminacji mieszkańców Śląska.