Na ratunek ważnym śląskim szpitalom. W Bytomiu ma powstać jeden silniejszy zespół medyczny

Na ratunek ważnym śląskim szpitalom. W Bytomiu ma powstać jeden silniejszy zespół medyczny

10 maja 2026 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Dwa duże bytomskie szpitale mają zostać połączone w Zespół Szpitali Bytomskich. To odpowiedź na bardzo trudną sytuację finansową ochrony zdrowia i rosnące zadłużenie placówek. W czasie, gdy w NFZ brakuje miliardów złotych na leczenie pacjentów, samorząd województwa śląskiego szuka sposobu, by szpitale w Bytomiu nie tylko przetrwały, ale też mogły działać sprawniej.

 

W tym kontekście warto przypomnieć to, co się dzieje w Gliwicach. Ten wątek znajdziecie pod koniec atykułu.

 

Połączenie szpitali w Bytomiu. Ma powstać Zespół Szpitali Bytomskich

 

W Bytomiu wraca temat, o którym mówiło się od ponad 20 lat. Szpital Specjalistyczny nr 2 oraz Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 4 mają zostać połączone w jeden organizm: Zespół Szpitali Bytomskich. Obie placówki sąsiadują ze sobą, obie mają ogromne znaczenie nie tylko dla mieszkańców Bytomia, ale dla całego regionu. Obie mierzą się też z coraz trudniejszą sytuacją finansową.

 

Plan połączenia przedstawiono niedawno podczas spotkań w Szpitalu Specjalistycznym nr 2 w Bytomiu. Uczestniczyli w nich przedstawiciele samorządu województwa śląskiego, dyrekcje obu szpitali, przedstawiciele strony społecznej oraz rady społeczne placówek.

 

To dopiero początek formalnej drogi. Potrzebne będą opinie rad społecznych, konsultacje społeczne i decyzja sejmiku województwa śląskiego. Kierunek został jednak jasno wskazany: zamiast utrzymywania dwóch osobnych struktur, ma powstać jeden silniejszy szpitalny zespół.

Szpitale w Bytomiu mają długi. Największy problem ma szpital nr 4

 

Przyczyną planowanej zmiany są finanse, ale nie tylko one. Według danych przedstawionych przez samorząd województwa oba bytomskie szpitale są zadłużone i kończą kolejne lata z ujemnym wynikiem finansowym. Szpital Specjalistyczny nr 2 ma około 3 mln zł zobowiązań wymagalnych. W przypadku Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 mowa już o ponad 70 mln zł takich zobowiązań.

 

Różnica jest ogromna, ale problem dotyczy obu placówek. Szpital nr 2 zakończył 2024 rok stratą blisko 3,7 mln zł, a według wstępnych danych za 2025 rok strata wzrosła do prawie 9,8 mln zł. Szpital nr 4 zakończył 2024 rok wynikiem minus 16,4 mln zł, a wstępne dane za 2025 rok mówią już o pogorszeniu wyniku do ponad 21 mln zł straty.

 

Bez zmian długi i straty miałyby dalej rosnąć. Według prognoz do 2032 roku ujemne wyniki finansowe mogłyby zwiększyć się odpowiednio o blisko 20 mln zł i 30 mln zł.

 

Kryzys w NFZ uderza w szpitale

 

Plan dla Bytomia trzeba widzieć w szerszym kontekście. Szpitale w całym kraju od miesięcy zmagają się z problemem braku pieniędzy w systemie. Regularnie informujemy o wielomiliardowej dziurze w NFZ i o tym, że placówki medyczne czekają na zapłatę za leczenie pacjentów.

 

W 2025 roku NFZ szacował deficyt w systemie ochrony zdrowia na 14 mld zł, a szpitale sygnalizowały problemy z płatnościami i przesuwaniem planowych zabiegów. W 2026 roku mówi się już o jeszcze większej luce. Według publikowanych szacunków deficyt NFZ może sięgać około 23 mld zł, a resort zdrowia informował o potrzebie znalezienia dodatkowych ponad 20 mld zł.

 

To nie jest abstrakcyjna księgowość. Gdy NFZ nie płaci na czas albo płaci tylko część należności za wykonane świadczenia, szpitale tracą płynność. Rosną zobowiązania, pojawiają się napięcia z dostawcami, a dyrekcje placówek zaczynają szukać oszczędności tam, gdzie i tak od dawna jest bardzo trudno.

 

Co ma dać połączenie szpitali w Bytomiu?

 

Według założeń samorządu województwa połączenie ma uporządkować pracę obu placówek. Chodzi o to, by nie dublować oddziałów, lepiej wykorzystywać łóżka, sprzęt, personel i zaplecze. Zamiast dwóch osobnych administracji, dwóch systemów organizacyjnych i dwóch równoległych struktur ma powstać jeden zintegrowany zespół.

 

To ma przynieść oszczędności, ale także ułatwić pacjentom korzystanie z pomocy. Dziś część świadczeń jest rozproszona między dwoma szpitalami. Po zmianach niektóre oddziały i poradnie mają zostać skupione w jednym miejscu. Samorząd województwa zapewnia, że reorganizacja nie może oznaczać ograniczenia dostępności do leczenia.

