Wyrok w sprawie śmierci Kamilka z Częstochowy. Ojczym skazany na 25 lat, matka na 16 lat więzienia

Wyrok w sprawie śmierci Kamilka z Częstochowy. Ojczym skazany na 25 lat, matka na 16 lat więzienia

6 maja 2026 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Sąd Okręgowy w Częstochowie ogłosił wyrok w jednej z najgłośniejszych spraw ostatnich lat. Dawid B., ojczym 8-letniego Kamila z Częstochowy, został skazany na 25 lat więzienia. Matka chłopca, Magdalena B., usłyszała wyrok 16 lat więzienia. Orzeczenie nie jest prawomocne. Rodzina dziecka zapowiada zaskarżenie wyroku, a prokuratura ma wystąpić o jego pisemne uzasadnienie.

 

Kamilek z Częstochowy. Zapadł wyrok po śmierci 8-latka

 

Wyrok zapadł w środę 6 maja w Sądzie Okręgowym w Częstochowie. Proces rozpoczął się 30 czerwca 2025 r. i toczył się przy zamkniętych drzwiach. Sprawa dotyczyła śmierci 8-letniego Kamila, którego tragedia poruszyła całą Polskę.

 

Dawid B. został skazany na 25 lat więzienia. Magdalena B. na 16 lat. Wyrok nie jest prawomocny, co oznacza, że strony mogą wystąpić o jego uzasadnienie, a następnie złożyć apelację. Według TVN24 strony mają 7 dni na wniosek o uzasadnienie, a po jego otrzymaniu 14 dni na apelację.

 

25 lat więzienia dla ojczyma Kamilka, 16 lat dla matki

 

Prokuratura domagała się dla Dawida B. dożywocia. Zarzucała mu zabójstwo pasierba ze szczególnym okrucieństwem i w warunkach recydywy. RMF24 podało, że sąd zmienił kwalifikację czynu i skazał ojczyma za psychiczne oraz fizyczne znęcanie się nad 8-latkiem, a także spowodowanie u niego ciężkich obrażeń, które doprowadziły do śmierci. Inne relacje medialne podają, że mężczyzna został skazany między innymi za zabójstwo. W tej części warto więc zachować ostrożność do czasu poznania pisemnego uzasadnienia wyroku.

 

Matka chłopca, Magdalena B., została skazana na 16 lat więzienia. Według relacji z procesu sąd uznał jej odpowiedzialność za pomoc w znęcaniu się i brak ochrony dziecka przed przemocą. TVN24 podaje, że odpowiadała za pomoc w zabójstwie i za znęcanie się, a RMF24 informuje, że została skazana za pomoc w znęcaniu się.

 

Wyrok nie jest prawomocny. Rodzina zapowiada apelację

 

Po ogłoszeniu wyroku pojawiły się zapowiedzi jego zaskarżenia. RMF24 podało, że apelację zapowiedziała siostra Kamilka, Magdalena Mazurek, występująca jako oskarżyciel posiłkowy. Wypowiadała się również rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak, która oceniła, że wyrok powinien zostać zaskarżony.

 

Prokurator z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku zapowiedziała wystąpienie o uzasadnienie wyroku i jego analizę. To oznacza, że sprawa może trafić do sądu drugiej instancji.

 

Sprawa śmierci Kamilka wstrząsnęła Polską

 

Do tragedii doszło w 2023 r. Według ustaleń śledczych 29 marca 2023 r. Dawid B. miał znęcać się nad dzieckiem w mieszkaniu w Częstochowie. Kamil doznał ciężkich obrażeń i rozległych poparzeń (wynik polewania wrzątkiem i rzucenia na piec). Miał liczne złamania oraz ślady wielomiesięcznego maltretowania.. Alarm wszczął biologiczny ojciec chłopca, który przyszedł go odwiedzić. Dziecko trafiło do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie lekarze przez 35 dni walczyli o jego życie. Kamil zmarł 8 maja 2023 r.

 

Proces dotyczył nie tylko śmierci chłopca, ale również przemocy wobec innych dzieci w tej rodzinie. Prokuratura zarzucała Dawidowi B. fizyczne i psychiczne znęcanie się nad kilkorgiem dzieci. Na ławie oskarżonych zasiedli również krewni matki chłopca, Aneta J. i Wojciech J., którym zarzucono nieudzielenie pomocy Kamilowi, choć mieszkali razem z rodziną.

 

Wyroki usłyszeli także krewni matki chłopca

 

Według relacji „Faktu” wyroki usłyszeli także Aneta J. i Wojciech J. Kobieta została skazana na 10 miesięcy więzienia, a mężczyzna na 6 miesięcy więzienia. W obu przypadkach wykonanie kary zostało warunkowo zawieszone na trzy lata. Sąd uznał, że nie udzielili pomocy dziecku, choć byli świadomi jego stanu.

 

„Fakt” podał również, że sąd orzekł zadośćuczynienie na rzecz pokrzywdzonych dzieci. Dawid B. ma zapłacić 40 tys. zł dla Fabianka oraz po 7 tys. zł dla pozostałych pokrzywdzonych dzieci, a Magdalena B. 20 tys. zł na rzecz Fabianka.

 

Śmierć Kamilka i pytania o odpowiedzialność instytucji

 

Ta sprawa od początku wywoływała pytania nie tylko o odpowiedzialność sprawców przemocy, ale także o to, czy instytucje państwa mogły wcześniej ochronić dziecko. W mediach wielokrotnie wracał temat działań pomocy społecznej, sądów, kuratorów i policji. Według Interii osobno badana była również kwestia odpowiedzialności instytucji, które miały nadzorować rodzinę.

 

Wyrok w procesie karnym nie kończy więc wszystkich pytań. Najważniejsze dotyczy tego, dlaczego dziecko przez tak długi czas pozostawało w miejscu, w którym działo mu się coś tak strasznego, i dlaczego sygnały ostrzegawcze nie doprowadziły wcześniej do skutecznej reakcji.

 

Sprawa Kamilka z Częstochowy jeszcze się nie kończy

 

Dzisiejszy wyrok jest ważnym momentem w tej sprawie, ale nie jest jej końcem. Orzeczenie nie jest prawomocne. Rodzina zapowiada apelację, a prokuratura chce przeanalizować pisemne uzasadnienie wyroku. Dopiero dalszy tok postępowania pokaże, czy kary orzeczone przez Sąd Okręgowy w Częstochowie zostaną utrzymane.

 

Jedno już dziś jest pewne: śmierć Kamilka z Częstochowy pozostanie jedną z tych spraw, które powinny być pamiętane nie tylko jako historia okrucieństwa wobec dziecka, ale także jako ostrzeżenie przed obojętnością i niewydolnością systemu, który miał chronić najmłodszych.

 

Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.