Referenda w Chorzowie i Będzinie odrzucone. W tle świeża kompromitacja w Bytomiu
1 czerwca 2026Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. W pierwszym przypadku zabrakło prawidłowo zweryfikowanych podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta Szymona Michałka. W drugim komisarz wyborczy wskazał na poważne błędy proceduralne przy inicjatywie dotyczącej prezydenta Łukasza Komoniewskiego. To kolejna referendalna porażka w regionie po głośnej sprawie Bytomia.
Komisarze wyborczy odrzucili dwa wnioski referendalne
W Chorzowie zabrakło wymaganej liczby prawidłowo złożonych podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta Szymona Michałka. W Będzinie sprawa była bardziej złożona: komisarz wskazał zarówno na niewypełnienie obowiązku prawidłowego poinformowania mieszkańców, jak i na wadę dotyczącą kart poparcia.
To kolejna odsłona referendalnej serii w województwie śląskim. Niedawno głośno było o Bytomiu, gdzie również nie doszło do referendum w sprawie odwołania prezydenta Mariusza Wołosza i rady miejskiej. Tam sprawa zakończyła się kompromitacją inicjatorów: zakwestionowano znaczną część podpisów, a na listach miały znaleźć się także numery PESEL osób zmarłych.
Referendum w Chorzowie nie będzie. Zabrakło 1023 prawidłowych podpisów
W Chorzowie inicjatorzy chcieli doprowadzić do głosowania nad odwołaniem prezydenta Szymona Michałka przed końcem kadencji. Wniosek został złożony 4 maja 2026 r. Dołączono do niego 1139 kart z podpisami mieszkańców.
Komisarz Wyborczy w Katowicach I ustalił, że złożono 8020 podpisów. Za prawidłowe uznano 6225. To za mało, ponieważ wymagany próg wynosił 7248 podpisów, czyli 10 proc. mieszkańców uprawnionych do głosowania. Do spełnienia ustawowego wymogu zabrakło więc 1023 prawidłowo zweryfikowanych podpisów.
Według postanowienia komisarza 1795 podpisów nie spełniło wymogów ustawy. Poziom błędów wyniósł 22,38 proc.
Jakie błędy znaleziono na chorzowskich listach?
Największą grupę wad stanowił brak praw wyborczych do właściwej rady (Chorzowa). Takich przypadków było 688. Często pojawiały się też błędy dotyczące adresu. W 366 przypadkach wskazano inny adres, a w 111 adres był niepełny lub nieczytelny.
Komisarz wskazał również na problemy z numerami PESEL. W 329 przypadkach numer PESEL był błędny, niepełny lub nieczytelny, a w 116 przypadkach nie odnaleziono osoby w Centralnym Rejestrze Wyborców według podanego numeru PESEL. Odnotowano także 113 przypadków wielokrotnego podpisu tej samej osoby, przy czym po uznaniu jednego podpisu kolejne nie mogły już być liczone.
W postanowieniu znalazła się również informacja o 14 numerach PESEL osób zmarłych przed dniem powiadomienia prezydenta Chorzowa i komisarza wyborczego o zamiarze przeprowadzenia referendum.
Inicjatorzy referendum w Chorzowie zapowiadają analizę decyzji
Inicjatorzy chorzowskiego referendum w swoim oświadczeniu podkreślili, że analizują szczegółowe wyniki weryfikacji kart poparcia oraz sposób przeprowadzenia czynności sprawdzających. W najbliższych dniach mają zdecydować o dalszych krokach prawnych, w tym o ewentualnym skierowaniu skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
W oświadczeniu podkreślili również, że niezależnie od decyzji komisarza ponad osiem tysięcy mieszkańców podpisało się pod wnioskiem o odwołanie prezydenta Chorzowa. Zdaniem inicjatorów jest to sygnał, którego nie można przemilczeć, bo pokazuje potrzebę debaty o kierunku rozwoju miasta, jakości zarządzania i samorządowych priorytetach.
Będzin: wniosek odrzucony z dwóch zasadniczych powodów
W Będzinie chodziło o referendum w sprawie odwołania prezydenta Łukasza Komoniewskiego. Wniosek został złożony 19 marca 2026 r. przez pełnomocnika inicjatora referendum.
Komisarz Wyborczy w Katowicach odrzucił go z dwóch zasadniczych powodów. Po pierwsze, uznał, że inicjatorzy referendum nie wywiązali się z obowiązku prawidłowego pod względem prawnym poinformowania mieszkańców o zamiarze przeprowadzenia referendum. Chodziło o tablicę ogłoszeń w urzędzie, Biuletyn Informacji Publicznej lub stronę internetową miasta oraz miejskie słupy i tablice ogłoszeniowe.
Drugim powodem była wada dotycząca kart poparcia. W dokumentach referendalnych wskazano Annę Kondracką jako członkinię grupy inicjatywnej, natomiast na kartach do zbierania podpisów pojawiło się imię „Ania Kondracka”. Komisarz uznał, że oznaczało to brak tożsamości podmiotowej między dokumentami referendalnymi a wzorem karty używanej do zbierania podpisów.
