Niezłomna GieKSa! Piłkarki GKS Katowice zdobywają Puchar Polski po kapitalnym horrorze z Czarnymi Sosnowiec!
17 maja 2026Co to był za mecz! Piłkarki GKS-u Katowice po raz drugi w historii sięgnęły po Puchar Polski, pokonując Czarnych Sosnowiec 5:2 w niesamowitym finale w Tychach. Zobacz, jak GieKSiarki w genialnym stylu odwróciły losy spotkania i wywalczyły cenne trofeum po pełnej dramaturgii dogrywce!
Gigantyczne emocje, niesamowite zwroty akcji, grad bramek i prawdziwy śląski charakter – sobotni finał Orlen Pucharu Polski kobiet przejdzie do historii! Piłkarki GKS-u Katowice udowodniły, że gra się do samego końca, pokonując po pasjonującej dogrywce faworyzowane zawodniczki Czarnych Antrans Sosnowiec 5:2. Stadion Miejski w Tychach stał się areną prawdziwego piłkarskiego święta, z którego to katowiczanki wywiozły upragnione trofeum. To drugi taki sukces w dziejach klubu, który idealnie osłodził kibicom finisz obecnego sezonu!
Wielkie śląsko-zagłębiowskie derby w Tychach pełne kibicowskiego żaru
Choć początkowo wielki mecz o trofeum miał odbyć się w Szczecinie, decyzja Polskiego Związku Piłki Nożnej o przeniesieniu go do Tychów okazała się absolutnym strzałem w dziesiątkę. Bliskość obu miast sprawiła, że trybuny tętniły życiem. Głośne, niezwykle żywiołowo reagujące i świetnie zorganizowane grupy kibiców z Katowic i Sosnowca stworzyły atmosferę, która rozgrzała stadion pomimo chłodnej, wręcz jesiennej aury.
Na trybunie honorowej nie brakowało wybitnych postaci sportu. Widowisko oklaskiwali m.in. selekcjonerka reprezentacji Polski kobiet Nina Patalon, prezes Śląskiego ZPN Henryk Kula oraz trener męskiej drużyny GieKSy, Rafał Górak. Wszyscy zgromadzeni fani przecierali oczy ze zdumienia, oglądając spektakl pełen pasji, twardej walki o każdy centymetr boiska i genialnych zagrań taktycznych. Podopieczne trenerki Karoliny Koch od pierwszych sekund musiały mierzyć się z ogromną presją ze strony rywalek, które pewnie zmierzają po tytuł mistrzyń kraju.
Hat-trick Aleksandry Nieciąg i pucharowy rollercoaster
Sobotnie starcie przypominało szalony rollercoaster, w którym nastroje kibiców zmieniały się jak w kalejdoskopie. Sosnowiczanki dwukrotnie obejmowały prowadzenie. Najpierw w 25. minucie impas przełamała Patrycja Sarapata, a w drugiej połowie, w 69. minucie, na 2:1 dla Czarnych trafiła Klaudia Miłek. Trójkolorowe ani myślały jednak składać broni. Pierwsza odpowiedź GieKSy nadeszła błyskawicznie – jeszcze w pierwszej odsłonie meczu stan rywalizacji wyrównała Aleksandra Nieciąg, zachowując zimną krew w polu karnym rywalek.
Gdy w końcówce regulaminowego czasu gry wydawało się, że puchar wymyka się katowiczankom z rąk, kluczową rolę odegrała genialna postawa Kingi Seweryn w bramce GKS-u. Jej spektakularne, wręcz intuicyjne interwencje w sytuacjach sam na sam utrzymały zespół przy życiu. Nagroda za tę niezłomność przyszła w 88. minucie! Wprowadzona z ławki rezerwowych Amelia Bińkowska popisała się fantastycznym wyczuciem i w podbramkowym zamieszaniu rzutem na taśmę doprowadziła do wyrównania na 2:2, dając drużynie upragnioną dogrywkę.
GieKSa nokautuje w dogrywce i wznosi trofeum!
Dodatkowe 30 minut gry to był już absolutny, widowiskowy koncert jednej drużyny. Piłkarki z Katowic udowodniły, że są prawdziwymi mistrzyniami końcówek, a fizycznie i mentalnie zdominowały zmęczone rywalki. W 103. minucie kapitalnym rajdem przez pół boiska i atomowym uderzeniem przy słupku popisała się Klaudia Maciążka, wprowadzając GKS na pierwsze prowadzenie w tym meczu.
Zaledwie dwie minuty później stadion oszalał z radości, gdy Aleksandra Nieciąg najprzytomniej zareagowała na odbitą przez bramkarkę piłkę i podwyższyła wynik. Ta sama zawodniczka w 112. minucie strzałem głową z ostrego kąta skompletowała fenomenalnego hat-tricka, pieczętując triumf i ustalając ostateczny rezultat na kosmiczne 5:2! Po końcowym gwizdku sędzi Anny Adamskiej wybuchła zasłużona, bezgraniczna radość. Piłkarki GKS-u Katowice po raz drugi w historii wzniosły Puchar Polski, udowadniając, że sercem, pasją i wiarą do samego końca można dokonać rzeczy niemożliwych!
Czarni Sosnowiec – GKS Katowice 2:5 pd. (1:1, 2:2)
Bramki: Patrycja Sarapata 25, Klaudia Miłek 69 – Aleksandra Nieciąg 35, 105, 112, Amelia Bińkowska 87, Klaudia Maciążka 103.
Czarni: Szperkowska – Buszewska (106, Chmura), Konkol (106, Sobierajska), Kurzawa, Chudzik (91, Witkowska) – Kaletka, Miksone, Witek, Wójcik (65, Kozielska) – Sarapata, Miłek.
GKS: Seweryn – Jaszek (70, Kalaberova), Milovanović, Zawadzka, Nowak, Włodarczyk (105, Vuskane) – Maciążka, Vojtkova (78, Bińkowska), Kozarzewska (78, Theodoraki) – Nieciąg, Brzęczek (105, Malesa).
Widzów: 1527.
Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.


