Nowe Rosomaki z Siemianowic Śląskich dla Wojska Polskiego. Umowy za ponad 900 mln zł

Nowe Rosomaki z Siemianowic Śląskich dla Wojska Polskiego. Umowy za ponad 900 mln zł

30 maja 2026 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

W zakładach Rosomak S.A. w Siemianowicach Śląskich podpisano kolejne umowy dla Wojska Polskiego finansowane z programu SAFE. Chodzi o specjalistyczne wersje transporterów Rosomak: wozy ewakuacji medycznej oraz wozy dowodzenia dla batalionów czołgów K2. Wartość kontraktów przekracza 900 mln zł netto.

Rosomaki z Siemianowic Śląskich dla armii

W sobotę 30 maja 2026 r. w zakładach Rosomak S.A. w Siemianowicach Śląskich podpisano dwie umowy między Agencją Uzbrojenia, reprezentującą Skarb Państwa, a spółką Rosomak S.A. W uroczystości uczestniczyli m.in. wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, pełnomocniczka rządu ds. Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy Magdalena Sobkowiak-Czarnecka oraz przedstawiciele rządu i wojska.

Kontrakty dotyczą dostaw specjalistycznych wersji kołowych transporterów opancerzonych Rosomak. Pierwsza umowa obejmuje 30 wozów ewakuacji medycznej na podwoziu KTO Rosomak. Druga dotyczy 18 wozów dowodzenia, również opartych na tej platformie.

To sprzęt przeznaczony dla batalionów czołgów K2GF i K2PL. W praktyce oznacza to, że nowe Rosomaki mają wspierać jednostki pancerne nie tylko w walce, ale także w ratowaniu rannych, dowodzeniu i utrzymywaniu bezpiecznej łączności na polu walki.

Wozy ewakuacji medycznej Rosomak. Do czego będą służyć?

Pierwszy kontrakt dotyczy 30 Wozów Ewakuacji Medycznej na podwoziu KTO Rosomak. Wartość tej umowy wynosi ponad 500 mln zł netto, a dostawy mają zostać zrealizowane do 2028 r.

Takie pojazdy służą do podejmowania rannych bezpośrednio z pola walki, również w warunkach zagrożenia, oraz ich transportu do punktów, w których mogą otrzymać dalszą pomoc medyczną. Rosomak w wersji medycznej ma umożliwiać przewóz rannych w pozycji leżącej, udzielanie podstawowej pomocy, stabilizację stanu poszkodowanych i zabezpieczenie ich przed dalszym zagrożeniem.

Pojazd ma być wyposażony m.in. w układ ułatwiający załadunek noszy, instalację tlenową, system zasilania sprzętu medycznego oraz zestaw środków ratowniczych. Na pokładzie znajdą się także systemy łączności, zabezpieczenia przed pożarem i wybuchem, ochrona przed bronią masowego rażenia, urządzenia obserwacyjne oraz sprzęt do odkażania.

Wozy dowodzenia na podwoziu Rosomaka dla batalionów K2

Druga umowa obejmuje wozy dowodzenia na podwoziu transporterów Rosomak. Wartość tego kontraktu wynosi około 400 mln zł netto, a dostawy mają być realizowane w latach 2026–2029.

Wozy dowodzenia mają wspierać planowanie, koordynację i kierowanie działaniami batalionów czołgów K2GF i K2PL. Ich zadaniem będzie zapewnienie dowódcom możliwości pracy w terenie, szybkiej wymiany informacji oraz utrzymywania bezpiecznej, szyfrowanej łączności z innymi jednostkami.

W praktyce to jeden z tych elementów wyposażenia armii, których nie widać na pierwszym planie tak jak czołgów czy artylerii, ale bez których nowoczesne wojsko nie jest w stanie sprawnie działać. Dowodzenie, łączność i obieg informacji są dziś równie ważne jak sam sprzęt bojowy.

Program SAFE i zakupy dla polskiej armii

Umowy podpisane w Siemianowicach Śląskich są finansowane z programu SAFE, czyli unijnego instrumentu mającego zwiększać bezpieczeństwo Europy. Polska jest największym beneficjentem tego programu. Z puli 150 mld euro ma otrzymać 43,7 mld euro w formie niskooprocentowanych pożyczek.

Środki mają być przeznaczone m.in. na drony, systemy obrony powietrznej, amunicję i uzbrojenie wojsk lądowych. Według rządowych zapowiedzi znaczna część pieniędzy ma trafić do polskiego przemysłu zbrojeniowego i firm współpracujących z branżą obronną.

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał w Siemianowicach Śląskich, że sprzęt zamawiany w ramach SAFE wynika z potrzeb Sił Zbrojnych RP i Planu Modernizacji Technicznej. Minister obrony narodowej mówił, że nie są to zakupy przypadkowe ani polityczne, lecz element modernizacji armii.

Ponad 120 mld zł w trzy dni. Co oznacza „Tour de SAFE”?

Podpisanie umów w Siemianowicach Śląskich było finałem pierwszego etapu rządowego objazdu po zakładach przemysłu zbrojeniowego, określanego przez przedstawicieli rządu jako „Tour de SAFE”. W ciągu trzech dni podpisano 62 umowy o wartości 120 mld zł.

