Order Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego. Spór o UPA wraca z nową siłą
9 czerwca 2026Decyzja prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA wywołała polityczną burzę w Polsce. W ślad za nią pojawiła się zapowiedź prezydenta Karola Nawrockiego, że rozważy odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Dyskusja szybko wyszła poza bieżącą politykę i dotknęła jednego z najtrudniejszych tematów w relacjach polsko-ukraińskich – stosunku do Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Sprawa pozostaje otwarta. Kapituła Orderu Orła Białego obradowała, jednak decyzja nie została dotąd ogłoszona. W tle pojawiają się sygnały o napięciach między Warszawą a Kijowem. Do Polski przyjechał jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Ukrainy, by rozmawiać z polskimi władzami. Komentatorzy zwracają też uwagę na gesty dyplomatyczne, które jeszcze kilka miesięcy temu byłyby trudne do wyobrażenia.
Jednak niezależnie od tego, jakie decyzje zapadną w sprawie najwyższego polskiego odznaczenia, warto odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego kwestia UPA wywołuje w Polsce tak silne emocje.
Bohaterowie UPA czy bohaterowie Ukrainy?
W polskiej debacie publicznej pojawiają się dwa przeciwstawne stanowiska. Pierwsze podkreśla, że Ukraina ma prawo samodzielnie wybierać swoich bohaterów narodowych. Drugie wskazuje, że państwo, które chce budować strategiczne partnerstwo z Polską, nie powinno gloryfikować formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na polskiej ludności.
Coraz częściej można też usłyszeć argument, że przeszłość należy zostawić historykom, ponieważ ważniejsza jest wspólna przyszłość i bezpieczeństwo Europy.
Problem polega jednak na tym, że spór nie dotyczy wyłącznie historii. Dotyczy także wartości, które współczesne państwo uznaje za godne naśladowania.
Dlaczego porównanie UPA do „żołnierzy wyklętych” budzi kontrowersje?
Jednym z najczęściej powtarzanych argumentów jest porównywanie członków UPA do polskich „żołnierzy wyklętych”.
Historycznie są to jednak zjawiska o odmiennym charakterze.
Pod pojęciem „żołnierzy wyklętych” kryją się różne organizacje i oddziały działające po II wojnie światowej. Nie stanowiły one jednej, scentralizowanej struktury podporządkowanej jednej partii politycznej i jednemu dowództwu.
UPA funkcjonowała inaczej. Była rozbudowaną organizacją wojskową posiadającą własną strukturę dowodzenia, jednostki bojowe, sztaby i zaplecze polityczne. Jej działalność była ściśle związana z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów, która wyznaczała kierunki działania i cele polityczne.
To właśnie dlatego wielu historyków podkreśla, że proste stawianie znaku równości między UPA a „żołnierzami wyklętymi” prowadzi do poważnych uproszczeń.
Ideologia OUN była czymś więcej niż walką o niepodległość
Dla części Ukraińców UPA pozostaje symbolem walki z ZSRR i dążenia do niepodległości. Tak gloryfikowanie tej formacji tłumaczą ukraińscy politycy.
Krytycy zwracają jednak uwagę, że ideologia Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów nie ograniczała się do postulatu stworzenia własnego państwa.
W licznych dokumentach programowych OUN pojawiały się elementy charakterystyczne dla autorytarnych ruchów nacjonalistycznych pierwszej połowy XX wieku. Zakładano budowę państwa podporządkowanego jednej organizacji politycznej i jednemu przywódcy. W tekstach ideologicznych pojawiały się również wezwania do stosowania przemocy jako narzędzia politycznego.
To właśnie te elementy sprawiają, że część badaczy porównuje ideologię OUN do nurtów rozwijających się w Europie w latach trzydziestych XX wieku.
Wołyń był skutkiem konkretnej ideologii
Największe emocje w Polsce budzi kwestia rzezi wołyńskiej i masowych mordów dokonanych na polskiej ludności cywilnej.
Historycy nadal spierają się o szczegóły dotyczące procesu podejmowania decyzji i zakres odpowiedzialności poszczególnych dowódców. Nie budzi jednak wątpliwości fakt, że kierownictwo OUN zaakceptowało działania prowadzone przeciwko Polakom.
Masakry rozpoczęte na Wołyniu zostały następnie rozszerzone na kolejne obszary przedwojennej Polski, w tym województwa lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie. To była decyzja OUN.
Dla wielu Polaków właśnie ten fakt sprawia, że honorowanie dowódców UPA jest nie do pogodzenia z budowaniem autentycznego pojednania między narodami.
Ukraina ma wielu bohaterów niezwiązanych z UPA
Krytyka kultu Bandery i UPA nie oznacza negowania ukraińskiej historii czy prawa Ukrainy do własnej pamięci narodowej.
W ukraińskiej historii nie brakuje postaci, które nie budzą takich kontrowersji. Wymieńmy na przykład następujące osoby: Jarosław Mądry, Taras Szewczenko, Łesia Ukrainka, Iwan Franko, Mychajło Hruszewski czy Wasyl Stus.
Przykładem mniej znanej postaci jest także Taras Boroweć, twórca tzw. pierwszej UPA działającej na Polesiu. Formacja ta nie była podporządkowana banderowskiej OUN i sprzeciwiała się masowym mordom na ludności cywilnej. Z czasem została rozbita przez banderowców, którzy przejęli również nazwę UPA.
Spór o historię jest jednocześnie sporem o przyszłość
Dyskusja wokół decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego (nadanie jednostce wojskowej imienia bohaterów UPA) oraz wokół ewentualnego odebrania mu Orderu Orła Białego przez prezydenta Karola Nawrockiego nie jest wyłącznie sporem o wydarzenia sprzed ponad 80 lat.
To również pytanie o fundamenty przyszłych relacji polsko-ukraińskich.
Polska od początku rosyjskiej agresji pozostaje jednym z najważniejszych sojuszników Ukrainy. Wsparcie militarne, humanitarne i polityczne było wielokrotnie podkreślane zarówno przez rząd Donalda Tuska, jak i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Jednocześnie od dawna pojawiają się głosy, że trwałe partnerstwo między Warszawą a Kijowem wymaga również uczciwej rozmowy o historii. Zwłaszcza wtedy, gdy bohaterami państwa stają się postacie lub formacje odpowiedzialne za zbrodnie na polskich obywatelach.
Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Najczęstsze pytania i odpowiedzi dotyczące sporu o UPA i Order Orła Białego
Czy Wołodymyr Zełenski stracił już Order Orła Białego?
Nie. Na razie nie ogłoszono decyzji o odebraniu odznaczenia.
Dlaczego w Polsce krytykuje się honorowanie UPA?
Przede wszystkim z powodu odpowiedzialności UPA za masowe mordy polskiej ludności cywilnej podczas II wojny światowej.
Czy UPA walczyła wyłącznie z ZSRR?
Nie. UPA prowadziła działania przeciwko różnym przeciwnikom, w tym Polakom, Niemcom, Sowietom oraz Ukraińcom uznawanym za przeciwników politycznych.
Czy wszyscy ukraińscy bohaterowie są związani z UPA?
Nie. Ukraina posiada wielu bohaterów historycznych, naukowych, kulturalnych i politycznych niezwiązanych z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów ani UPA.
Dlaczego temat nadal wywołuje emocje?
Ponieważ dotyczy zarówno pamięci o ofiarach zbrodni wołyńskiej, jak i współczesnych relacji między Polską a Ukrainą.


