Potańcówka na gliwickim rynku i pytania mieszkańców: gdzie jest nowy szpital?

Potańcówka na gliwickim rynku i pytania mieszkańców: gdzie jest nowy szpital?

9 maja 2026 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Dziś wieczorem na gliwickim rynku odbędzie się pierwsza tegoroczna potańcówka. Oficjalnie będzie to Gliwicka Potańcówka z okazji Dnia Europy. Nie sama impreza zwróciła jednak naszą uwagę, lecz komentarze mieszkańców, którzy pod informacją o potańcówce pytają o jedną z najważniejszych obietnic wyborczych: budowę nowego szpitala w Gliwicach.

 

Gliwicka potańcówka z okazji Dnia Europy

 

Dzisiaj o godzinie 19.00 (9 maja), na gliwickim rynku rozpocznie się pierwsza tegoroczna potańcówka. Ale nie to nas zafrapowało, tylko komentarze mieszkańców.

 

Jak poinformowano na oficjalnej stronie miasta w mediach społecznościowych, potańcówka będzie miała ponadlokalny charakter, wręcz kontynentalny: „Gliwicka Potańcówka z okazji Dnia Europy – godz. 19.00 – Rynek”. Tu dodajmy, że komentarze znaleźliśmy na jednym z lokalnych serwisów informacyjnych (strona na Facebooku).

 

Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:

 

Nam by się marzyło, a jeszcze bardziej z pewnością mieszkańcom Gliwic, by Dzień Europy w tym mieście uczczono otwarciem nowego szpitala. Realizacją obietnicy wyborczej prezydentki Katarzyny Kuczyńskiej-Budki.

 

Obietnica wyborcza i zmiana koncepcji budowy szpitala

 

To ona właśnie w trakcie kampanii wyborczej gromiła swojego rywala, Mariusza Śpiewoka, za to, że w czasie, gdy był on wiceprezydentem, taki szpital nie powstał. I zaraz po objęciu urzędu podjęła działania, które rychło odbiły się szerokim echem w sąsiednim Zabrzu, a wkrótce mogłyby takim samym echem odbić się w Bytomiu i Katowicach.

 

Katarzyna Kuczyńska-Budka ogłosiła bowiem zmianę koncepcji. Zrezygnowała z gotowego już projektu budowy miejskiego szpitala na rzecz znacznie większego molocha, wręcz giganta, który miał być budowany w Gliwicach przez Śląski Uniwersytet Medyczny.

 

Koncepcja była taka, by szpital ten był jednym z największych w regionie, być może nawet w Polsce. Jego ogromne przestrzenie zapełnić miały kliniki i oddziały przenoszone między innymi właśnie z Zabrza, Bytomia i Katowic.

 

Te zamysły w Zabrzu spowodowały prawdziwe polityczne tsunami akurat wówczas, gdy trwała tam kampania wyborcza przed referendum w sprawie odwołania prezydentki Agnieszki Rupniewskiej. Warto tu dodać, że podobnie jak Katarzyna Kuczyńska-Budka, także Agnieszka Rupniewska reprezentowała Koalicję Obywatelską. Jak się to referendum skończyło, wszyscy wiemy. Rupniewska została odwołana.

 

Wielki szpital w Gliwicach, ale bez pieniędzy

 

Śląski Uniwersytet Medyczny nie ma takich środków, by wybudować gigantyczny szpital. Przeprowadzona w tej uczelni kontrola ministerialna wykazała, że jest nawet gorzej. ŚUM źle gospodarował pieniędzmi. Ale pomysł popierany przez ówczesną minister zdrowia Izabelę Leszczynę zakładał, że ministerstwo da Śląskiemu Uniwersytetowi Medycznemu pieniądze na budowę szpitala w Gliwicach.

 

Tyle tylko, że Ministerstwo Zdrowia tych pieniędzy nie miało. Musiałoby je wyszarpać z państwowego budżetu albo obciąć inne “swoje” wydatki. Jakie? Tego nie bardzo wiadomo, dlatego że i w ubiegłym roku, i teraz w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia zieje czarna dziura. Innymi słowy, brakuje co najmniej kilkunastu miliardów złotych na zapłatę za świadczenia medyczne. Niektórzy mówią o kilkudziesięciu miliardach.