 

Bez zmian mają pozostać świadczenia udzielane dzieciom w Szpitalu Specjalistycznym nr 2. Chodzi między innymi o chirurgię dziecięcą, laryngologię dziecięcą, pediatrię, neonatologię i intensywną terapię noworodka oraz poradnie dziecięce.

 

Jak zostaną podzielone oddziały po połączeniu?

 

W Szpitalu Specjalistycznym nr 2 po zmianach mają działać między innymi: izba przyjęć, anestezjologia, laryngologia dzieci, chirurgia dzieci, pediatria, neonatologia i intensywna terapia noworodka, oddział położniczo-ginekologiczny, dzienna rehabilitacja, nefrologia oraz onkologia kliniczna.

 

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 mają pozostać lub zostać skoncentrowane między innymi: izba przyjęć, anestezjologia i intensywna terapia, chirurgia ogólna, chirurgia naczyniowa, choroby wewnętrzne, centrum zdrowia psychicznego, kardiologia z pododdziałem intensywnej opieki kardiologicznej, neurochirurgia, neurologia z pododdziałem udarowym, okulistyka oraz urazówka i ortopedia.

 

Plan zakłada też utworzenie Centrum Chirurgii Naczyniowej i Angiologii. Kontynuowana ma być rozbudowa i modernizacja Centrum Zdrowia Psychicznego w dotychczasowym miejscu, czyli na terenie szpitala nr 4.

 

Wspólna administracja, laboratoria, apteki i zaplecze

 

Zmiany mają dotyczyć nie tylko oddziałów. Połączone mają zostać również elementy zaplecza: sterylizatornia, magazyn centralny, diagnostyka laboratoryjna, diagnostyka obrazowa i apteki. Wspólne mają być także kadry, finanse, rozliczenia, zamówienia publiczne, obsługa techniczna, informatyka i kancelaria.

 

To właśnie tutaj samorząd województwa widzi duże pole do oszczędności. Dwie sąsiadujące ze sobą placówki nie muszą mieć wszystkiego podwójnie. W teorii brzmi to logicznie. W praktyce będzie to trudny proces, bo każda reorganizacja szpitala oznacza napięcia, pytania pracowników i obawy pacjentów.

 

Nieprzypadkowo władze województwa zapowiadają rozmowy ze stroną społeczną. Według informacji z Bytomia w szpitalu nr 4 pracownicy głosowali w referendum dotyczącym planów połączenia placówek.

 

Bytom szuka ratunku, Gliwice czekają na pieniądze

 

Sprawa bytomskich szpitali pokazuje, że w obecnej sytuacji nie wystarczą już ogólne deklaracje o rozwoju ochrony zdrowia. Potrzebne są konkretne decyzje, pieniądze i realne plany. Bytomskie placówki mają zostać połączone, bo ich sytuacja finansowa jest bardzo trudna, a utrzymywanie dwóch osobnych struktur przestaje mieć sens.

 

Na tym tle warto przypomnieć sytuację z Gliwic. Prezydentka Katarzyna Kuczyńska-Budka zrezygnowała z gotowego projektu nowego szpitala miejskiego na rzecz koncepcji znacznie większego szpitala uniwersyteckiego. Inwestorem ma być Śląski Uniwersytet Medyczny, a pieniądze miałyby pochodzić z budżetu państwa. W styczniu 2026 roku ŚUM przekazał do Ministerstwa Zdrowia program inwestycji dla szpitala uniwersyteckiego w Gliwicach. To dokument potrzebny do ubiegania się o finansowanie, ale nie oznacza jeszcze rozpoczęcia budowy.

 

Gliwice podarowały swój wcześniejszy projekt Nysie, gdzie po powodzi potrzebna jest budowa nowej lecznicy. Powiat nyski informował, że Ministerstwo Zdrowia zabezpieczyło 500 mln zł na nowy szpital, który ma powstać w nowym miejscu.

 

Kontrast jest więc wyraźny. W Bytomiu próbuje się ratować istniejące szpitale przez połączenie i uporządkowanie ich pracy. W Gliwicach zrezygnowano z gotowego projektu mniejszego szpitala, a większa koncepcja nadal zależy od pieniędzy z zewnątrz. W czasie, gdy w NFZ i Ministerstwie Zdrowia brakuje miliardów, pytanie o realność takich planów staje się jeszcze ważniejsze.

 

Decyzja należy do sejmiku województwa śląskiego

 

Połączenie szpitali w Bytomiu nie stanie się z dnia na dzień. Najpierw mają zostać zebrane uwagi i propozycje zmian, potem potrzebne będą opinie rad społecznych obu placówek. Następnie projekt uchwały trafi do konsultacji społecznych, a ostateczną decyzję podejmie sejmik województwa śląskiego.

 

Jeśli uchwała zostanie przyjęta, rozpocznie się właściwy proces łączenia: fuzja prawna, połączenie umów z NFZ, rejestracja nowego podmiotu w KRS i dostosowanie całej struktury organizacyjnej.

 

To skomplikowana operacja, ale stawka jest duża. Chodzi o dwa ważne szpitale, tysiące pacjentów, setki pracowników i o to, czy w czasie finansowego kryzysu ochrony zdrowia uda się utrzymać w Bytomiu silny ośrodek leczenia.

 

Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.

 

Fot. Szpit. Bytom