Unijny kurek z miliardami dla Śląska zostanie zakręcony? Bruksela planuje likwidację kluczowego funduszu

Unijny kurek z miliardami dla Śląska zostanie zakręcony? Bruksela planuje likwidację kluczowego funduszu

1 czerwca 2026 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Bruksela szykuje finansowy wstrząs dla Śląska i Zagłębia. Z unijnego budżetu po 2027 roku ma zniknąć Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. Czy śląscy europosłowie w Parlamencie Europejskim uratują miliardy na rewitalizację kopalń, nowe miejsca pracy i odprawy dla górników? Sprawdzamy, co wygaszenie FST oznacza dla naszych miast, np.: Katowic, Rudy Śląskiej, Będzina.

Wizja zielonej, nowoczesnej gospodarki na Śląsku i w Zagłębiu właśnie zderzyła się z twardą, brukselską rzeczywistością. Jak poinformował portal Interia w publikacji „Regiony górnicze tracą unijne środki. To spowolni transformację”, z projektu budżetu Unii Europejskiej na lata 2028-2034 całkowicie wymazano Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji (FST).

Dla naszego regionu to informacja o sile tektonicznego tąpnięcia. Mówimy o narzędziu, które stworzono specjalnie po to, by łagodzić społeczne i gospodarcze skutki odchodzenia od węgla. Jeśli ten czarny scenariusz się spełni, serce Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii straci bezpośredni dostęp do miliardowych dotacji. Co na to nasi przedstawiciele w Parlamencie Europejskim? Czy europosłowie ze Śląska wiedzą, że pod dywanem wyciąga się nam finansowy fundament pod przyszłość regionu?

Czym jest Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji i dlaczego Śląsk go potrzebuje?

Żeby zrozumieć wagę problemu, trzeba cofnąć się do roku 2021, kiedy FST powołano jako kluczowy element Europejskiego Zielonego Ładu. Unia zadekretowała neutralność klimatyczną do 2050 roku, ale uczciwie przyznała: regiony żyjące z węgla nie poradzą sobie z tym same. Do Polski trafiło z tej puli aż 3,75 miliarda euro, a lwią część – ponad 2 miliardy euro – wywalczyło samo województwo śląskie jako największy region górniczy w UE.

Pieniądze te nie idą na abstrakcyjne cele. To z nich finansowane są odprawy i pięcioletnie urlopy górnicze dla pracowników zamykanych zakładów. To z nich płyną środki na szkolenia, przekwalifikowanie tysięcy ludzi do pracy w zielonych sektorach oraz na dawanie „drugiego życia” gigantycznym terenom pogórniczym i poprzemysłowym. Według danych Regionalnej Rady ds. Sprawiedliwej Transformacji, na Śląsku zakontraktowano już 9,5 miliarda złotych na realizację aż 1302 projektów! Odejście od tego mechanizmu w kluczowym momencie – latach 30. i 40. XXI wieku, gdy transformacja uderzy najmocniej – to rzucenie miast aglomeracji na głęboką wodę.

Od Katowic po Będzin – co realnie finansują unijne pieniądze?

Urzędnicze statystyki najlepiej przeliczyć na konkretne miejsca, które mijamy codziennie. Jak podawał Urząd Miasta Katowice, tylko w ramach jednego z naborów miasto zyskało 14 milionów złotych (w 90% z FST) na programy włączenia społecznego i aktywizację mieszkańców w dzielnicach takich jak Załęże, Dąbrówka Mała, Bogucice, Zawodzie czy Szopienice. Te pieniądze pozwalają budować centra społecznościowe i wspierać tożsamość regionalną tam, gdzie przemysł ciężki zostawił najgłębsze rany.

Ale FST to przede wszystkim spektakularne metamorfozy architektoniczne i gospodarcze:

  • Katowice – Kopalnia „Wujek”: To sprawa o znaczeniu strategicznym dla stolicy województwa. Wydobycie w tym historycznym zakładzie zostało zakończone. Dzięki programowi „Nowa Perspektywa” Polskiej Grupy Górniczej, gigantyczny teren w samym centrum miasta ma zostać zrestrukturyzowany i oddany mieszkańcom, a sami górnicy mają zyskać miękkie lądowanie na rynku pracy.
  • Będzin – Dawna Cementownia Grodziec: Projekt o wartości ponad 100 milionów złotych (z czego aż 70 milionów to unijne dofinansowanie). W zabytkowych, poprzemysłowych budynkach powstaje właśnie nowoczesna przestrzeń z salą teatralną, kinem letnim, biblioteką i strefami zieleni.
  • Pszów – Teren dawnej KWK Anna: Kompleks za 36 milionów złotych, gdzie w miejscu zdegradowanego szybu „Chrobry I” zaplanowano żłobek, lokale „na start” dla przedsiębiorców oraz strefy rekreacji.

Wszystkie te inwestycje mają zapewnione finansowanie tylko do końca 2027 roku. A co potem?

Ruda Śląska na zakręcie, a eksperci ostrzegają przed pogorszeniem jakości życia

Likwidacja funduszu uderzy w samorządy najmocniej. Jak wskazuje cytowany przez Interię „Dziennik Zachodni”, w dramatycznej sytuacji może znaleźć się m.in. Ruda Śląska, gdzie podmioty górnicze (Polska Grupa Górnicza i Spółka Restrukturyzacji Kopalń) zatrudniają wciąż tysiące osób. Śląski Związek Gmin i Powiatów bezlitośnie wylicza: naprawa samych szkód poeksploatacyjnych w regionie to koszt przekraczający miliard złotych.