 

Kosztowna budowla nowego szpitala w Gliwicach w sytuacji, gdy brakuje pieniędzy na zapłacenie istniejącym szpitalom za leczenie ludzi, to karkołomny pomysł i musiałby mieć wielką przychylność premiera, koalicjantów i być może nawet obecnej opozycji.

 

Komunikaty były, potem zamarły

 

Ale na oficjalnej stronie Urzędu Miejskiego w Gliwicach regularnie pojawiały się hurraoptymistyczne komunikaty, z których można było wywnioskować, że obietnica wyborcza Katarzyny Kuczyńskiej-Budki powoli się realizuje. Wreszcie jednak komunikaty te zamarły. Ostatni ukazał się 29 stycznia.

 

Tu warto przypomnieć wcześniejszą częstotliwość publikacji kolejnych radosnych informacji. W czerwcu ubiegłego roku gliwicki magistrat opublikował sześć publikacji o nowych krokach przybliżających rozpoczęcie budowy. W maju minionego roku takie publikacje były trzy. W październiku również trzy.

 

W listopadzie 2025 roku gliwicki magistrat informował: „Budowa szpitala uniwersyteckiego w Gliwicach. Śląski Uniwersytet Medyczny na drodze do pozyskania finansowania”. W publikacji tej warto zwrócić uwagę na jedno zdanie, które wydaje się kluczowe: „Formalne przygotowania do budowy szpitala są zaawansowane”.

 

Po ponad pięciu miesiącach od tej informacji o “zaawansowaniu” mamy prawo pytać: co z rozpoczęciem budowy? Akurat na to pytanie odpowiedź jest prosta. Nic, ponieważ nie ma pieniędzy.

 

Pieniądze z KPO trafią gdzie indziej

 

Najświeższa informacja, którą można znaleźć w serwisie Ministerstwa Zdrowia, a dotycząca szpitalnictwa w Gliwicach, pochodzi z połowy lutego. Wtedy to wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk przybyła do Gliwic.

 

Poinformowała, że z Krajowego Planu Odbudowy prawie 123 miliony złotych trafią do Instytutu Onkologii, zaś ponad 75 milionów do obecnej miejskiej lecznicy, która — przypomnijmy — mieści się w starych budynkach i powinna się przenieść do zupełnie innych obiektów, zaprojektowanych specjalnie pod szpital.

 

Mieszkańcy pytają o nowy szpital w Gliwicach

 

Trudno, żeby tego wszystkiego nie zauważyli mieszkańcy. To też pod jedną z informacji o sobotniej potańcówce są komentarze zestawiające tę potańcówkę z wyborczą obietnicą Katarzyny Kuczyńskiej-Budki.

 

A ponieważ decyzją obecnej prezydentki zrezygnowano z budowy mniejszego szpitala, którą to inwestycję tak bogate miasto jak Gliwice byłoby w stanie udźwignąć, cytujemy poniżej wspomniane komentarze. Pod rozwagę pani Katarzyny.

 

Krystyna: Radosna i najważniejsza wiadomość… A co z budową nowego szpitala…?

 

Alan: Szpitala jak nie było, tak nie ma… Afera Okrąglaka pod dywan… Afera z budową ulicy przez działki… Itp. Ale co tam, najważniejsze promowanie tego, co jest najmniej potrzebne w Gliwicach, by ocieplać wizerunek…

 

Tomasz: Pierwszy taniec zadedykujcie „budowanemu” nowemu szpitalowi.

 

Fil: Uwielbiane przez „pięć” osób. Jprdle. Ja się pytam, gdzie jest szpital wyczekiwany przez wszystkich gliwiczan?!

 

Aneta: A szpital gdzie? Znów zarobi na imprezkach z kulturą w tle prywaciarz i jego kumple za kasę podatników. Uśmiechajcie się, brygada, a jak się chcecie leczyć, to za swoje.

 

Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.