Karambol na A4 w Katowicach. Pięć pojazdów, dwie osoby ranne i paraliż ruchu w mieście

Karambol na A4 w Katowicach. Pięć pojazdów, dwie osoby ranne i paraliż ruchu w mieście

7 maja 2026 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Karambol na A4 w Katowicach zablokował w środę po południu ruch w kierunku Wrocławia i spowodował duże utrudnienia na ulicach miasta. Na 337. kilometrze autostrady zderzyło się pięć pojazdów, w tym ciężarówka. Dwie osoby zostały ranne, a kierowca seata trafił do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Skutki wypadku na A4 odczuli także kierowcy na DTŚ, ul. Murckowskiej i ul. Dudy-Gracza. Zdarzenie ponownie pokazało, jak bardzo Katowice potrzebują większego nadzoru nad prędkością na odcinku A4 między węzłami Murckowska i Mikołowska.

 

Wypadek na A4 w Katowicach. Pięć pojazdów na 337. kilometrze

 

Do zdarzenia doszło w środę na autostradzie A4 w Katowicach, na 337. kilometrze w kierunku Wrocławia. Według informacji przekazanych przez policję w wypadku uczestniczyło pięć pojazdów: cztery samochody osobowe i jeden pojazd ciężarowy. 

 

Dwie osoby zostały poszkodowane. Kierowca seata został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jego pasażerkę przewieziono do szpitala karetką.

 

Początkowo droga w miejscu wypadku była całkowicie zablokowana. Później ruch odbywał się lewym pasem, ponieważ trzy prawe pasy nadal były wyłączone z ruchu. Około godziny 20.20 policja poinformowała, że autostrada została odblokowana.

 

A4 stanęła, a razem z nią ważne ulice Katowic

 

Ten wypadek był odczuwalny znacznie dalej niż tylko na samej autostradzie. Po południu i wieczorem problemy mieli kierowcy jadący przez Katowice od strony centrum i Strefy Kultury. Mocno przytkana była Drogowa Trasa Średnicowa w kierunku Sosnowca. Utrudnienia były także na ul. Murckowskiej.

 

Szczególnie trudna sytuacja panowała na ul. Dudy-Gracza w kierunku ul. 1 Maja i ul. Warszawskiej. Wjazd na autostradę w rejonie komendy policji przez dłuższy czas był blokowany przez radiowóz. Dla kierowców oznaczało to objazdy, stanie w korkach i kumulację ruchu na ulicach, które i bez takiego zdarzenia są mocno obciążone.

 

W praktyce jedno zdarzenie na A4 przełożyło się na komunikacyjny paraliż dużej części Katowic.

 

Katowicki odcinek A4 to wąskie gardło miasta

 

Odcinek A4 między węzłami Murckowska i Mikołowska jest jedną z najważniejszych tras w Katowicach. To nie tylko autostrada tranzytowa. Dla wielu mieszkańców aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej jest to codzienna droga do pracy, do domu, do szpitala, szkoły albo centrum miasta.

 

Problem polega na tym, że na tym fragmencie mieszają się różne rodzaje ruchu: tranzyt, ruch lokalny, zjazdy, wjazdy i krótkie przejazdy między dzielnicami. Gdy dochodzi do wypadku, skutki bardzo szybko rozlewają się na pozostałe ulice. Tak było również tym razem.

 

Na tym odcinku obowiązuje ograniczenie prędkości do 100 km/h. Wielu kierowców je lekceważy. Do tego dochodzi drugi problem: zbyt małe odstępy między pojazdami. Kierowcy, którzy próbują zostawić bezpieczną odległość, często mają przed sobą natychmiast kogoś, kto wjeżdża w tę lukę, bo chce szybciej zmienić pas.

 

To właśnie taki styl jazdy sprawia, że na zatłoczonej trasie każde gwałtowne hamowanie może uruchomić reakcję łańcuchową.

 

Odcinkowy pomiar prędkości na A4 w Katowicach ma objąć trasę Murckowska–Mikołowska

 

Decyzja o wprowadzeniu odcinkowego pomiaru prędkości na katowickim odcinku A4 już zapadła. System ma objąć fragment między węzłami Murckowska i Mikołowska. 

 

W styczniu 2025 r. informowano o podpisaniu umowy na montaż nowych urządzeń odcinkowego pomiaru prędkości, w tym dla odcinka A4 w Katowicach. System ma mierzyć średnią prędkość przejazdu.

 

Trudno nie postawić pytania, dlaczego takiego nadzoru jeszcze tam nie ma. Zwłaszcza że każde większe zdarzenie na tym fragmencie A4 oznacza kłopoty nie tylko dla kierowców na autostradzie, ale także dla tysięcy osób poruszających się po Katowicach.

 

Fotoradar na „zakręcie mistrzów” przy A4. Katowice znają już ten problem

 

Warto przypomnieć inny katowicki przykład. Na zjeździe z ul. Murckowskiej na autostradę A4 działa fotoradar. To miejsce przez lata było określane przez kierowców jako „zakręt mistrzów”, bo regularnie dochodziło tam do groźnych zdarzeń. Każdy taki wypadek potrafił sparaliżować ruch w okolicy podobnie jak środowy karambol.

 

Fotoradar nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale zmienia zachowania wielu kierowców. Podobnie może być z odcinkowym pomiarem prędkości na A4. Taki system nie karze za chwilowe dotknięcie pedału gazu, lecz za zbyt szybką jazdę na całym kontrolowanym odcinku. Na trasie, gdzie trzeba utrzymywać płynność, bezpieczny dystans i rozsądną prędkość, może to mieć duże znaczenie.

 

Po wypadku na A4 droga została odblokowana, ale problem bezpieczeństwa pozostał

 

Po godzinie 20.20 droga została odblokowana. Kierowcy ruszyli, korki zaczęły się rozładowywać, a Katowice powoli wróciły do normalnego rytmu.

 

Ale środowy wypadek pokazał coś więcej niż tylko skutki jednego zdarzenia. Pokazał, jak wrażliwy jest układ drogowy Katowic na problemy na A4. I jak szybko autostrada, która miała przenosić ruch, może stać się źródłem korków na ulicach w centrum miasta.

 

Dlatego rozmowa o odcinkowym pomiarze prędkości na A4 nie jest tylko rozmową o mandatach. To rozmowa o bezpieczeństwie, płynności ruchu i o tym, czy kierowcy jadący przez Katowice będą mogli liczyć na bardziej przewidywalne warunki.

 

Zdjęcie publikujemy dzięki uprzejmości Strony 112 Katowice Służby Ratunkowe.

 

Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.