Sąd nie zakazał twierdzenia, że w Mysłowicach funkcjonował "układ", a polityk PO Wojciech Król był częścią tego układu.

Sprawa układu najpierw trafiła do Sądu Okręgowego w Katowicach. Następnie do Sądu Apelacyjnego. Oba sądy badały, ile jest prawdy w następujących stwierdzeniach:

1. "Jedynym uczciwym kandydatem na urząd prezydenta Mysłowic jest Dariusz Wójtowicz".

2. "W Mysłowicach funkcjonuje "układ Król - Lasok"".

Edward Lasok chciał, by sądy uznały, że Wojciech Król również jest uczciwym kandydatem. A ściślej rzecz biorąc, by zakazać informowania o tym, co powiedział Karol Kaszek w publikacji: "Rezygnuję. Postawmy na Dariusza Wójtowicza".

Sąd Okręgowy przesłuchał adwokata reprezentującego komitet wyborczy Edwarda Lasoka. Ten twierdził oczywiście, że w Mysłowicach nie ma "układu" pomiędzy byłym już (bo odwołanym przez mieszkańców prezydentem), a Wojciechem Królem, który najpierw był pracownikiem Edwarda Lasoka, później pracownikiem marszałka Wojciecha Saługi, a wreszcie posłem Platformy Obywatelskiej.

Sąd Okręgowy nie przesłuchał innych świadków. Wystarczyło mu stwierdzenie adwokata, że żadnego "układu" nie ma.

Sąd Apelacyjny we wtorek 23 października wyrzucił postanowienie Sądu Okręgowego do kosza. Formalnie ten drugi sąd w ogólne nie zajmował się "układem". Sąd Apelacyjny umorzył postępowanie, jako że "Edward Lasok, którego komitet wyborczy wystąpił z wnioskiem (...), nie uzyskał poparcia, które wystarczyłoby mu do udziału w turze drugiej, (...) utracił tym samym przymiot uczestnika kampanii wyborczej".

Czy więc w Mysłowicach funkcjonuje wspomniany "układ Król - Lasok"? Jeśli nawet funkcjonował, to na pewno już nie istnieje. Wojciech Król w okresie kampanii wyborczej atakował swojego byłego szefa i pracodawcę, zadając mu dotkliwe ciosy. Z pewnością przyczyniły się one do tego, że Lasok do drugiej tury nie przeszedł.

W 2015 r. Lasok wysyłał osobiste listy do wszystkich mieszkańców z prośbą, by oddali głos na Wojciecha Króla, kandydującego wówczas do Sejmu z ramienia PO. Do pana posła - dziś kandydata na prezydenta miasta skierowaliśmy pismo z prośbą o stanowisko. 

Na zdjęciu: sala sesyjna mysłowickiego magistratu.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.