Wielkanoc 2026 będzie droższa, niż wynika z oficjalnych wyliczeń? Wielu z nas już to czuje przy sklepowych półkach.
3 kwietnia 2026Do wielkanocnego śniadania zostały już tylko godziny, a przedświąteczne zakupy pokazują jedno: choć ekonomiści Banku Pekao wyliczyli wzrost kosztów typowego koszyka wielkanocnego na poziomie 1,5 proc. rok do roku, wielu klientów może mieć wrażenie, że rachunki rosną mocniej. Zwłaszcza gdy do koszyka trafiają jajka, mięsa, wędliny, nabiał, słodycze i produkty kupowane na ostatnią chwilę.
Koszyk wielkanocny 2026 według banku i według zwykłych klientów
Z analizy Banku Pekao wynika, że typowy koszyk wielkanocny jest w tym roku droższy o 1,5 proc. niż przed rokiem. To niewiele, przynajmniej na papierze. Bank zwraca uwagę, że mocno podrożała czekolada, o 19 proc., a wyraźnie w górę poszły też ceny jaj, o 11 proc. Z drugiej strony potaniało masło, cukier, mąka i część warzyw.
Problem polega na tym, że konsument nie kupuje „średniej”. Kupuje konkretne produkty, w konkretnym sklepie, często tuż przed świętami, gdy presja czasu rośnie, a promocje nie zawsze obejmują to, czego akurat naprawdę potrzeba. I właśnie dlatego wiele rodzin może odnieść wrażenie, że świąteczne zakupy kosztują więcej, niż sugeruje wskaźnik 1,5 proc.
To zresztą widać także w innych badaniach. Z sondażu BIG InfoMonitor wynika, że co czwarty Polak spodziewa się wyższych kosztów Wielkanocy niż przed rokiem, a zdecydowana większość z tej grupy uważa, że ceny po prostu wzrosły.
Jajka, mięsa i wędliny najmocniej obciążają budżet na Wielkanoc
To właśnie ta część świątecznych zakupów najbardziej uderza po kieszeni. W badaniu BIG InfoMonitor aż 72 proc. ankietowanych wskazało, że największym wydatkiem będą mięsa i wędliny. Dalej znalazły się jajka i nabiał oraz świeże warzywa i owoce.
I tu pojawia się zasadnicza różnica między analizą ekonomiczną a doświadczeniem klientów. Nawet jeśli część produktów potaniała, to nie one budują emocje przy kasie. Znacznie mocniej odczuwa się wzrost cen jaj, droższe słodycze czy wysoki koszt lepszych wędlin, niż obniżkę ceny cukru albo mąki. Zwłaszcza że wiele osób nie piecze już wszystkiego samodzielnie, tylko kupuje gotowe ciasta, dodatki albo półprodukty.
Świąteczne zakupy rzadko ograniczają się do podstawowych produktów. Oprócz mięsa, jaj czy nabiału dochodzą jeszcze dodatki, pieczywo, napoje, słodycze, a także produkty kupowane specjalnie na święta. To właśnie one często podbijają końcowy rachunek.
Ile Polacy wydadzą na Wielkanoc 2026
Według badania BIG InfoMonitor przeciętny wydatek na tegoroczną Wielkanoc ma wynieść 527 zł. Najwięcej osób deklaruje budżet do 400 zł, spora grupa planuje zmieścić się do 700 zł, a część przekroczy 1000 zł.
To pokazuje, że Polacy nadal nie rezygnują ze świąt, ale podchodzą do nich ostrożniej. Coraz częściej zakupy są planowane, robione z listą i bez większego zapasu. Trudno się temu dziwić. Wielkanoc wciąż ma być tradycyjna, ale coraz rzadziej bywa wystawna.
W innym raporcie, przygotowanym przez Shopfully Poland, najczęściej wskazywany przedział wydatków to 200–300 zł na osobę. To również potwierdza, że dominuje dziś myślenie praktyczne: stół ma być pełny, ale bez przesady.
Dlaczego 1,5 proc. wzrostu może wydawać się zbyt niskim szacunkiem
Nie trzeba podważać samej analizy Banku Pekao, by zauważyć, że w codziennym doświadczeniu wielu rodzin tegoroczna Wielkanoc może okazać się odczuwalnie droższa. Powód jest prosty. Średni koszyk statystyczny nie zawsze pokrywa się z tym, co naprawdę kupuje się na święta.
Jeżeli ktoś przygotowuje większe spotkanie rodzinne, kupuje więcej jaj, lepsze wędliny, mięso, słodycze, gotowe wypieki albo uzupełnia braki w ostatniej chwili, może zapłacić wyraźnie więcej niż rok temu. W takiej sytuacji spadek ceny masła nie zrównoważy wzrostu innych wydatków.
Do tego dochodzi psychologia zakupów. Klienci najmocniej zapamiętują podwyżki produktów symbolicznych dla świąt. A jajka, wędliny czy czekolada właśnie do tej kategorii należą. Dlatego nawet umiarkowany wzrost średniego koszyka nie musi oznaczać umiarkowanego wzrostu realnych wydatków.
Wielkanoc 2026 bez przepychu, ale też bez rezygnacji
Z wszystkich przytoczonych danych wyłania się dość spójny obraz. Polacy liczą pieniądze, planują zakupy i coraz uważniej patrzą na ceny. Jednocześnie nie chcą rezygnować z tradycyjnego śniadania wielkanocnego i świątecznego stołu.
Można więc powiedzieć tak: na papierze tegoroczna Wielkanoc drożeje nieznacznie, ale przy kasie wielu ludzi może odnieść zupełnie inne wrażenie. I trudno uznać to za złudzenie. Bo święta nie składają się ze statystycznej średniej, tylko z konkretnych produktów, które naprawdę trzeba kupić.
Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Fot. Pixabay



