Potężna dawka alkoholu w organizmie. Pijany kierowca audi uderzył w zaparkowany samochód w Bytomiu
15 czerwca 2026Ponad 2,5 promila alkoholu miał 48-letni kierowca audi, który w Bytomiu uderzył w zaparkowanego peugeota. Do zdarzenia doszło przy ul. Olszewskiego. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale ta historia pokazuje, jak groźne rzeczy wciąż dzieją się na drogach naszej aglomeracji. Mężczyzna był pijany i nie miał prawa jazdy.
Pijany kierowca audi w Bytomiu
Do tego bulwersującego zdarzenia doszło w Bytomiu przy ul. Olszewskiego. Według informacji przekazanych przez policję 48-letni kierowca audi cofał i uderzył w zaparkowanego peugeota.
Na szczęście skończyło się na uszkodzonych samochodach. Nikt nie ucierpiał. Ale wynik badania alkoholu w organizmie kierowcy budzi grozę.
Mężczyzna miał ponad 2,5 promila alkoholu. To nie jest już „po jednym piwie” ani stan, który można bagatelizować. Przy takim stężeniu alkoholu człowiek jest mocno zamroczony. Refleks, ocena odległości, reakcja na sytuację na drodze i zdolność logicznego zachowania są poważnie zaburzone.
Mimo to 48-latek wsiadł za kierownicę audi. Być może na to mu pozwolili znajomi bądź rodzina.
Ponad 2,5 promila i brak prawa jazdy
To nie koniec szokujących doniesień. Po sprawdzeniu danych okazało się, że mężczyzna nie miał prawa jazdy.
Teraz odpowie przed sądem za prowadzenie samochodu po alkoholu, jazdę bez prawa jazdy oraz doprowadzenie do zdarzenia drogowego.
W takich sytuacjach zawsze wraca to samo pytanie: ile razy musi jeszcze dojść do podobnych zdarzeń, aby część kierowców zrozumiała, że po alkoholu nie siada się za kierownicę? Ile razy trzeba będzie pisać o tragediach spowodowanych przez pijaków jadących samochodami?
Pijani kierowcy na drogach aglomeracji
Niestety, to nie jest odosobniona historia. Regularnie informujemy o pijanych kierowcach zatrzymywanych w Katowicach i innych miastach regionu. Niedawno pisaliśmy również o wypadku w Mysłowicach, gdzie pijany kierowca doprowadził do dachowania samochodu.
Tym razem w Bytomiu nikomu nic się nie stało. Ale wystarczyło, by w pobliżu zaparkowanego auta znajdował się pieszy, rowerzysta, dziecko albo inny kierowca wysiadający z samochodu. Przy ponad 2,5 promila alkoholu nawet prosty manewr cofania staje się zagrożeniem.
Potężna dawka alkoholu i samochód. To mogło skończyć się znacznie gorzej
Ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie to bardzo wysoki wynik. W takim stanie nie powinno się nawet rozważać prowadzenia samochodu. O ile tak pijany człowiek cokolwiek może rozważać. Ale jego koledzy czy najbliżsi powinni zdawać sobie sprawę z zagrożenia.
Nie ma tu miejsca na usprawiedliwienia. Nie ma znaczenia, czy ktoś chciał tylko przestawić auto, dojechać kawałek dalej, wrócić do domu czy wykonać krótki manewr. Samochód prowadzony przez pijanego człowieka staje się zagrożeniem.
W Bytomiu skończyło się na uderzeniu w zaparkowanego peugeota. Tym razem nikt nie trafił do szpitala. Ale sama informacja o kolejnym pijanym kierowcy – tym razem z ponad 2,5 promila i bez prawa jazdy wystarczy, by pokazać skalę problemu.
Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Najczęstsze pytania o zdarzenie w Bytomiu
Gdzie doszło do zdarzenia z udziałem pijanego kierowcy audi?
Do zdarzenia doszło w Bytomiu przy ul. Olszewskiego.
Ile alkoholu miał kierowca audi?
48-letni kierowca miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Czy ktoś ucierpiał?
Na szczęście nikt nie ucierpiał. Audi uderzyło w zaparkowanego peugeota.
Czy kierowca miał prawo jazdy?
Nie. Według informacji policji mężczyzna nie miał prawa jazdy.
Co grozi kierowcy?
Mężczyzna odpowie przed sądem za prowadzenie samochodu po alkoholu, jazdę bez prawa jazdy i doprowadzenie do zdarzenia drogowego.


