Porzucone audi przy torach w Mysłowicach. Wstrzymano ruch pociągów

Porzucone audi przy torach w Mysłowicach. Wstrzymano ruch pociągów

5 maja 2026 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Na kilka godzin wstrzymano ruch pociągów w rejonie Mysłowic po tym, jak w lesie niedaleko torów znaleziono porzucone audi. Samochód był otwarty. W środku leżały porozrzucane urządzenia elektroniczne oraz paczka owinięta taśmą. Na miejsce wezwano pirotechników, kontrterrorystów, strażaków i funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Alarm bombowy się nie potwierdził, ale działania służb trwały do późnych godzin nocnych.

 

Porzucony samochód w lesie niedaleko torów

 

Do zdarzenia doszło w niedzielę 3 maja około godziny 16.00 w rejonie leśnym między kąpieliskiem Słupna a ulicą Kolejową w Mysłowicach. Służby otrzymały zgłoszenie o otwartym samochodzie pozostawionym w lesie. Auto stało w pobliżu torowiska.

 

W samochodzie marki audi były porozrzucane urządzenia elektroniczne. Uwagę zwracała także paczka owinięta taśmą. Ponieważ pojazd znajdował się blisko linii kolejowej, sprawę potraktowano bardzo poważnie.

 

Pirotechnicy i kontrterroryści sprawdzali audi

 

Najpierw na miejsce dojechał patrol policji. Po potwierdzeniu zgłoszenia do działań włączono policjanta z grupy minersko-pirotechnicznej. Później do Mysłowic przyjechali pirotechnicy z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Katowicach.

 

Na miejscu byli również strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach, druhowie z OSP Janów oraz funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei. Ich obecność była związana z położeniem samochodu. Audi stało tak blisko torów, że ewentualne zagrożenie mogło dotyczyć nie tylko samego pojazdu, ale także ruchu kolejowego.

 

Ruch pociągów został wstrzymany

 

Na czas sprawdzania samochodu wstrzymano ruch pociągów na pobliskiej trasie kolejowej. Pirotechnicy skontrolowali auto i pakunek przy użyciu specjalistycznego sprzętu. Na miejsce skierowano także przewodnika z psem wyszkolonym do wykrywania materiałów wybuchowych.

 

Alarm się nie potwierdził. W samochodzie ani w paczce nie znaleziono materiałów wybuchowych ani innych niebezpiecznych substancji. W pakunku znajdowały się telefony komórkowe.

 

Dla pasażerów oznaczało to utrudnienia, ale przy takim zgłoszeniu trudno było postąpić inaczej. Służby musiały najpierw sprawdzić, czy nie ma zagrożenia dla ludzi i dla ruchu kolejowego.

 

Policja ustaliła właściciela i użytkownika auta

 

Działania na miejscu trwały do późnych godzin nocnych. Pracowała tam grupa dochodzeniowo-śledcza, która przeprowadziła oględziny i zabezpieczyła materiał potrzebny do dalszego wyjaśniania sprawy.

 

Policja ustaliła już właściciela oraz użytkownika pojazdu. Teraz ma wyjaśnić, dlaczego samochód został pozostawiony w lesie, w pobliżu torów, z otwartymi drzwiami, porozrzucaną elektroniką i paczką owiniętą taśmą.

 

Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.