To naprawdę cud, że przeżył. Maks z Katowic bardzo potrzebuje naszej pomocy.

Maksym dziś ma 4,5 roku. Jest jednym z trojga dzieci Agnieszki i Marcina Walkowiaków. Najbardziej doświadczonym przez los.

Jest wcześniakiem z bardzo niską wagą urodzeniową. Rodzice mówią, że to cud, iż przeżył. U chłopca zdiagnozowano autyzm, niepełnosprawność ruchową z afazją i hipotonią mięśniową oraz niedoczynność tarczycy. Jakby tego było mało, był leczony na neuroboreliozę w szpitalu przez miesiąc - miał porażenie nerwu twarzowego.

"Pobyt w szpitalu był dla niego koszmarem" - wspominają rodzice: "Kłuto go czasem po 10 razy dziennie, bo żyły z nerwów nie wytrzymywały i wtedy anestezjolog dopiero na stole go znieczulał".

Agnieszka i Marcin potrzebują pieniędzy na rehabilitację i turnusy terapeutyczne dla synka. Jeśli chcecie i możecie im pomóc - poniżej link do strony ze zbiórką pieniędzy na leczenie chłopca. Tam również więcej o jego cierpieniach i walce Maksa oraz jego rodziców z twardą, okrutną rzeczywistością:
https://zrzutka.pl/dla-maksia 

***
Inne informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/ 
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis 
Jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.
Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.

Fot. Arch. pryw.