Szef MON mówił, że w ciągu tych trzech dni zakontraktowano w polskim przemyśle więcej niż poprzednicy przez osiem lat. To mocne polityczne porównanie, ale z punktu widzenia regionu najważniejsze jest co innego: kolejne duże zamówienie trafia do zakładu w województwie śląskim.

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zaznaczyła, że 30 maja kończy się możliwość zawierania tzw. samodzielnych krajowych umów z programu SAFE. Nie oznacza to jednak końca zakupów w polskim przemyśle zbrojeniowym. Kolejne kontrakty mają być podpisywane później, już w formule współpracy dwu- i wielostronnej z partnerami zagranicznymi.

Przemysł zbrojeniowy w województwie śląskim

Podczas wizyty w Siemianowicach Śląskich Władysław Kosiniak-Kamysz mówił również o znaczeniu przemysłu zbrojeniowego dla województwa śląskiego. Według niego region ma duży potencjał przemysłowy, a zamówienia obronne mogą być impulsem dla zakładów państwowych, firm prywatnych i całego otoczenia gospodarczego.

To szczególnie ważne w regionie, który od lat mierzy się ze stopniowym ograniczaniem roli górnictwa. Przemysł obronny nie zastąpi całej gospodarki opartej przez dekady na węglu, ale może stać się jednym z ważnych kierunków rozwoju dla śląskich zakładów, inżynierów, techników i pracowników produkcji.

Rosomak S.A. w Siemianowicach Śląskich od lat pozostaje jednym z najważniejszych punktów na przemysłowej mapie obronnej Polski. Nowe kontrakty pokazują, że platforma Rosomak nadal ma być rozwijana, także w wersjach specjalistycznych, potrzebnych nie tylko do walki, lecz także do zabezpieczenia, dowodzenia i ratownictwa na polu walki.

Rosomak to nie tylko transporter bojowy

Wojsko Polskie korzysta z różnych wersji transporterów Rosomak. Oprócz wozów bojowych z uzbrojeniem rozwijane są także pojazdy wsparcia: wozy ewakuacji medycznej, wozy dowodzenia, wozy rozpoznania technicznego czy wozy pomocy technicznej.

To ważne, bo nowoczesna armia nie składa się wyłącznie z pojazdów, które bezpośrednio prowadzą ogień. Potrzebuje całej rodziny sprzętu, który pozwala utrzymać jednostki w działaniu: ewakuować rannych, naprawiać uszkodzone pojazdy, kierować pododdziałami, przekazywać dane i zapewniać łączność.

Umowy podpisane w Siemianowicach Śląskich wpisują się właśnie w ten kierunek. Nie chodzi tylko o zakup kolejnych transporterów, ale o rozbudowę całego systemu wsparcia dla wojsk pancernych wyposażanych w czołgi K2.

 

Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.

 

Najczęstsze pytania i odpowiedzi

Co podpisano w zakładach Rosomak S.A. w Siemianowicach Śląskich?

W Siemianowicach Śląskich podpisano dwie umowy na specjalistyczne wersje transporterów Rosomak dla Wojska Polskiego. Pierwsza dotyczy 30 wozów ewakuacji medycznej, a druga 18 wozów dowodzenia.

Ile są warte nowe umowy na Rosomaki?

Łączna wartość kontraktów przekracza 900 mln zł netto. Umowa na wozy ewakuacji medycznej ma wartość ponad 500 mln zł netto, a kontrakt na wozy dowodzenia około 400 mln zł netto.

Kiedy nowe Rosomaki trafią do Wojska Polskiego?

Wozy ewakuacji medycznej mają zostać dostarczone do 2028 r. Wozy dowodzenia będą dostarczane w latach 2026–2029.

Do czego służy Rosomak w wersji ewakuacji medycznej?

Rosomak WEM służy do podejmowania rannych z pola walki i ich transportu do punktów pomocy medycznej. Pojazd jest wyposażony w sprzęt pozwalający udzielać podstawowej pomocy, przewozić rannych i zabezpieczać ich w trudnych warunkach.

Do czego służy Rosomak w wersji dowodzenia?

Rosomak WD ma wspierać dowódców w planowaniu, koordynowaniu i kierowaniu działaniami pododdziałów. Zapewnia łączność, wymianę informacji i możliwość pracy dowódczej w terenie.

Z jakiego programu finansowane są nowe Rosomaki?

Umowy są finansowane z programu SAFE, czyli unijnego instrumentu wspierającego zwiększenie bezpieczeństwa Europy. Polska ma być największym beneficjentem tego programu.

Czy podpisanie tych umów kończy zakupy z programu SAFE?

Nie. 30 maja zakończył się etap tzw. samodzielnych krajowych umów finansowanych z SAFE. Kolejne kontrakty mają być podpisywane później w formule współpracy z partnerami zagranicznymi.

Dlaczego te umowy są ważne dla województwa śląskiego?

Kontrakty wzmacniają pozycję Rosomak S.A. w Siemianowicach Śląskich i pokazują znaczenie przemysłu zbrojeniowego w regionie. Dla województwa śląskiego to także sygnał, że obronność może być jednym z ważnych kierunków rozwoju przemysłowego.