Śledztwo w sprawie Okrąglaka w Gliwicach stało się faktem. Prokuratura bada dokumenty
17 czerwca 2026To przełom, na który od miesięcy czekali lokalni społecznicy. Prokuratura Rejonowa w Wodzisławiu Śląskim wszczęła oficjalne śledztwo dotyczące przebudowy i rozbudowy kultowego pawilonu parkowego Okrąglak na Placu Grunwaldzkim w Gliwicach. Śledczy sprawdzają, czy przy realizacji tej oczekiwanej przez mieszkańców inwestycji nie doszło do nieprawidłowości.
Do naszej redakcji dotarło oficjalne potwierdzenie prokuratury, które lotem błyskawicy obiegło środowisko gliwickich aktywistów. Wynika z niego jasno: machina śledcza ruszyła, a prokuratorzy zamierzają drobiazgowo prześwietlić proces odbioru technicznego budynku.
Warto jednak już na samym wstępie bardzo wyraźnie podkreślić kluczową kwestię: jest to postępowanie w sprawie (tzw. in rem), co oznacza, że nikomu nie przedstawiono zarzutów, a wszystkie wymienione w dokumentach osoby są w świetle prawa całkowicie niewinne. Prokuratura nie rozstrzyga na tym etapie, czy doszło do złamania prawa – jej zadaniem jest precyzyjne zbadanie, czy mogło do niego dojść i czy zgromadzony materiał dowodowy da podstawy do dalszych kroków prawnych.
Prokuratura sprawdza procedury i nadzór nad inwestycją
Z dokumentów prokuratury wynika, że badany jest okres pomiędzy 8 kwietnia 2024 roku a 23 grudnia 2025 roku. Śledztwo koncentruje się wokół podejrzenia niedopełnienia obowiązków służbowych oraz ewentualnego poświadczenia nieprawdy w dokumentacji odbioru końcowego.
Zgodnie z treścią zawiadomienia, prokuratura zamierza zbadać proces decyzyjny oraz podział odpowiedzialności w strukturach miejskich. Postępowanie ma wyjaśnić m.in., jak wyglądał nadzór nad realizacją projektu ze strony osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie miasta i podległych mu jednostek – w tym prezydenta Gliwic Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, a także dyrektor Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych (MZUK) Justyny Małek oraz jej zastępcy ds. infrastruktury i remontów, Małgorzaty Panek.
Śledczy przeanalizują również rolę pracowników MZUK bezpośrednio zaangażowanych w inwestycję, w tym osoby pełniącej funkcję odpowiedzialnej za nadzór nad projektem oraz inspektora nadzoru inwestorskiego. Sprawa dotyczy weryfikacji, czy nadzór nad realizacją modernizacji Okrąglaka przebiegał właściwie oraz dlaczego przyjęto inwestycję pomimo ewentualnych zastrzeżeń, które miały znajdować się już w końcowym protokole odbioru z 18 grudnia 2025 roku. Prokuratura bada, czy podpisanie ostatecznego dokumentu o numerze 3/12/25 mogło nosić znamiona działania na szkodę interesu publicznego.
Dlaczego gliwicki Okrąglak budzi tak gigantyczne emocje?
Żeby w pełni zrozumieć, dlaczego ta sprawa tak mocno elektryzuje całe Gliwice, trzeba cofnąć się o wiele miesięcy. Pawilon parkowy na Placu Grunwaldzkim to dla mieszkańców miejsce kultowe, ikona powojennej architektury modernistycznej i ważny punkt na mapie tożsamościowej miasta.
Remont zabytkowego pawilonu to projekt, który wygrał głosowanie nad budżetem obywatelskim. Kiedy ruszył, wiele osób odczuwało autentyczną radość i satysfakcję.
Zamiast świętowania sukcesu, wokół modernizacji coraz bardziej gęstniała jednak atmosfera wątpliwości. Lokalni społecznicy i radni od dawna alarmowali, że jakość prowadzonych tam prac pozostawia wiele do życzenia. Senator Frankiewicz sprawie Okrąglaka poświęcił briefing. Wspomniał o zagrożeniu katastrofą budowlaną.
Oliwy do ognia dolewał fakt, że opinii publicznej odmawiano dostępu do kluczowych dokumentów – w tym do głośnej ekspertyzy technicznej stanu obiektu. Urzędowa tajemnica i unikanie jawności rodziły kolejne pytania, o których wielokrotnie pisaliśmy na naszych łamach. Nam też Urząd Miejski tej ekspertyzy nie pokazał. Tłumaczył się prowadzonym przez policję i prokuraturę postępowaniem.
Decyzja Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim (która zajmuje się sprawą, by zapewnić pełen obiektywizm i uniknąć zaangażowania miejscowych jednostek) to dla mieszkańców nadzieja na to, że kurtyna milczenia wreszcie opadnie. Bez względu na to, jak zakończy się to postępowanie, najważniejszy jest sam fakt, że sprawa zostanie prześwietlona w sposób niezależny, transparentny i drobiazgowy. Do tematu będziemy wracać.
Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Najczęstsze pytania o śledztwo w sprawie okrąglaka w Gliwicach
Czy prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie okrąglaka?
Tak. Prokuratura Rejonowa w Wodzisławiu Śląskim wszczęła śledztwo dotyczące przebudowy i rozbudowy pawilonu parkowego Okrąglak na placu Grunwaldzkim w Gliwicach.
Czy komuś postawiono zarzuty?
Na podstawie informacji z zawiadomienia nie wynika, aby komukolwiek postawiono zarzuty. Śledztwo zostało wszczęte „w sprawie”, co oznacza, że prokuratura bada dopiero, czy mogło dojść do przestępstwa.
Czego dotyczy śledztwo?
Śledztwo dotyczy możliwego niedopełnienia obowiązków przy realizacji i odbiorze inwestycji oraz możliwego poświadczenia nieprawdy w protokole odbioru końcowego.
Jakie przepisy wskazano w piśmie prokuratury?
W piśmie wskazano art. 231 par. 1 kodeksu karnego oraz art. 271 par. 1 kodeksu karnego.
Dlaczego okrąglak w Gliwicach jest ważny?
Okrąglak na placu Grunwaldzkim to charakterystyczny, rozpoznawalny pawilon, ważny dla wielu mieszkańców. Sprawa jego przebudowy wzbudziła emocje, bo dotyczy nie tylko samego budynku, lecz także przejrzystości miejskich decyzji i odpowiedzialności za publiczne pieniądze.
Co może wydarzyć się dalej?
Prokuratura będzie prowadzić czynności, analizować dokumenty i ustalać, czy istnieją podstawy do dalszych decyzji procesowych. Dopiero wyniki śledztwa pokażą, czy komukolwiek zostaną postawione zarzuty.
Fot. KD AI


