Dziewczyna z Dąbrowy Górniczej podbija Paryż. Maja Chwalińska w półfinale Roland Garros
3 czerwca 2026To już nie jest tylko sportowa niespodzianka. Pochodząca z Dąbrowy Górniczej Maja Chwalińska została jedną z największych sensacji tegorocznego Roland Garros. 24-letnia tenisistka awansowała do półfinału turnieju w Paryżu, pokonując kolejne gwiazdy światowego tenisa. Razem z sukcesami eksplodowało zainteresowanie nią w mediach i internecie.
Maja Chwalińska pisze historię w Paryżu
Maja Chwalińska, tenisistka pochodząca z Dąbrowy Górniczej, ma za sobą już osiem zwycięstw podczas tegorocznego Roland Garros. Polka najpierw przeszła trzyetapowe kwalifikacje, a potem zaczęła eliminować kolejne znane nazwiska w głównej drabince turnieju.
W Paryżu pokonała m.in. mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng, Belgijkę Elise Mertens, Greczynkę Marię Sakkari, Francuzkę Diane Parry, a w ćwierćfinale także Annę Kalinską. Po zwycięstwie 7:6, 6:3 awansowała do półfinału French Open, osiągając największy sukces w swojej dotychczasowej karierze.
To szczególnie imponujące, bo przed turniejem zajmowała dopiero 114. miejsce w rankingu WTA.
Dąbrowa Górnicza ma nową sportową bohaterkę
Choć oczy polskich kibiców od lat skierowane są głównie na Igę Świątek, to właśnie Maja Chwalińska stała się największą historią tegorocznego turnieju w Paryżu. Dla mieszkańców Dąbrowy Górniczej i całego województwa śląskiego to dodatkowy powód do dumy.
24-letnia tenisistka od lat była uznawana za wielki talent, ale jej rozwój zatrzymywały kontuzje i problemy zdrowotne. Dopiero teraz, na kortach Roland Garros, wszystko zaczęło układać się idealnie.
To właśnie takie historie kibice lubią najbardziej: nie gotową gwiazdę, lecz zawodniczkę, która musiała wracać po trudnych momentach i długo czekała na swój wielki przełom.
Media oszalały na punkcie Chwalińskiej
Sukcesy tenisistki z Dąbrowy Górniczej błyskawicznie przełożyły się na ogromne zainteresowanie mediów i internautów.
Z analizy Instytutu Monitorowania Mediów wynika, że wartość medialna publikacji dotyczących Mai Chwalińskiej od początku turnieju do 1 czerwca osiągnęła aż 68 mln zł AVE. Oznacza to, że gdyby były to klasyczne materiały reklamowe, koszt ich emisji byłby gigantyczny.
Tylko w maju wartość medialna publikacji o Chwalińskiej wyniosła 52 mln zł — najwięcej w całej jej dotychczasowej karierze.
Jeszcze mocniej widać to w internecie. W mediach społecznościowych wpisy dotyczące tenisistki wygenerowały około 475 tys. interakcji: polubień, komentarzy i udostępnień.
Internet zaczął szukać informacji o tenisistce z Dąbrowy Górniczej
Jeszcze kilkanaście dni temu wielu kibiców w Polsce nie znało Mai Chwalińskiej. Dziś jej nazwisko jest jednym z najczęściej wyszukiwanych tematów sportowych w kraju.
1 czerwca hasło „Maja Chwalińska” na Wikipedii zanotowało ponad 32 tys. odsłon w ciągu jednego dnia. To wynik niemal dziewięć razy wyższy od wcześniejszych rekordów zainteresowania tenisistką.
Ogromny wzrost zainteresowania pokazują także dane Google Trends. Kolejne zwycięstwa Polki powodowały następne skoki wyszukiwań jej nazwiska.
Błyskawicznie rosły również jej media społecznościowe. Jeszcze przed Roland Garros konto Chwalińskiej na Instagramie obserwowało około 24 tys. osób. Po awansie do półfinału liczba obserwujących wzrosła do niemal 73 tys.
Szczerość i naturalność pomogły bardziej niż reklama
Dużą rolę odegrała też osobowość zawodniczki. Chwalińska nie mówi językiem sportowych sloganów i wyuczonych formułek. Kibice szybko zwrócili uwagę na jej naturalność i szczerość.
Ogromne zainteresowanie wywołała choćby jej wypowiedź, w której żartowała, że nie spodziewała się tak długiego pobytu w Paryżu i zaczyna martwić się kosztami hotelu. W odpowiedzi marka Oshee publicznie zadeklarowała pokrycie kosztów pobytu tenisistki i jej mamy do końca turnieju.
Eksperci od marketingu sportowego zwracają uwagę, że właśnie autentyczność Chwalińskiej sprawiła, iż kibice tak mocno ją polubili.
Przed Mają Chwalińską walka o finał Roland Garros
Piękna historia tenisistki z Dąbrowy Górniczej jeszcze się nie skończyła. W półfinale Roland Garros Chwalińska zmierzy się z Dianą Sznajder.
Już teraz wiadomo jednak, że tegoroczny turniej całkowicie zmienił jej sportową i medialną pozycję. Z zawodniczki znanej głównie tenisowym kibicom stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportsmenek ostatnich tygodni.
Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Najczęstsze pytania i odpowiedzi o Mai Chwalińskiej i tegorocznym turnieju Rolanda Garrosa
Skąd pochodzi Maja Chwalińska?
Maja Chwalińska pochodzi z Dąbrowy Górniczej w województwie śląskim.
Do jakiego etapu Roland Garros awansowała?
Polska tenisistka awansowała do półfinału Roland Garros 2026.
Kogo pokonała Maja Chwalińska w Paryżu?
W tegorocznym turnieju pokonała m.in. Qinwen Zheng, Elise Mertens, Marię Sakkari, Diane Parry i Annę Kalinską.
Dlaczego o Mai Chwalińskiej zrobiło się tak głośno?
Nie tylko z powodu wyników sportowych. Kibice i media zwrócili uwagę także na jej naturalność, szczerość i historię walki z kontuzjami.
Jak bardzo wzrosło zainteresowanie tenisistką?
Według danych IMM publikacje o Chwalińskiej osiągnęły wartość medialną 68 mln zł, a jej konto na Instagramie w krótkim czasie potroiło liczbę obserwujących.
Z kim Maja Chwalińska zagra w półfinale?
Rywalką Polki będzie Diana Sznajder.