Eksperci Forum Energii i Fundacji Instrat na łamach Interii zgodnie podkreślają, że bez dedykowanych pieniędzy transformacja nie zatrzyma się, bo wymuszają ją mechanizmy rynkowe – ale przestanie być sprawiedliwa. Zniknięcie celowego funduszu oznacza, że środki zostaną rozproszone w ogólnych programach konkurencyjności. Nasze miasta będą musiały stawać do przetargów i konkurować o pieniądze z bogatszymi, lepiej rozwiniętymi regionami Europy Zachodniej, które nie mają na głowie problemu zamykania kopalń.

Finał? Ciężar finansowy zostanie przerzucony na barki mieszkańców, co bezpośrednio uderzy w jakość życia na Śląsku i w Zagłębiu. Pod znakiem zapytania staje też rządowa Umowa Społeczna, która zakładała wygaszanie kopalń aż do 2049 roku – bez unijnej kroplówki i zatwierdzenia pomocy publicznej przez Brukselę, ten harmonogram staje się nierealny.

Co robią śląscy europosłowie w Parlamencie Europejskim?

Skoro projekt budżetu UE na lata 2028-2034 pozbawiający nas FST leży na stole, czas zapytać o odpowiedzialność polityczną. W Parlamencie Europejskim zasiada silna reprezentacja posłów wybranych głosami mieszkańców województwa śląskiego. Mają oni realny wpływ na ostateczny kształt unijnych dokumentów finansowych.

Małgorzata Majewska, ekspertka WiseEuropa, zwraca uwagę na kluczowy problem: „Kluczowe jest to, czy nasz głos w Brukseli jest spójny, oparty na uzgodnionych krajowo priorytetach i doświadczeniach regionów, czy też stanowi sumę rozproszonych interesów”.

Jako redakcja uważamy, że czas na retoryczne deklaracje minął. Śląscy europosłowie – bez względu na barwy partyjne – muszą głośno odpowiedzieć swoim wyborcom:

  1. Czy posiadają pełną wiedzę o planowanym wygaszeniu Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji?
  2. Jakie konkretne poprawki i działania lobbingowe zamierzają podjąć w komisjach Parlamentu Europejskiego, aby zablokować te niekorzystne dla Śląska i Zagłębia zapisy?
  3. Czy potrafią stworzyć ponadpartyjny front, który uświadomi urzędnikom w Brukseli, że bez dedykowanego wsparcia społecznego transformacja energetyczna w Polsce skończy się kryzysem strukturalnym?

Mieszkańcy Katowic, Rudy Śląskiej, Bytomia czy Będzina nie mogą płacić pogorszeniem jakości życia za bierność swoich przedstawicieli w Europie. Temat ten będziemy monitorować na bieżąco – obiecujemy rozliczyć każdego z naszych eurodeputowanych z tego, co zrobił, by miliardy na transformację pozostały w naszym regionie.

 

Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.

 

Fundusz Sprawiedliwej Transformacji – najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi

Co to jest Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji?

Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji to specjalny unijny mechanizm wsparcia dla regionów, które najmocniej odczuwają skutki odchodzenia od węgla i przemysłu wysokoemisyjnego.

Dlaczego Fundusz Sprawiedliwej Transformacji jest ważny dla Śląska?

Województwo śląskie jest największym regionem górniczym w Unii Europejskiej. Pieniądze z FST pomagają finansować nowe miejsca pracy, przekwalifikowanie pracowników, rewitalizację terenów pogórniczych i projekty społeczne w miastach regionu.

Ile pieniędzy otrzymało województwo śląskie z FST?

Województwo śląskie otrzymało z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji ponad 2 miliardy euro. To największa pula wsparcia w całej Unii Europejskiej.

Czy Fundusz Sprawiedliwej Transformacji ma zniknąć po 2027 roku?

Według publikacji Interii w projekcie budżetu Unii Europejskiej na lata 2028–2034 nie przewidziano kontynuacji FST w obecnej formie.

Co oznacza likwidacja FST dla Katowic?

Dla Katowic może to oznaczać trudniejsze finansowanie projektów związanych z terenami pogórniczymi, m.in. przyszłym zagospodarowaniem obszaru po kopalni Wujek, a także działań społecznych w dzielnicach takich jak Załęże, Szopienice, Bogucice czy Dąbrówka Mała.

Dlaczego Ruda Śląska może szczególnie odczuć koniec FST?

Ruda Śląska należy do miast najmocniej związanych z górnictwem. Skutki transformacji mogą tam szczególnie dotknąć rynek pracy, tereny po kopalniach, szkody górnicze i lokalną gospodarkę.

Czy europosłowie ze Śląska mogą coś zrobić w tej sprawie?

Tak. Budżet Unii Europejskiej jest przedmiotem politycznych negocjacji. Europosłowie wybrani w województwie śląskim powinni jasno powiedzieć, czy będą zabiegać o utrzymanie specjalnego wsparcia dla regionów górniczych.

 

Fot. UMWŚ Transformacja Śląskie