Ogrzewanie na wysoki połysk.

W tym sezonie grzewczym straż miejska Katowic używa drona do analizy dymu wydostającego się z kominów. Pierwszy mandat już jest.

Kilka dni temu nad ranem jeden z mieszkańców Giszowca postanowił wytworzyć ciepło poprzez spalenie lakierowanego drewna. Trującymi spalinami zasnuł najbliższą okolicę.

Straż miejska nie podaje, czy patrol smogowy znajdował się w pobliżu przypadkiem, czy funkcjonariuszy ktoś zaalarmował. W każdym razie strażnicy uruchomili drona z aparaturą do badania składu chemicznego spalin.

Urządzenie pomiarowe w ciągu kilkunastu sekund zasygnalizowało spalanie zakazanego paliwa w domowym palenisku. Strażnicy weszli do domu i przeprowadzili kontrolę. Okazało się, że mieszkaniec Giszowca do rozpalenia pieca użył lakierowanego drewna.

Katowiczanin chciał obniżyć koszty opalania. Nie udało się. Miało być taniej, a wyszło drożej, gdyż do ceny węgla rozpalanego za pomocą dawnej meblościanki (czy może starego stołu) doszedł koszt mandatu.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.

Fot.: straż miejska, Katowice.