Szokujące słowa: „generowanie kolejek śmierci”. Wniosek o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Wyraz walki politycznej czy troski o obywateli?

Szokujące słowa: „generowanie kolejek śmierci”. Wniosek o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Wyraz walki politycznej czy troski o obywateli?

7 kwietnia 2026 Wyłączono przez administrator

PiS zapowiedział wniosek o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. To efekt kontrowersyjnej decyzji NFZ o drastycznym ograniczeniu finansowania kluczowych badań diagnostycznych. W debacie publicznej padają najcięższe oskarżenia, jednak u podłoża sporu leży realny dramat: gigantyczna dziura w budżecie Funduszu i brak pieniędzy na bieżące leczenie pacjentów.

 

Opozycja uderza w resort zdrowia

 

Inicjatywa odwołania szefowej resortu wyszła ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej posłowie opozycji użyli sformułowań, najcięższego formatu – była nawet mowa o „generowaniu kolejek śmierci”. Zarzuty dotyczyły nowej polityki finansowania służby zdrowia, która ma zmuszać szpitale do ograniczania liczby wykonywanych badań.

 

Trzy bohaterskie Ślązaczki powinny być dla nas wszystkich wzorem. Wreszcie poznacie prawdę o akcji ratowania tysięcy małych mieszkańców katowickich Szopienic.

 

Co istotne, krytyka płynie nie tylko z prawej strony sceny politycznej. Swój sprzeciw wobec decyzji resortu wyraziła także partia Razem. Choć formacja ta używa innego języka, akcentując przede wszystkim uderzenie w dostępność diagnostyki dla najbiedniejszych, diagnoza jest wspólna – system przestaje gwarantować pacjentom bezpieczeństwo.

 

Diagnostyka za pół ceny: O co spierają się politycy?

 

Punktem zapalnym stała się zmiana zasad rozliczania czterech kluczowych badań: tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, gastroskopii i kolonoskopii. Do tej pory placówki służby zdrowia mogły liczyć na pełne sfinansowanie takich świadczeń, nawet jeśli wykonano ich więcej, niż przewidywał kontrakt (tzw. nadwykonania).

 

Nowe wytyczne zmieniają reguły gry – za badania “nadmiarowe” szpitale mają otrzymywać jedynie około 50-60 proc. dotychczasowej stawki. NFZ tłumaczy to koniecznością szukania oszczędności, ale lekarze i dyrektorzy placówek ostrzegają – przy takich stawkach wykonywanie badań ponad limit staje się dla szpitali prostą drogą do bankructwa. Efekt? Pacjenci czekać będą w coraz dłuższych kolejkach.

 

Dziedzictwo Izabeli Leszczyny i miliardowy deficyt

 

Sprawiedliwość wymaga jednak odnotowania, że Jolanta Sobierańska-Grenda objęła resort w momencie, gdy system był już w stanie zapaści. Gigantyczna dziura budżetowa w NFZ, szacowana na dziesiątki miliardów złotych, to problem, który narósł przed nominacją wspomnianej minister. W budżecie NFZ ziała dziura deficytu za kadencji jej poprzedniczki – Izabeli Leszczyny.

 

To właśnie w czasie urzędowania minister Leszczyny doszło do rozregulowania finansów NFZ, co dziś skutkuje brakiem płynności w placówkach medycznych. Sobierańska-Grenda stała się de facto zakładniczką pustego skarbca, próbując łatać budżet kosztem diagnostyki, co teraz staje się podstawą do jej odwołania.

 

Paradoks gliwickiego „molocha”

 

W tle obecnego kryzysu powraca pytanie o priorytety rządu. Przypomina nam się sytuacja z czasów Leszczyny, gdy mimo narastających problemów z płatnościami dla istniejących szpitali, resort obiecywał kosztowną inwestycję w nowe szpitalne mury.

 

Ówczesna minister Izabela Leszczyna oraz prezydentka Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka wystąpiły na wspólnej konferencji prasowej. Zadeklarowano wtedy wolę budowy nowego, potężnego szpitala w Gliwicach za pieniądze z budżetu państwa – finansowanie miało zapewnić Ministerstwo Zdrowia (koszt – ponad 2 mld zł). W tym samym czasie już było wiadomo o problemach z pieniędzmi dla już istniejących szpitali. 

 

Co to oznacza dla pacjenta?

 

W reakcji na wolę złożenia wniosku o wotum nieufności przez PiS resort zdrowia odpiera zarzuty, mówiąc o dezinformacji. Zapewnia też, że ograniczenia nie obejmą dzieci oraz pacjentów onkologicznych. 

 

Polityczny spór o wotum nieufności z pewnością jest istotny. Jednak dla osób stojących pod drzwiami gabinetów kluczowe pozostaje jedno pytanie: czy państwo stać jeszcze na ich leczenie? 

 

Jak w tej sytuacji należy traktować obietnicę budowy gliwickiego molocha? Kuczyńska-Budka z pewnością powinna przemyśleć swoją decyzję o rezygnacji z już istniejącego projektu budowy mniejszego szpitala. Ten projekt od Gliwic dostała Nysa i w budżecie Ministerstwa znalazło się na to już 500 mln zł.

 

Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.