By kraść paliwo jeździł z Katowic do innych miejscowości regionu. Poszukiwani pokrzywdzeni.

Wpadł po kolejnej kradzieży. Pojechał do Miasteczka Śląskiego. Zatankował i odjechał nie płacąc. Pokrzywdzeni przez niego pracownicy stacji paliw zawiadomili policję. Mówili, że złodziej porusza się zielonym volvo.

Policjanci ze Zbrosławic namierzyli podobny samochód w Boniowicach. Nie zgadzały się tylko numery rejestracyjne. Podczas kontroli okazało się, że w samochodzie są również inne - "lewe" tablice rejestracyjne. Złodziej umieścił je na właściwych tablicach bezpośrednio przed kradzieżą.

W bagażniku znaleziono plastikowe kanistry z paliwem. Złodziej nie miał innego wyjścia - musiał przyznać się do kradzieży.

W trakcie przesłuchania wyszło na jaw, że okradając stacje paliw używał również innych samochodów - dwóch bmw i mercedesa. Poszukiwani są pracownicy, ajenci i właściciele innych stacji paliw, które zostały okradzione. Być może uczynił to ten sam złodziej.

***
Inne informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/ 
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis 
Jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.
Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.

Na zdjęciach: samochód użyty do ostatniej kradzieży oraz dowody przestępstwa. Fot. Śląska Policja.