Tyska policja nie wyklucza, że doszło do zabójstwa.

Wczoraj około godziny 18.00 dyżurny tyskiej komendy został zaalarmowany o tym, że w jednym z domów na Mąkołowcu mężczyzna potrzebuje pomocy.
Na miejscu, prócz zgłaszającego, policjanci zastali załogę pogotowia ratunkowego. Niestety lekarz stwierdził zgon 64-letniego tyszanina.

Mężczyzna miał obrażenia głowy, dlatego śledczy nie wykluczają, że do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie.

Na miejscu obecna była grupa dochodzeniowo-śledcza oraz prokurator, który zarządził sekcję zwłok. Policjanci cały czas gromadzą materiał dowodowy oraz przesłuchują świadków.

Badanie trzeźwości 38-letniego zgłaszającego wykazało u niego 2 promile alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany do wyjaśnienia sprawy i pozostaje do dyspozycji prokuratora.

Szczegółowe okoliczności śmierci 64-latka wyjaśni śledztwo, prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tychach.

***
Świąteczno-noworoczny konkurs. Do wygrania 1000 zł. Zadania - banalne.
https://katowicedzis.pl/index.php/79-aktualnosci/2331-konkurs-za-tysiac
Zapraszamy do grupy: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis

Na zdjęciu: przedświąteczna atmosfera nie zapobiegła tragedii. Czyżby - jak często w takich przypadkach - znowu zawinił alkohol?