Sentymentalny powrót do korzeni. Potomkowie żywieckich Habsburgów odwiedzili miasto przodków
17 maja 2026Potomkowie żywieckiej linii Habsburgów, mieszkający dziś w Szwecji, odwiedzili Żywiec. Wizyta miała prywatny i sentymentalny charakter, ale dla miasta była też przypomnieniem historii rodu, który przez dziesięciolecia był mocno związany z Żywiecczyzną.
Habsburgowie znów pojawili się w Żywcu. Do miasta swoich przodków przyjechali potomkowie żywieckiej linii rodu, którzy na co dzień mieszkają w Szwecji. Wśród gości była Maria Christina Habsburg, wnuczka ostatniego właściciela dóbr żywieckich, Karola Olbrachta Habsburga.
W sobotę, 16 maja, Habsburgowie zostali przyjęci w żywieckim Ratuszu. Powitał ich burmistrz Żywca Antoni Szlagor. Goście obejrzeli prezentację poświęconą Żywiecczyźnie i otrzymali lokalne upominki, między innymi charakterystyczne żywieckie piernikowe serca.
Wizyta miała charakter prywatny. Była przede wszystkim rodzinnym powrotem do miejsc, z którymi Habsburgowie są związani od pokoleń.
Habsburgowie w Żywcu. „To trochę jak drugi dom”
Maria Christina Habsburg mówiła dziennikarzom, że nie jest to jej pierwsza wizyta w Żywcu. Po raz pierwszy przyjechała tu na początku lat 90., po upadku komunizmu. Później wracała, by odwiedzać swoją ciotkę, księżniczkę Marię Krystynę Habsburg, która ostatnie lata życia spędziła właśnie w Żywcu.
Maria Christina podkreślała, że Żywiec jest dla niej miejscem szczególnym. Mówiła, że to „trochę jak drugi dom”. Chwaliła przyrodę, porządek, czystość i to, że miasto jest zadbane.
To zdanie dobrze oddaje charakter całej wizyty. Nie była to oficjalna uroczystość z wielką oprawą, lecz sentymentalna podróż rodziny do miejsca, które nadal pozostaje częścią jej historii.
Żywiecka linia Habsburgów i historia miasta
Habsburgowie przez wiele dziesięcioleci byli mocno związani z Żywcem i Żywiecczyzną. Ich obecność wpłynęła na rozwój regionu. Najbardziej znanym przykładem jest Browar Żywiec, ale na tym ich rola się nie kończyła.
Ród angażował się w życie społeczne, działalność charytatywną i lokalne inicjatywy. Ważnym elementem tej historii było również podkreślanie związków z Polską. To szczególnie istotne w przypadku żywieckiej gałęzi Habsburgów, której losy mocno splotły się z polską historią XX wieku.
Po II wojnie światowej komunistyczne władze odebrały rodzinie majątek. Część Habsburgów opuściła Polskę i zamieszkała w Szwecji. Ojciec Marii Christiny, Karol Stefan Habsburg, urodził się w Żywcu, a później wracał tu po 1989 roku. Był również żołnierzem generała Stanisława Maczka.
Księżniczka Maria Krystyna Habsburg wróciła do Żywca
Szczególne miejsce w najnowszej historii miasta zajmuje księżniczka Maria Krystyna Habsburg. Była córką Karola Olbrachta Habsburga i Alicji Ankarcrony oraz siostrą Karola Stefana Habsburga.
To ona, jako jedyna z rodzeństwa, wróciła po latach emigracji na stałe do Żywca. Jej powrót miał symboliczne znaczenie. Pokazywał, że więź rodziny z miastem nie była tylko wspomnieniem dawnych czasów, ale czymś żywym.
Właśnie dlatego obecna wizyta jej krewnych ma dla Żywca wymiar większy niż zwykłe odwiedziny. To kolejny rozdział długiej historii relacji między miastem a rodziną, która przez lata była z nim nierozerwalnie kojarzona.
Zamek, park, browar i redyk w Beskidach
Program pobytu Habsburgów obejmował miejsca związane z historią rodziny i samego miasta. Goście mieli zobaczyć między innymi żywiecki zamek, park Habsburgów oraz Muzeum Browaru Żywiec.
Wizyta zbiegła się z odbywającym się w Żywcu Wojewódzkim Świętem Ludowym. Z tej okazji przedstawiciele ruchu ludowego przekazali rodzinie pięciotomowe „Dzieła wybrane” Wincentego Witosa.
W planach znalazł się również wyjazd poza Żywiec. Habsburgowie mieli uczestniczyć w tradycyjnym redyku w Beskidach, co dawało im okazję do spotkania z kulturą góralską i pasterskimi zwyczajami regionu.
Sentymentalna podróż do miasta przodków
Wizyta Habsburgów w Żywcu była spokojna, rodzinna i symboliczna. Dla potomków rodu mieszkających dziś w Szwecji była powrotem do miejsc znanych z rodzinnych opowieści, wcześniejszych wizyt i wspomnień.
Dla Żywca była przypomnieniem, że historia miasta nie zamyka się w muzealnych gablotach. Widać ją w zamku, w parku, w browarze, w miejskiej pamięci i w rodzinach, których losy przez pokolenia splatały się z tym miejscem.
Habsburgowie przyjechali do Żywca prywatnie. Ale trudno nie zauważyć, że taka wizyta ma znaczenie także dla miasta. Bo pokazuje, że przeszłość Żywca nadal jest częścią jego współczesnej tożsamości.
Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.


