Problemy techniczne w NOSPR: trzaski podczas koncertu.

Zakończyły się Zaduszki Jazzowe" w NOSPR. W pierwszym dniu festiwalu wystąpił sędziwy Pharoah Sanders. W sobotę Katowice gościły gwiazdę światowego formatu - gitarzystę Ala Di Meolę.

Być może jednak najbardziej fascynujący był trzeci dzień festiwalu. Na początek koncert "Altissimonica" Jana "Ptaszyna" Wróblewskiego. Legenda polskiego jazzu obecna była na widowni.

Po "Ptaszynie" koncert "Adam's Apple" Mateusza Smoczyńskiego, który udowodnił, że w jazzie (nie tylko polskim) dzieje się coś nowego. Brawurowy występ Smoczyńskiego, niesamowite wykonanie i niesamowita kompozycja. Aż dziwne, że skrzypce (był to koncert skrzypcowy) nie spłonęły podczas tego dzikiego, pełnego wirtuozerii występu.

Wykonaniu koncertu "Ptaszyna" towarzyszyły problemy techniczne. Co pewien czas dało się słyszeć głośne trzaski, tak jakby zamiast orkiestry na scenie ustawiono wiekowy patefon, odtwarzający porysowaną płytę.

"Ptaszyn", muzycy, dyrygent i widownia udawali jednak, że żadnych trzasków nie słyszą. Po przerwie żadnych dodatkowych "atrakcji" już nie było.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.