Katowickie palmy wróciły na Rynek. Grażyna, Ania, Kasia i Stasia znów w centrum miasta
20 maja 2026Katowickie palmy wróciły po zimowej przerwie na Rynek. Grażyna, Ania, Kasia i Stasia stanęły w rejonie Rawy i już po raz dziesiąty będą częścią letniego krajobrazu centrum Katowic. Dla wielu mieszkańców to znak, że cieplejsza część roku zaczyna się na dobre.
Palmy znów na katowickim Rynku
W Katowicach są takie sygnały, po których wiadomo, że wiosna naprawdę ustępuje miejsca latu. Jednym z nich jest powrót palm na Rynek.
Po zimowej przerwie cztery rośliny znów ustawiono w rejonie Rawy. To Grażyna, Ania, Kasia i Stasia. Przez ostatnie lata stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów letniego centrum Katowic. Jedni robią im zdjęcia, inni umawiają się w ich pobliżu, a jeszcze inni po prostu mijają je w drodze przez Rynek. Ale trudno już sobie wyobrazić tę część miasta w ciepłych miesiącach bez ich obecności.
Od tego roku palmy mają też tabliczki z imionami. To miły drobiazg, bo ich nazwy nie wzięły się znikąd. Rośliny nazwano na cześć pierwszych opiekunek z katowickiego Zakładu Zieleni Miejskiej.
Katowice, palmy i długa historia egzotycznych roślin
Choć mogłoby się wydawać, że palmy w Katowicach to pomysł ostatnich lat, ich historia jest znacznie dłuższa. Już w latach 60. XX wieku palmy w donicach można było zobaczyć w rejonie dzisiejszego placu Kwiatowego. Ozdabiały też wejście do głównego dworca kolejowego. Zachowały się na dawnych zdjęciach i pocztówkach.
Dzisiejsze katowickie palmy wyrosły z nasion feniksów kanaryjskich, które sprowadzono do Polski w 1924 roku na wystawę roślin egzotycznych. Same rośliny wyhodowano w 1956 roku. Do Katowic trafiły z Gliwic, a od 2016 roku co sezon pojawiają się w centrum miasta.
W tym roku mija dziesięć lat od ich powrotu na katowicki Rynek.
Powrót palm to mała operacja logistyczna
Na Rynku palmy wyglądają lekko i wakacyjnie, ale ich transport wcale lekki nie jest. Każda ma około 10 metrów wysokości i stoi w osobnej donicy. Największa z nich, Grażyna, waży razem z donicą około 2,5 tony. Stasia jest z kolei najbardziej smukła.
Przewiezienie takich roślin wymaga odpowiedniego przygotowania. Palmy transportowane są w pozycji leżącej, zabezpieczone pasami, a do ich ustawienia potrzebny jest dźwig. W tej operacji wykorzystywany jest również samochód ciężarowy wypożyczany od Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej.
Nic dziwnego, że samo ustawianie palm przyciąga uwagę przechodniów. Wiele osób zatrzymuje się wtedy na Rynku, robi zdjęcia i nagrywa filmy.
Zimą Panewniki, latem centrum Katowic
Zimą palmy nie stoją na Rynku. Ten czas spędzają w hali Katowickich Wodociągów w Panewnikach. Mają tam odpowiednią temperaturę i doświetlenie.
Przed powrotem do centrum pracownicy Zakładu Zieleni Miejskiej przygotowują je do sezonu. Rośliny są nawożone i przycinane. Latem również wymagają regularnej opieki. Jednorazowe podlewanie jednej palmy oznacza zużycie od 30 do 50 litrów wody.
To egzotyka, ale w bardzo praktycznym, katowickim wydaniu. Za ładnym widokiem na Rynku stoi całoroczna praca ludzi, którzy dbają o to, by rośliny dobrze zniosły i zimę pod dachem, i lato w centrum miasta.
Katowice już nie są miastem, z którego trzeba się tłumaczyć
Powrót palm to lekki temat, ale dobrze wpisuje się w szerszą opowieść o Katowicach. To miasto przez lata musiało mierzyć się z łatką miejsca szarego, przemysłowego i niezbyt atrakcyjnego. Ten obraz coraz mniej pasuje do rzeczywistości.
Dzisiejsze Katowice są inne. Mają piękną secesję, modernistyczne budynki, Nikiszowiec, odnowione fragmenty śródmieścia, Strefę Kultury i nowoczesną architekturę, która stała się jedną z wizytówek miasta. To już nie jest przysłowiowe brzydkie kaczątko wśród polskich miast.
Palmy na Rynku pasują do tej zmiany. Nie udają, że Katowice są południowym kurortem. Po prostu dodają centrum trochę wakacyjnego klimatu i lekkości. A tego w mieście też potrzeba.
Grażyna, Ania, Kasia i Stasia wróciły więc na swoje miejsce. Teraz pozostaje już tylko czekać na słońce, pełne ogródki i ten moment, gdy Rynek naprawdę zacznie żyć letnim rytmem.
Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.


