Prokuratura ujawnia: Znamy przyczynę śmierci i zeznania kierowcy. Wstrząsające wyznanie partnerki Łukasza Litewki.
24 kwietnia 2026Podczas gdy na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej trwa ciche czuwanie, śledczy pracują nad odtworzeniem ostatnich sekund życia posła. Jak wynika z oficjalnych komunikatów prokuratury, przeprowadzono już sekcję zwłok. Przyczyną śmierci Łukasza Litewki były wielonarządowe obrażenia wewnętrzne, typowe dla wypadków komunikacyjnych o tak dużej sile uderzenia.
Przesłuchany został również 57-letni kierowca mitsubishi colt. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Z jego zeznań wyłania się tragiczny obraz – kierowca twierdzi, że nie pamięta momentu wypadku. Prokuratura chce dokładnie to zbadać – przypominamy, że mężczyzna zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo uderzył w Litewkę.
Wstrząsające wyznanie partnerki: „Dowiedziałam się z mediów”
Tragedia Łukasza Litewki to nie tylko strata dla świata polityki, ale przede wszystkim niewyobrażalny ból dla jego najbliższych. Partnerka posła w poruszającym wpisie w mediach społecznościowych wyznała, jak dowiedziała się o wypadku. Niepokój wzbudził fakt, że Łukasz nie odbierał telefonu, co nigdy mu się nie zdarzało. Ostateczną, tragiczną informację otrzymała niemal w tym samym czasie, gdy obiegła ona ogólnopolskie media.
Pani Natalia w rozmowie z Wirtualną Polską ujawniła: – Jechał na Pogorię pokręcić tam kółeczka. Miał swoją trasę rowerową. W momencie wypadku wchodziłam do pracy. Zerknęłam na lokalizację telefonu Łukasza. Często tak siebie sprawdzaliśmy. Był dłuższy czas w jednym miejscu, w lasku. Po krótkim czasie zadzwonił przyjaciel i powiedział, że… Nie byłam w stanie w to uwierzyć.
Dlaczego obcy ludzie o śmierci Litewki wiedzieli wcześniej niż jego partnerka?
Zaniepokojona ruszyła znaną jej trasą. Dotarła na miejsce tragedii: – Jedyne, co zobaczyłam, to radiowozy. Biegłam tam. Policja nie chciała mnie wpuścić. Nie chcieli mi udzielić żadnej informacji, a w tym czasie media już przekazały, co się stało. Zapytałam policjanta, dlaczego obcy ludzie wiedzą wcześniej ode mnie, co się stało. Wzruszył ramionami.
Ta osobista perspektywa nadaje całej tragedii jeszcze bardziej ludzki wymiar. Litewka był u szczytu swojej działalności, pełen planów na kolejne akcje charytatywne. Śmierć przerwała życie człowieka, który udowodnił, że polityka może mieć twarz empatii i bezinteresownej pomocy.
Świadkowie wciąż poszukiwani
Mimo że śledztwo postępuje, policja i prokuratura wciąż apelują do kierowców, którzy przejeżdżali ul. Kazimierzowską w czwartek po godzinie 13:00. Każde nagranie z wideorejestratora może być kluczowe dla pełnego wyjaśnienia tej tragedii.
Pamięć o Łukaszu Litewce pozostanie jednak nie w aktach śledczych, ale w setkach uratowanych istnień i w tym niezwykłym widoku morza świateł oraz pluszaków, które zdobią dziś pobocze drogi w Dąbrowie Górniczej.
Więcej ważnych i interesujących artykułów znajdziesz klikając w jeden z dwóch klawiszy poniżej prowadzących do naszych rubryk:
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Bóbr w tunelu pod Rondem! Nocna akcja straży miejskiej w Katowicach.