Podpisy w Będzinie. Liczby są ważne, ale nie wystarczyły
W Będzinie przekazano łącznie 5840 podpisów mieszkańców. Komisarz wskazał, że 4083 podpisy zostały złożone „poprawnie”. Teoretycznie przekraczało to wymagany próg 4013 podpisów.
Nie oznaczało to jednak, że referendum powinno zostać zarządzone. Komisarz uznał, że ze względu na wadę dotyczącą “Ani” a nie “Anny” podpisy zebrano na wadliwych kartach. W konsekwencji uznał, że ustawowy obowiązek nie został spełniony.
To istotna różnica między Będzinem a Chorzowem. W Chorzowie zdaniem KBW zabrakło wymaganej liczby prawidłowych podpisów. W Będzinie problemem były przede wszystkim uchybienia proceduralne i wada kart poparcia.
Skarga mieszkańca i wątpliwości wokół podpisów w Będzinie
W postanowieniu dotyczącym Będzina opisano również skargę mieszkańca, który twierdził, że nie składał podpisu ani nie wyrażał zgody na umieszczenie swoich danych na liście poparcia. Według KBW jego dane i „podpis” odnaleziono podczas sprawdzania list poparcia.
Komisarz zaznaczył jednak, że nie ma narzędzi do badania autentyczności podpisów tak jak organy ścigania czy biegli. W tym zakresie same wątpliwości nie były podstawą do odrzucenia wniosku. Wniosek został odrzucony z innych, samoistnych powodów.
Bytom jako świeże ostrzeżenie dla organizatorów referendów
Jesteśmy krótko po głośnej próbie referendalnej w Bytomiu. Tam również nie doszło do głosowania w sprawie odwołania władz miasta. Zakwestionowano bardzo dużą część podpisów, a na listach miały znaleźć się numery PESEL osób zmarłych.
W ostatnim czasie w województwie śląskim pojawiło się kilka prób odwołania władz samorządowych, ale żadna z tych inicjatyw nie doprowadziła do głosowania. W Bytomiu problemem była ogromna skala nieprawidłowości na listach. W Chorzowie zabrakło ważnych podpisów. W Będzinie zadecydowały poważne wady formalne.
Referendum lokalne to nie tylko zbiórka podpisów
Nie wystarczy polityczna mobilizacja, rozpoznawalny komitet i zbiórka podpisów. Trzeba jeszcze zachować wszystkie wymogi ustawy, prawidłowo poinformować mieszkańców i dopilnować, aby karty poparcia nie budziły wątpliwości.
W Chorzowie inicjatorzy zapowiadają analizę postanowienia i nie wykluczają skargi do sądu administracyjnego. W Będzinie postanowienie komisarza pokazuje, jak dotkliwe mogą być błędy popełnione na początku procedury. Lub błędy, które nawet są drobne, lecz od strony prawnej są niedopuszczalne. Zaś świeży przykład Bytomia przypomina, że listy poparcia mogą stać się nie tylko problemem politycznym, ale także prawnym.
Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Oficjalne odrzucenie referendów w Chorzowie i Będzinie – najczęstsze pytania i odpowiedzi
Ile dokładnie podpisów zabrakło do ważności wniosku w Chorzowie?
Zgodnie z postanowieniem komisarza nr 70/2026, w Chorzowie zweryfikowano 8073 podpisy, z czego aż 1795 uznano za wadliwe. Do osiągnięcia ustawowego progu 7248 ważnych podpisów zabrakło dokładnie 1023 prawidłowo złożonych deklaracji.
Dlaczego wniosek referendalny w Będzinie został całkowicie zdyskwalifikowany?
Komisarz Wyborczy w Katowicach III odrzucił wniosek z kilku powodów. Po pierwsze, zebrano za mało ważnych podpisów (3470 zamiast wymaganych 4013). Po drugie, komitet dopuścił się błędu formalnego, wpisując na kartach poparcia imię „Ania Kondracka”, podczas gdy w oficjalnych dokumentach zgłoszeniowych widniała „Anna Kondracka”. Złamano też zasady informowania mieszkańców przed rozpoczęciem zbiórki.
Czy w sprawie referendów na Śląsku i Zagłębiu interweniuje prokuratura?
Tak. W przypadku Będzina Komisarz Marcin Schmidt oficjalnie zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Decyzja ta zapadła po ujawnieniu na listach 14 podpisów osób zmarłych oraz po oficjalnej skardze mieszkańca, którego podpis na liście poparcia został sfałszowany.
Ile czasu mają organizatorzy na odwołanie się od decyzji Komisarzy Wyborczych?
Inicjatorom referendum w Chorzowie oraz Będzinie przysługuje prawo do wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Termin na złożenie stosownych dokumentów wynosi 14 dni od dnia doręczenia postanowienia.
Fot. UM Chorzów


