Jako wiceprezydent od ochrony środowiska w Bytomiu Andrzej Panek nalegał na to, by w mieście powstało prywatne składowisko śmieci. Ujawniamy dowód.

Obecny kandydat na prezydenta Bytomia prowadzi swoją negatywną kampanię wyborczą zarzucając urzędującemu prezydentowi Damianowi Bartyli, że to jego winą jest powstanie w mieście wielu składowisk odpadów. Andrzej Panek głosi, że z decyzjami dotyczącymi składowisk nie miał nic wspólnego, gdy był naczelnikiem Wydziału Ekologii a następnie wiceprezydentem odpowiedzialnym za ekologię, w tym właśnie za gospodarkę odpadami. W tym zakresie miał być kompletnie ubezwłasnowolniony.

"Zastępca prezydenta miasta Bytomia - Andrzej Panek zaznaczył, że istotnym jest z punktu widzenia gminy Bytom oddanie w dzierżawę składowiska odpadów"...

Słowa te padły 3 lutego 2017 r. podczas posiedzenia Rady Nadzorczej Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Omawiano wtedy problemy związane z działalnością miejskiego składowiska przy al. Jana Pawła II. Andrzej Panek informował zebranych, że nastąpi:

"przejęcie nieruchomości wraz z kwaterami".

W spotkaniu uczestniczyło w sumie 7 osób. Słów Andrzeja Panka nikt nie zakwestionował. Odbyło się głosowanie. Przy jednym głosie wstrzymującym się życzenie Panka przeszło. Miasto straciło kontrolę nad tym miejscem, które z gminnego stało się prywatnym wysypiskiem śmieci.

Dalej operujmy faktami. Nie jest to jedyny dokument wskazujący na to, że Panek miał wpływ i podejmował decyzje.

1 września 2011 r. mieszkańcy Bobrka kierowali pismo w sprawie "śmieciarskiego procederu". Wśród adresatów byli ówczesny prezydent Piotr Koj i ówczesny naczelnik Wydziału Ekologii - właśnie Andrzej Panek.

Kolejny dokument. 2 grudnia 2015 r. prezes BARI do prezesa Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego:

"W nawiązaniu do spotkania u Pana Wiceprezydenta Andrzeja Panka w dniu 30.11. br. przekazujemy karty przekazania odpadów dot. realizacji inwestycji przy ul. Magdaleny w Bytomiu.

Ponadto informujemy, iż rzędne terenu przedmiotowych działek przekazaliśmy w piśmie z dnia 2.11. br. (Założenia do projektu wypełnienia terenów niekorzystnie przekształconych oraz wykonania makroniwelacji na terenie działek nr 490/44, 495/44, 496/44 przy ul. Strzelców Bytomskich w Bytomiu).

Obecnie oczekujemy na spotkanie z przedstawicielem Biura Projektów w celu uzgodnienia szczegółów".

Andrzej Panek nie ma prawa mówić, że z decyzjami dotyczącymi składowisk odpadów w Bytomiu nie miał nic wspólnego. Dziwne, że idzie w zaparte, choć musi wiedzieć, że są dokumenty potwierdzające, iż było inaczej. Czyżby wychodził z założenia, że "ciemny lud wszystko kupi"?

Ujawniamy dokument. Linki poniżej.

Fragment z oświadczeniem Andrzeja Panka o konieczności przekazania miejskiego wysypiska odpadów w prywatne ręce:
https://www.flickr.com/photos/166996889@N03/44474157445/in/dateposted/ 

Cały dokument:
https://www.flickr.com/photos/166996889@N03/albums/72157702526659815