Szymon Michałek po decyzji komisarza w sprawie referendum. Ważna deklaracja prezydenta Chorzowa
2 czerwca 2026Referendum w sprawie odwołania prezydenta Chorzowa nie będzie, ale polityczne skutki tej inicjatywy nie znikają. Po decyzji Komisarza Wyborczego w Katowicach Szymon Michałek opublikował oświadczenie, w którym ostro ocenił nieprawidłowości przy podpisach, ale jednocześnie zwrócił się do mieszkańców, którzy rzeczywiście mają zastrzeżenia do jego pracy. Zapowiedział, że będzie pracował jeszcze ciężej, by przekonać ich do siebie decyzjami i konkretnymi efektami dla miasta.
Referendum w Chorzowie odrzucone. Prezydent komentuje decyzję komisarza
Po decyzji Komisarza Wyborczego w Katowicach, który odrzucił wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta Chorzowa, Szymon Michałek zabrał głos w mediach społecznościowych.
W swoim oświadczeniu przypomniał, że pod wnioskiem złożono ponad 8 tysięcy podpisów, ale po weryfikacji ponad 22 proc. z nich nie spełniało wymogów prawa. Prezydent Chorzowa napisał, że decyzja komisarza pokazała, iż wniosek referendalny nie spełnił wymogów ustawowych.
Michałek zwrócił też uwagę na skalę zakwestionowanych podpisów. W swoim oświadczeniu podkreślił, że wśród nich znalazły się również podpisy przypisane osobom zmarłym. Jak napisał, szczególnie myśli o ich rodzinach, bo takie sytuacje „nigdy nie powinny mieć miejsca”.
Szymon Michałek mówi o politycznej rozgrywce i atakach w internecie
Prezydent Chorzowa ocenił, że w ostatnich tygodniach wiele działań wokół inicjatywy referendalnej nie miało nic wspólnego z rzetelną rozmową o mieście. Wskazał na „emocjonalne podburzanie mieszkańców”, anonimowe ataki w internecie, tworzenie stron służących codziennemu atakowaniu jego osoby i pracy, a także sygnały o niepokojących praktykach przy zbieraniu podpisów.
To najmocniejsza część jego oświadczenia. Michałek przekonuje, że Chorzów zasługuje na debatę opartą na faktach, odpowiedzialności i szacunku do mieszkańców, a nie na chaos, manipulacje i polityczne awantury.
Ważna deklaracja wobec mieszkańców, którzy podpisali wniosek
W oświadczeniu znalazł się jednak także fragment znacznie ważniejszy politycznie niż sama krytyka inicjatorów referendum. Szymon Michałek przyznał, że część osób mogła podpisać się pod wnioskiem nie z powodów politycznych, lecz dlatego, że naprawdę nie podoba im się jego praca albo mają wobec niego konkretne zastrzeżenia.
To istotne zdanie, bo prezydent Chorzowa nie sprowadził wszystkich podpisów do politycznej akcji przeciwko sobie. Wprost przyznał, że część mieszkańców mogła w ten sposób wyrazić niezadowolenie z kierunku, w jakim prowadzone jest miasto.
Michałek zadeklarował, że ten głos traktuje poważnie. Do tych mieszkańców zwrócił się bezpośrednio, zapowiadając, że będzie pracował jeszcze ciężej, aby przekonać ich do siebie swoją pracą, decyzjami i konkretnymi efektami dla Chorzowa.
Referendum nie będzie, ale problem polityczny pozostaje
Formalnie sprawa referendum została zamknięta decyzją komisarza wyborczego, chyba że inicjatorzy zdecydują się na dalsze kroki prawne. Politycznie jednak sprawa nie znika.
Ponad 8 tysięcy podpisów złożonych pod wnioskiem, nawet jeśli część z nich została zakwestionowana, pokazuje, że wokół prezydentury Szymona Michałka pojawiło się realne napięcie. Prezydent Chorzowa zdaje się to dostrzegać. Jego deklaracja o cięższej pracy jest więc nie tylko odpowiedzią na decyzję komisarza, ale także próbą zwrócenia się do tej części mieszkańców, która oczekuje od niego więcej.
W swoim oświadczeniu Michałek napisał: „Referendum nie będzie, ale moja odpowiedzialność za miasto pozostaje”. Zapowiedział dalszą pracę „spokojnie, konsekwentnie i z pełnym szacunkiem dla mieszkańców”.
Chorzów po niedoszłym referendum. Co dalej?
Najbliższe tygodnie pokażą, czy sprawa referendum zakończy się wyłącznie politycznym sporem, czy będzie miała dalszy ciąg prawny. Inicjatorzy mogą jeszcze analizować decyzję komisarza i sposób weryfikacji podpisów.
Dla prezydenta Chorzowa najważniejsze będzie jednak coś innego: odbudowanie zaufania u tych mieszkańców, którzy podpisali się pod wnioskiem, bo rzeczywiście są niezadowoleni z jego pracy. Sam Michałek publicznie przyznał, że taki głos istnieje i że traktuje go poważnie.
To deklaracja, którą będzie można w kolejnych miesiącach skonfrontować z decyzjami podejmowanymi przez władze miasta.
Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Najczęstsze pytania i odpowiedzi
Czy referendum w sprawie odwołania prezydenta Chorzowa się odbędzie?
Nie. Komisarz Wyborczy w Katowicach odrzucił wniosek o przeprowadzenie referendum.
Dlaczego wniosek o referendum został odrzucony?
Po weryfikacji okazało się, że zabrakło wymaganej liczby prawidłowych podpisów. Ponad 22 proc. podpisów nie spełniało wymogów prawa.
Co powiedział Szymon Michałek po decyzji komisarza?
Prezydent Chorzowa stwierdził, że wniosek nie spełnił wymogów ustawowych, a skala nieprawidłowości przy podpisach jest poważna. Jednocześnie zwrócił się do mieszkańców, którzy podpisali wniosek z powodu rzeczywistych zastrzeżeń do jego pracy.
Czy Szymon Michałek uznał, że część mieszkańców mogła mieć do niego pretensje?
Tak. W swoim oświadczeniu napisał, że wie, iż część osób podpisała się pod wnioskiem dlatego, że nie podoba im się jego praca albo mają wobec niego konkretne zastrzeżenia.
Co obiecał prezydent Chorzowa tym mieszkańcom?
Zadeklarował, że będzie pracował jeszcze ciężej, aby przekonać ich do siebie swoją pracą, decyzjami i konkretnymi efektami dla miasta.
Czy sprawa referendum w Chorzowie może mieć dalszy ciąg?
Tak, jeśli inicjatorzy zdecydują się na dalsze kroki prawne. Niezależnie od tego sprawa ma już znaczenie polityczne, bo pokazała napięcie wokół prezydentury Szymona Michałka.
Fot. M. Społ. Sz. Michałek


