Śląsk na wodzie zbudowany. Zapomniana historia Stacji Staszic w Tarnowskich Górach.

Śląsk na wodzie zbudowany. Zapomniana historia Stacji Staszic w Tarnowskich Górach.

8 maja 2026 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Tarnowskie Góry w powszechnej świadomości funkcjonują jako miasto srebra, kruszców i podziemnych labiryntów. To skojarzenie w pełni uzasadnione, jednak obok historii wydobycia istnieje druga, nieco mniej oczywista, a technicznie równie imponująca. Chodzi o historię wody – nie tej kojarzonej z rynkowymi fontannami, lecz potężnego żywiołu, który musiał zostać okiełznany, by region mógł się rozwijać. Stacja Wodociągowa Staszic stanowi unikalny w skali kontynentu dowód na to, że nowoczesność Górnego Śląska zależała w takim samym stopniu od kopalnianych szybów, co od sprawnych systemów pompowania i dystrybucji wody.

 

Stacja Staszic w Tarnowskich Górach i początki śląskich wodociągów

Od walki z zalaniami do regionalnego wodociągu

 

Początki tego miejsca sięgają końca XVIII wieku i są nierozerwalnie związane z problemami Kopalni Fryderyk. Skuteczne odwadnianie wyrobisk doprowadziło wówczas do obniżenia poziomu wód gruntowych w okolicy, co wymusiło na ówczesnych inżynierach stworzenie nowoczesnego systemu zaopatrzenia mieszkańców. Już w 1797 roku uruchomiono tu pierwszy wodociąg zasilany maszynami parowymi. Z czasem lokalne rozwiązanie przerodziło się w przedsięwzięcie o skali regionalnej, bez którego rozwój sąsiednich miast byłby niemożliwy.

 

W 1884 roku powstał kluczowy obiekt – Stacja Wodociągowa przy szybie Adolf (późniejszym Staszicu). Od samego początku projektowano ją jako serce organizmu znacznie większego niż samo miasto. To stąd płynęła woda do dynamicznie rozwijającej się Królewskiej Huty, czyli dzisiejszego Chorzowa. Tarnowskie Góry pełniły funkcję wodnego zaplecza dla całej rodzącej się śląskiej metropolii, co nadawało stacji znaczenie nie tylko techniczne, ale i strategiczne.

 

Industrialna architektura Stacji Staszic. Cegła, szyby i nadszybia Malakoff

Surowa estetyka nadszybi typu Malakoff

 

Obecnie Stacja Staszic nie przypomina klasycznie rozumianego muzeum czy odrestaurowanego na błysk pałacu. Jej urok tkwi w autentyczności i surowym, industrialnym krajobrazie, który przetrwał próbę czasu. Na powierzchni znajdziemy ceglane budynki dawnego warsztatu mechanicznego i kotłowni oraz charakterystyczne, ośmiokątne nadszybia typu Malakoff nad szybami Staszic i Maszynowym. Całość terenu, niegdyś zamknięta ceglanym murem i połączona z siecią kolei wąskotorowej, zachowała swój pierwotny, funkcjonalny charakter.

 

To krajobraz pozbawiony zbędnych dekoracji, gdzie każdy element architektoniczny miał swoje konkretne przeznaczenie techniczne. Nawet dziś, obserwując czytelne w terenie ślady dawnej bocznicy kolejowej, można odnieść wrażenie obcowania z żywą historią przemysłu, która nie została jeszcze w pełni poddana procesom komercjalizacji. Dla mieszkańców Katowic, Sosnowca czy Tychów, przyzwyczajonych do zrewitalizowanych obiektów postindustrialnych, Staszic oferuje unikalny kontakt z materią niemal nienaruszoną.

 

odziemna maszyna parowa w Tarnowskich Górach. Unikat na skalę Europy

Podziemne serce i unikat na skalę europejską

 

Prawdziwa potęga Staszica ukryta jest jednak przed wzrokiem osób postronnych, głęboko pod warstwą ziemi. Kompleks zaprojektowano na czterech poziomach podziemnych, sięgających 50 metrów w dół. W specjalnie wykutych w skale halach montowano maszyny zasilane sprężoną parą, których zadaniem było tłoczenie wody do rurociągów. Do dziś zachowały się tam elementy oryginalnej infrastruktury: kondensatory wyłożone cegłą oraz rurociągi, które przez dekady pulsowały życiem regionu.

 

Największą wartość technologiczną przedstawia maszyna zainstalowana w 1903 roku i zmodernizowana tuż po I wojnie światowej. Według dostępnej dokumentacji technicznej jest to ostatnia w Europie podziemna maszyna parowa zachowana w miejscu swojego pierwotnego przeznaczenia. Fakt ten nadaje stacji rangę zabytku o znaczeniu światowym i w dużej mierze tłumaczy obecność tego obiektu na prestiżowej Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

 

Stacja Staszic, UNESCO i plany rewitalizacji

Przyszłość pod znakiem rewitalizacji i interpretacji

 

Stacja Staszic znajduje się obecnie w punkcie zwrotnym swojej historii. Przez lata obiekt o ograniczonym dostępie, związany z czynną infrastrukturą wodociągową, powoli otwiera się na nową funkcję. Powołanie Instytucji Kultury Szyb Staszic oraz ogłoszenie dalekosiężnych planów rewitalizacji zwiastują nowy etap. Planowane udostępnienie nadszybi oraz podziemi, wraz z budową centrum interpretacji, ma pozwolić na pełne zrozumienie fenomenu tarnogórskiego systemu wodnego.

 

To niezwykle istotna wiadomość dla osób poszukujących na Śląsku miejsc nieoczywistych, niosących historię większą, niż sugeruje ich zewnętrzna forma. Stacja Staszic udowadnia, że najciekawsze opowieści o regionie kryją się niekiedy w surowości ceglanych murów i w głębi podziemnych hal, bez których dymiące kominy hut i kopalniane windy nie miałyby racji bytu. Warto śledzić losy tego miejsca, gdyż pozwala ono spojrzeć na historię miast takich jak Chorzów, Zabrze czy Katowice z zupełnie nowej perspektywy – przez pryzmat życiodajnej wody płynącej z Tarnowskich Gór.

 

Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.

 

 

Fot. UM Tarnowskie Góry