Ciąg dalszy tragicznych wieści z kopalni CzSM w czeskiej Karwinie. Pierwsze zgony potwierdzone. Bliźniacza tragedia w Rosji.

Dziś ratownicy dotarli do pierwszych trzech górników, poszukiwanych po czwartkowym zapaleniu się metanu. Jak przewidywano, nie żyli.

Ich ciała wydobyto na powierzchnię. Nadal trwają poszukiwania dziewięciu pozostałych zaginionych.
Szanse, że którykolwiek z nich żyje bliskie są zeru. Pamiętajmy jednak, jak brzmi dewiza ratowników górniczych: "Zawsze idziemy po żywego".

Pamiętajmy również, że Alojzy Piątek, górnik z kopalni Mikulczyce-Rokitnica w Zabrzu, przeżył, choć od zawału, który go zasypał minęło 8 dni. Żywił się styliskiem łopaty, pił własny mocz.

Teraz nadzieja jest mniejsza. Zapłon metanu wywołał straszliwy pożar i doprowadził do tego, że w miejscu katastrofy temperatura sięgała 1000 stopni.

Przejmujące wieści dochodzą natomiast z Solikamska w Rosji. Tam również w kopalni wybuchł pożar. Doszło do niego w sobotę. Zginęło dziewięciu górników. Na 24 grudnia w Kraju Permskim ogłoszono żałobę. Pomyślmy również o rodzinach tamtych górników. Swoją ciężką pracę, po to by utrzymać najbliższych, okupili życiem. 

***
Do wygrania 1000 zł. Można je przeznaczyć na dowolny cel, na przykład charytatywny.
https://katowicedzis.pl/index.php/79-aktualnosci/2331-konkurs-za-tysiac 

Zapraszamy do grupy: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis 

Na zdjęciu: ćwiczenia ratowników górniczych. Fot. mat. publ.