Nareszcie! Droga śmierci zniknie.

Najgroźniejsza droga w naszym regionie to S1 na odcinku od DK1 do lotniska w Pyrzowicach. W zasadzie nie ma tygodnia, by nie doszło tam do groźnego wypadku. Wiele kończy się śmiercią.

Niebezpieczeństwo wynika stąd, że droga ta utrzymywana od lat jest stanie tymczasowym. Tam, gdzie powinny być dwa pasy w każdym z kierunków jazdy, mamy po jednym.

Zdezorientowani kierowcy, zdarza się, że wjeżdżają na przeciwległy pas myśląc, że mogą nim jechać. Inni ignorują zakaz wyprzedzania czy zawracania. Śmierć zbiera tu gęste żniwo.

Podjęto wreszcie decyzję o przeznaczeniu pieniędzy na budowę kolejnych pasów drogi S1. Powstaną one do 2021 r.

"Droga S1 to duże przedsięwzięcie, do którego powróciliśmy. To bardzo niebezpieczny odcinek, na którym dochodzi do wielu groźnych wypadków. Zrealizujemy ten projekt, który połączy autostradę A1, lotnisko w Pyrzowicach, a niebawem także Polskę ze Słowacją. To ważna inwestycja dla bezpieczeństwa, komfortu jazdy i element szerokiego programu rządowego w zakresie poprawy infrastruktury drogowej" – mówił minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

"Dla mnie jako gospodarza województwa to niezwykle ważna informacja, a dla lotniska w Pyrzowicach kolejny impuls do rozwoju. Za dwadzieścia miesięcy będziemy się cieszyć z pięknej i bezpiecznej drogi, która sprawi, że województwo śląskie będzie mogło rozwijać się jeszcze szybciej" – podkreślał nowy marszałek Jakub Chełstowski.

Koszt inwestycji, która ma zakończyć się w kwietniu 2021 roku, to ponad 121,7 mln zł.

W latach 2005–2006 GDDKiA zrealizowała jednojezdniowy odcinek drogi S1 między węzłami Podwarpie i drogą wojewódzka nr 913, stanowiący dojazd do lotniska w Pyrzowicach. W latach 2010–2012 wybudowano dwujezdniowy odcinek drogi S1 od węzła Pyrzowice na autostradzie A1 do węzła Lotnisko na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką 913.

Na zdjęciu: po jednym z tragicznych wypadków na trasie S1 w Mierzęcicach. Kierowca samochodu osobowego usiłował zawrócić. Kierowca tira, aby nie zabić drugiego człowieka, wykonał gwałtowny manewr, przy którym sam zginął w zmiażdżonej kabinie. Zderzenia pojazdów nie udało się uniknąć, ale kierowca osobówki przeżył. Z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Fot. Policja Śląska.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.

Źródło: BP UMWŚ.