Pożar w Gliwicach w dawnej Fabryce Drutu opanowany w nocy. Rano zakończono dogaszanie

Pożar w Gliwicach w dawnej Fabryce Drutu opanowany w nocy. Rano zakończono dogaszanie

4 maja 2026 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Pożar w Gliwicach przy ul. Stanisława Dubois, na terenie dawnej Fabryki Drutu, został opanowany dziś o godz. 2.40 w nocy. To znaczyło, że ogień już się nie rozprzestrzeniał, ale akcja gaśnicza nadal trwała. Rano strażacy zakończyli dogaszanie. W kulminacyjnym momencie z pożarem walczyło 221 strażaków i 68 zastępów straży pożarnej. Najważniejsze informacje są dwie: nikt nie ucierpiał, a pomiary powietrza mimo ogromnego zadymienia nie wskazywały na zagrożenie zatruciem mieszkańców.

 

Pożar w Gliwicach przy ul. Dubois. Ogień pojawił się na terenie dawnej Fabryki Drutu

 

Dziś o godz. 2.40 w nocy straż pożarna w Gliwicach wreszcie podała, że pożar został opanowany. Ale to nie znaczyło, że został ugaszony.

 

To znaczyło tylko tyle — i aż tyle — że ogień już się nie rozprzestrzeniał. Akcja gaśnicza nadal trwała. Rano strażacy zakończyli dogaszanie.

 

Pożar wybuchł w niedzielę 3 maja na terenie dawnej Fabryki Drutu w Gliwicach, przy ul. Stanisława Dubois. Zgłoszenie wpłynęło do straży pożarnej o godz. 19.32.

 

Po przyjeździe pierwszych zastępów okazało się, że palą się materiały pozostałe po rozbiórce kompleksu hal. Ogień przeniósł się również na halę, która nie była objęta rozbiórką.

 

Fabryka Drutu w Gliwicach. Pożar objął około 9000 metrów kwadratowych

 

Skala pożaru była ogromna. Straż pożarna podała, że ogniem objęta była powierzchnia około 9000 metrów kwadratowych.

 

Nad Gliwicami unosiły się potężne kłęby czarnego, gryzącego dymu. Były widoczne z różnych części miasta, a także z sąsiednich miejscowości. Nic dziwnego, że pożar wzbudził duży niepokój mieszkańców.

 

Przy takich zdarzeniach problemem jest nie tylko sam ogień. Równie ważne jest to, co trafia do powietrza. Zwłaszcza gdy pali się teren poprzemysłowy, materiały po rozbiórce i elementy dawnych hal.

 

221 strażaków i 68 zastępów straży pożarnej w akcji w Gliwicach

 

W nocnym komunikacie podano, że w akcji uczestniczyło aż 221 strażaków. Łącznie na miejscu pracowało 68 zastępów straży pożarnej.

 

To najlepiej pokazuje, z jak poważnym pożarem mieliśmy do czynienia. Do Gliwic skierowano nie tylko strażaków z miasta i powiatu gliwickiego, ale także siły spoza tego terenu.

 

Na miejscu działały również grupy operacyjne komendanta miejskiego PSP w Gliwicach oraz komendanta wojewódzkiego PSP. Akcją kierował Śląski Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Damian Legierski.

 

Pożar opanowany w nocy, dogaszanie zakończone rano

 

Na miejscu pracował samochód Mobilab ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Katowic. To właśnie ten zespół prowadził pomiary jakości powietrza.

 

Dym wyglądał bardzo groźnie. Wiele osób mogło obawiać się, że do atmosfery trafiły niebezpieczne substancje. Według informacji przekazanych przez straż pożarną nie stwierdzono jednak zagrożenia dla mieszkańców.

 

Pożar przy dawnej Fabryce Drutu był jednym z najpoważniejszych takich zdarzeń ostatnich dni w regionie. Na szczęście nikt nie został poszkodowany, a pomiary powietrza nie wykazały zagrożenia zatruciem mieszkańców.

 

Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.