Taksówka uderzała w jedno auto po drugim. Kierująca nią kobieta tak odreagowała kłótnię.
18 kwietnia 2026To, co wydarzyło się na ulicach Żor, brzmi jak scenariusz kiepskiego filmu, ale skutki tej „eskapady” są jak najbardziej realne. Pijana 49-latka za kierownicą skody zostawiła za sobą sznur uszkodzonych samochodów i straciła prawo jazdy. Tylko dzięki przytomności świadków nikomu nic się nie stało.
Do zdarzenia doszło wieczorem, około godziny 21:30, w samym sercu strefy zamieszkania przy ulicy Szerokiej. To miejsce, gdzie piesi powinni czuć się bezpiecznie, a kierowców obowiązuje ścisłe ograniczenie do 20 km/h. Niestety, dla kierującej taksówką przepisy i zdrowy rozsądek przestały mieć znaczenie.
Domino na parkingu i „pamiątki” na karoserii
Zaczęło się od peugeota. Kobieta uderzyła w niego z taką siłą, że auto przesunęło się i uszkodziło stojące obok volvo. Zamiast się zatrzymać, taksówkarka ruszyła dalej. Na ulicy Garncarskiej jej “ofiarą” padł kolejny zaparkowany samochód – tym razem opel.
Niebezpieczny rajd przerwali dopiero przypadkowi świadkowie. Widząc, co się dzieje zareagowali błyskawicznie. Zablokowali auto, otworzyli drzwi samochodu i odebrali kobiecie kluczyki. To była jedyna metoda, by powstrzymać ją przed dalszą jazdą i potencjalną tragedią na drodze.
Wynik alkomatu i szokujące tłumaczenie
Kiedy na miejsce dotarli mundurowi, szybko poznali powód tej agresywnej i niebezpiecznej jazdy. Alkomat pokazał porażający wynik – ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
49-latka nie szukała skomplikowanych wymówek. Szczerze przyznała, że wypiła, bo wcześniej pokłóciła się ze swoim partnerem. Postanowiła wsiąść do taksówki i ruszyć w miasto, ignorując fakt, że jako zawodowy kierowca powinna reprezentować zupełnie inne standardy.
Koniec kariery za kółkiem?
Finał tej historii jest dla kobiety bolesny, ale w pełni zasłużony: jej skoda została odholowana na parking, prawo jazdy zostało zatrzymane na miejscu, grozi jej do 3 lat więzienia, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Co więcej, przy tak wysokim stężeniu alkoholu sąd może orzec przepadek samochodu lub nakazać zapłatę jego równowartości. To wysoka cena za „odreagowanie” domowej kłótni, ale patrząc na zniszczone auta i zagrożenie, jakie stworzyła, trudno o inny werdykt.
Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.


