Matura z kaszubskiego jest. A co ze śląską godką?

Matura z kaszubskiego jest. A co ze śląską godką?

6 maja 2026 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Maturzyści mają za sobą język polski i matematykę, dziś mierzą się z językiem obcym nowożytnym. Trwa najważniejszy egzaminacyjny maraton w roku. Wśród przedmiotów dodatkowych pojawił się też język kaszubski jako język regionalny. I tu wraca pytanie szczególnie ważne dla naszego regionu: dlaczego na maturze można zdawać kaszubski, a nie można zdawać śląskiej godki?

 

Matura 2026 trwa. Dziś egzamin z języka obcego nowożytnego

 

Maturzyści rozpoczęli egzaminy w poniedziałek od języka polskiego. We wtorek przyszła kolej na matematykę, a dziś, w środę 6 maja, zdają język obcy nowożytny na poziomie podstawowym. To trzeci z obowiązkowych pisemnych egzaminów maturalnych.

 

Wszystkim zdającym życzymy przysłowiowego połamania długopisów, choć przy okazji trzeba przypomnieć jedną bardzo praktyczną rzecz: telefonu komórkowego nie wolno wnosić na salę egzaminacyjną. To nie jest drobiazg ani szkolna formalność. Jak informowały ogólnopolskie media, po pierwszych dniach matur odnotowano już przypadki unieważnienia egzaminów właśnie z powodu naruszenia zasad, w tym wniesienia telefonu. CKE potwierdzała takie przypadki po egzaminie z języka polskiego i matematyki. Było ich do dziś 30.

 

Dla nas tegoroczna matura ma też inny, mniej oczywisty wymiar. Wśród przedmiotów dodatkowych znajduje się język kaszubski jako język regionalny. I to prowadzi nas do pytania, które na Górnym Śląsku powinno wybrzmieć szczególnie mocno.

 

Język kaszubski na maturze. Dlaczego nie ma języka śląskiego?

 

Język kaszubski można zdawać na maturze jako język regionalny. W harmonogramie egzaminów maturalnych na 2026 rok figuruje on obok innych przedmiotów dodatkowych. To nie jest wyjątek uznaniowy ani gest dobrej woli wobec Kaszubów, lecz konsekwencja przepisów. Kaszubski ma w Polsce ustawowy status języka regionalnego, dlatego może być obecny w systemie edukacji i na egzaminie maturalnym.

 

Śląska godka takiego statusu wciąż nie ma. I właśnie dlatego nie ma jej na maturze.

 

To najprostsza odpowiedź, ale za tą prostą odpowiedzią stoi znacznie większy problem. Bo śląski nie jest wymysłem ostatnich lat, chwilową modą ani ozdobnikiem do regionalnych festynów. To język codziennych rozmów, rodzinnych historii, pamięci domów, familoków, kopalń, hut, śląskich podwórek, ale też współczesnej kultury, literatury, muzyki i internetu.

 

Śląska godka bez statusu języka regionalnego

 

Według danych Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 roku język śląski wskazywano jako język używany w kontaktach domowych przez setki tysięcy osób. GUS opublikował szczegółowe dane dotyczące języka używanego w domu, a w opracowaniach wyników spisu pojawia się liczba ponad 450 tysięcy osób posługujących się śląskim w kontaktach domowych.

 

To nie jest mała grupa. To nie jest margines. To nie jest ciekawostka dla językoznawców. To część żywej tożsamości dużego regionu Polski.

 

A jednak młody człowiek ze Śląska, który wychował się w domu, gdzie mówiło się po śląsku, nie może wybrać śląskiego na maturze tak, jak maturzysta z Kaszub może wybrać język kaszubski. Nie dlatego, że śląskiej godki nie ma. Nie dlatego, że nikt jej nie używa. Nie dlatego, że nie dałoby się przygotować podstawy programowej, podręczników, egzaminów i nauczycieli.

 

Problem leży w decyzji politycznej. A właściwie w braku tej decyzji.

 

Ustawa o języku śląskim zatrzymana przez weto prezydenta

 

W ostatnich latach sprawa języka śląskiego wracała do Sejmu wielokrotnie. Kolejna ustawa miała dopisać śląski do ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Gdyby weszła w życie, śląski stałby się drugim, obok kaszubskiego, językiem regionalnym w Polsce.

 

Tak się jednak nie stało. W lutym 2026 roku prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za regionalny. PAP podawała wtedy, że była to już dziewiąta próba legislacyjna w tej sprawie.

 

Skutek jest bardzo konkretny. Śląski nadal nie ma ustawowego statusu języka regionalnego. A skoro go nie ma, nie pojawia się w szkole i na maturze na takich zasadach jak kaszubski.

 

Język śląski to nie tylko spór o nazwę. To także spór o szacunek

 

Przeciwnicy uznania śląskiego często próbują sprowadzić sprawę do pytania, czy to język, czy gwara. Faktem jest, że godka ma wiele wariantów. Specjaliści dzielą ją na dialekty i gwary. Ale przecież już zaczęły ukazywać się książki pisane po śląsku. Jest też słynny monodram – sztuka teatralna “Mianujom mie Hanka”. Spór o język śląski dziś jest prowadzony na poziomie politycznym, lecz również na poziomie językoznawczym. 

 

To ostatnie jednak decyduje. Brak woli politycznej. I wiadomo dlaczego. Kaszubi przyznają się do polskości. W przypadku niektórych środowisk śląskich tak nie jest. I to jest główny problem.

 

Kaszubi pokazują, że można. Można doprowadzić do uznania dialektu za język regionalny, można stworzyć warunki do jego nauczania, można dopuścić go do matury. Nie rozbija to państwa, nie zagraża polszczyźnie i nie tworzy żadnej katastrofy administracyjnej. Przeciwnie, wzmacnia poczucie, że Polska jest wspólnotą, w której lokalna tożsamość nie musi być traktowana podejrzliwie.

 

Ślązacy od lat słyszą, że ich godka jest ważna, piękna, ciekawa, cenna, warta pielęgnowania. Tyle że gdy przychodzi do konkretnych praw, państwo wciąż mówi: jeszcze nie.

 

Dlaczego maturzysta ze Śląska nie może zdawać języka śląskiego?

 

Dzisiejsza matura z języka obcego nowożytnego i wczorajsze egzaminy dodatkowe są dobrą okazją, by zadać to pytanie. Dlaczego młody człowiek z Chorzowa, Katowic, Rudy Śląskiej, Bytomia, Rybnika czy Piekar Śląskich nie może wybrać języka śląskiego na maturze?

 

Przykład kaszubski pokazuje, że takie rozwiązanie jest możliwe i działa w ramach polskiego systemu edukacji. A przecież śląska godka, jeśli naprawdę jest częścią dziedzictwa regionu – a jest – powinna mieć również miejsce w szkole.

 

Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.

 

Fot. KD AI