Kolejowa rewolucja w Katowicach: Pociągi wjeżdżają na nowe wiadukty.
23 kwietnia 2026Katowicki węzeł kolejowy przechodzi metamorfozę, jakiej nie widzieliśmy od dekad. Choć zamknięte wiadukty w centrum miasta i utrudnienia na drogach dojazdowych do autostrady A4, czy DTŚ, wystawiają cierpliwość kierowców na próbę, na samych torach widać już efekty wielkiej przebudowy. Od końca kwietnia pociągi w stronę Ligoty i Bielska-Białej pojadą po zupełnie nowych, gigantycznych konstrukcjach. Sprawdziliśmy, co zmienia się na placu budowy, który rozciąga się od Zagłębia aż po południowe dzielnice stolicy regionu.
Mieszkańcy Katowic, Sosnowca czy Dąbrowy Górniczej od miesięcy z uwagą śledzą komunikaty o kolejnych zamkniętych przejazdach i objazdach. Trudno się dziwić – wielka modernizacja szlaku E65 to operacja na otwartym organizmie aglomeracji. Zamknięcie kluczowych wiaduktów w centrum Katowic czy ograniczenia na trasach łączących południowe dzielnice z autostradą A4 i DTŚ realnie zmieniły nasze codzienne nawyki. Jednak ten komunikacyjny ból głowy ma swój konkretny cel. Właśnie osiągnięto kolejny kamień milowy: z końcem kwietnia ruch pociągów między Katowicami a Ligotą przenosi się na nowo wybudowane obiekty.
Stalowe giganty nad miastem
Najbardziej spektakularnym elementem prac jest osiem nowych wiaduktów, które wyrosły w sąsiedztwie głównego dworca w Katowicach, po stronie Załęża i Brynowa. To nie są zwykłe betonowe kładki – to potężne konstrukcje, z których największa waży ponad 900 ton i mierzy 86 metrów długości. Od 29 kwietnia pociągi zmierzające w stronę Ligoty, Tychów i dalej do Bielska-Białej czy Wisły, nie będą już omijać placu budowy dołem, lecz pojadą „górą”.
Te zmiany to nie tylko kwestia estetyki czy nowoczesnej inżynierii. Nowy układ torowy ma być lekarstwem na największą bolączkę śląskiej kolei – brak przepustowości. Dzięki bezkolizyjnym przeplotom pociągi pasażerskie nie będą już musiały „czekać na swoją kolej”, blokowane przez składy towarowe czy pociągi jadące w innych kierunkach. To klucz do tego, by w przyszłości pociągi aglomeracyjne mogły kursować z częstotliwością zbliżoną do metra.
Nowe perony i łatwiejszy dostęp dla podróżnych
Równolegle z pracami nad wiaduktami, zmiany zachodzą na samej stacji Katowice. Od 29 kwietnia podróżni będą mogli korzystać z odnowionej krawędzi peronu nr 3 oraz części peronu nr 2. Co ciekawe, ten ostatni zostanie docelowo wydłużony w stronę ulicy św. Jana. Takie rozwiązanie pozwoli na jednoczesne odprawianie dwóch pociągów przy jednej krawędzi – to standard znany z największych europejskich metropolii, który w Katowicach znacznie usprawni ruch.
Inwestycja dba też o detale, które ułatwią życie osobom starszym czy inwalidom. Do końca roku perony zostaną wyposażone w nowe windy. Powstaje również tunel pod torem przy peronie pierwszym, który połączy stację bezpośrednio z ulicą Mikołowską i ułatwi dostanie się na Międzynarodowy Dworzec Autobusowy.
Od Szopienic po Piotrowice: Aglomeracja na nowych torach
Wielka kolejowa inwestycja wykracza poza Katowice – ma ona znacznie szerszy rozmach. Prace toczą się na całym odcinku szlaku kolejowego przebiegającego przez aglomerację śląsko-zagłębiowską. Od Będzina, przez Sosnowiec, aż po Katowice-Piotrowice. Na tej trasie powstanie łącznie 100 kilometrów nowych torów. Gdyby ułożyć je w jednej linii, połączyłyby Katowice z czeską Ostrawą.
Głównym założeniem tej wielkiej przebudowy jest całkowite oddzielenie ruchu lokalnego od dalekobieżnego. Dzięki temu pociągi Intercity pędzące w stronę Warszawy czy Wrocławia nie będą wchodzić w drogę składom Kolei Śląskich. Powstają również całkiem nowe przystanki dla Kolei Śląskich: Katowice Morawa, Katowice Uniwersytet, Katowice Akademia oraz Katowice Kokociniec. Dawny przystanek Brynów zyska nową nazwę i oblicze jako Katowice ASP.
Nowoczesne serce sterowania ruchem
Za kulisami tej wielkiej budowy kryje się jeszcze jeden element – nowoczesne centrum sterowania ruchem, które powstanie w Katowicach. To stąd dyżurni będą czuwać nad bezpieczeństwem tysięcy pasażerów podróżujących na trasie od Sosnowca aż po Tychy.
Wielka przebudowa, warta około 7 miliardów złotych i dofinansowana przez Unię Europejską, to projekt, który wymaga od nas cierpliwości. Zamknięte przejazdy pod wiaduktami czy utrudnienia na kluczowych arteriach drogowych są ceną za skok cywilizacyjny, który postawi śląską kolej w jednym rzędzie z najnowocześniejszymi systemami transportowymi w Europie. Kolejne oddane do użytku wiadukty to dowód na to, że ten skomplikowany proces nieuchronnie zmierza do szczęśliwego finału.
Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Fot. Ł. Hachuła PLK


