Shaft K: Nowy rozdział w historii Katowic. Rozmowa z prezydentem Marcinem Krupą.
23 kwietnia 2026Katowice po raz kolejny udowadniają, że przemysłowe DNA to nie obciążenie, lecz potężny fundament przyszłości. Po sukcesie Strefy Kultury nadszedł czas na Nikiszowiec. Zabytkowa kopalnia Wieczorek, zamiast stać się skansenem, staje się sercem cyfrowej rewolucji. Oto Shaft K – miliardowa inwestycja, która połączy śląską tradycję z technologią jutra.
Śląska recepta na sukces: Od węgla do wysokich technologii
Stolica województwa śląskiego od lat wyznacza trendy w rewitalizacji terenów poprzemysłowych, zmieniając czarne złoto w kapitał wiedzy i kultury. Pamiętamy przemianę dawnej kopalni Kleofas, na której terenach wyrosła Silesia City Center, stając się handlowym sercem regionu. Jeszcze większym echem odbiła się budowa Strefy Kultury na terenach dawnej kopalni Katowice. To tam, obok ikonicznego Spodka, stanął gmach NOSPR oraz Międzynarodowe Centrum Kongresowe, a pod ziemię – do dawnych wyrobisk – „zeszło” Muzeum Śląskie, tworząc jedną z najbardziej unikalnych przestrzeni wystawienniczych w Europie.
Dziś ten proces wchodzi w nową, jeszcze bardziej zaawansowaną fazę. Rewitalizacja kopalni Wieczorek to projekt, do którego miasto przygotowywało się od lat. To nie tylko ratowanie zabytkowej cegły, ale tchnięcie w nią ducha XXI wieku.
Wizja, która zachwyca: Podziemne Atrium i gamingowa potęga
Znamy już pierwsze wizualizacje i założenia architektoniczne, które zapierają dech w piersiach. Projekt zakłada harmonijne połączenie historycznych budynków z ultranowoczesną infrastrukturą. Kluczowym elementem ma być podziemne atrium – przestrzeń, która połączy stare z nowym, dając schronienie firmom z sektora gamingowego, e-sportowego i IT.
To tutaj, w cieniu szybów Pułaski i Poniatowski, powstanie technologiczne miasteczko, które ma przyciągać największych graczy światowego rynku cyfrowego. O tym, jak narodziła się marka Shaft K i co ta zmiana oznacza dla mieszkańców, rozmawiamy z prezydentem Katowic, Marcinem Krupą.
Miliard złotych na cyfrowy skok Katowic
Panie Prezydencie, dziś oficjalnie poznaliśmy markę Shaft K. Czym dokładnie ma być to miejsce i jaki wpływ ma ono mieć na przyszłość Katowic oraz całego regionu?
Marcin Krupa: Shaft K to nasza nowa marka. Pod tym szyldem tworzymy nowoczesne centrum technologii, którego sercem będzie e-gaming oraz szeroko pojęty sektor cyfrowy. W murach dawnej kopalni Wieczorek, które właśnie przygotowujemy do nowej roli, powstaje przestrzeń dla innowacji będących fundamentem przyszłości naszego regionu. To zalążek kolejnego skoku technologicznego nie tylko dla samych Katowic, ale dla całego Śląska. Bardzo mnie cieszy, że projekt ten zyskał uznanie Ministerstwa Cyfryzacji oraz Marszałka Województwa, który aktywnie lobbował za pozyskaniem funduszy na tę realizację.
Przypomnę, że mamy zabezpieczone blisko 200 milionów euro, co wraz z wkładem własnym miasta daje imponującą kwotę ponad miliarda złotych. Te pieniądze zostaną zainwestowane w tę przestrzeń dwuetapowo: najpierw w rewitalizację istniejących obiektów pokopalnianych, a następnie w budowę nowej hali o wszechstronnym przeznaczeniu – od produkcji filmowej po zaawansowane linie technologiczne. Chcemy, by było to miejsce, w którym nie tylko rodzą się idee, ale realnie powstają fizyczne produkty przyszłości.
To nasz drugi wielki krok rozwojowy. Można to odnieść do dzisiejszej sytuacji – Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbywa się w Katowicach już po raz osiemnasty. Gdybyśmy zobaczyli zdjęcia miasta sprzed osiemnastu lat, to dziś aż kręci się łza w oku, jak wielką drogę przeszliśmy. Wtedy podjęto odważną decyzję o budowie Międzynarodowego Centrum Kongresowego i Strefy Kultury na terenie dawnej Kopalni Katowice. To przyciągnęło nowych inwestorów – dziś mamy tu ponad 130 światowych firm, szczególnie z branż cyfrowych. Teraz robimy drugi krok w przyszłość, stawiając na nowoczesne rozwiązania, w tym technologie kosmiczne. Nasze uczelnie już się w tym specjalizują, czego dowodem jest budowane na Politechnice Śląskiej laboratorium badań materiałów kosmicznych za około 200 milionów złotych.
Shaft K – co kryje się za nową nazwą?
Skąd wziął się pomysł na akurat taką nazwę?
Marcin Krupa: Nazw było bardzo wiele, to była prawdziwa burza mózgów. Słowo „Shaft” nawiązuje do szybu kopalnianego – symbolu nie tylko starych technologii górniczych, ale teraz również wydobywania nowoczesnych rozwiązań. To ciekawa metafora, bo przecież współczesna elektronika i układy scalone również opierają się na węglu, choć w innej formie niż ten spalany w energetyce. Litera „K” to oczywiście Katowice.
Przyświecała nam idea, by nazwa była zrozumiała również na świecie, stąd rozwinięcie: Silesian Hub for Advanced Technologies (Śląskie Centrum Zaawansowanych Technologii). To zestawienie idealnie oddaje charakter katowickiego hubu.
Magnes dla globalnego biznesu
Do tej pory rewitalizacja była prowadzona bez logo i całej otoczki marketingowej. Co ma dać dzisiejsze ogłoszenie?
Marcin Krupa: Każdy wielki projekt musi mieć chwytliwą nazwę marketingową, „sprzedawalną” na całym świecie. Szukaliśmy symbolu, który będzie naszym wyróżnikiem. Po burzy mózgów ekspertów i specjalistów wybraliśmy Shaft K. To nazwa, która szanuje historię, ale jednocześnie jasno wskazuje na nowoczesną przyszłość Katowic.
Z tą nazwą będziecie teraz wychodzić do potencjalnych najemców obiektu?
Marcin Krupa: Tak jest. Będziemy z tą marką docierać do przyszłych najemców i biznesów, które będą realizowane w tym miejscu. Shaft K ma być magnesem przyciągającym firmy nie tylko do budynków, które my przygotujemy, ale do całego okolicznego terenu, który ma ogromny potencjał inwestycyjny w kierunku nowoczesnych technologii.
Koniec rozmowy
Shaft K: Nowy kamień milowy w transformacji Śląska


