Radni byli jednomyślni. Edward Gierek został patronem ulicy.

Jak widać są jeszcze ludzie, którzy szanują byłego pierwszego sekretarza KC PZPR. Szanują nie za to, że był liderem partyjnym. Szanują za to, że otworzył Polskę na świat. Za to, że był górnikiem. Za to, że łączył. Za to, że budował.

Jak na jednego z przywódców bloku wschodniego, Gierek był nietypowy. Nie mówił po rosyjsku. Za to po francusku - jak po polsku. Dał ludziom paszporty. Umożliwił Ślązakom kontakty z rodzinami w Niemczech. Wielu ma mu za złe i to, że zezwolił Ślązakom na wyjazd do Niemiec.

Wszyscy znamy wady tamtego ustroju. Czy funkcjonujący w tamtej rzeczywistości Gierek zasłużył na szacunek? Nawet Jarosław Kaczyński w 2010 r. mówił o nim tak: "opozycję jakoś tam tolerował, a nie zamykał do więzienia", "chciał siły Polski".

Mówił również: "Działał w takich okolicznościach, jakie wtedy były, ale to, że chciał uczynić z Polski kraj ważny - w tamtym kontekście, w tamtych okolicznościach - to była bardzo dobra strona jego działania, jego osobowości, jego poglądów, wskazująca na to, że był komunistycznym, ale jednak patriotą".

To się jednak zmieniło i Edward Gierek został uznany za symbol komunizmu. Tymczasem we Francji jest uznawany za postać tak bardzo godną szacunku, że od niedawna ma tam swoją ulicę.

Une rue Edward-Gierek znajduje się w mieście Auby. Rada gminy była w tym względzie jednomyślna. Nikt nie głosował przeciw. Nikt się nie wstrzymał.

Auby znajduje się w regionie Nord-Pas-de-Calais, partnerskim dla woj. śląskiego. Porozumienie o współpracy zawarto w 1999 r. w Katowicach.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy.

Na zdjęciu - centrum Auby. Fot. Wikimedia.