Ogromny pożar w Lędzinach. Ogień dotarł do pierwszych zabudowań.
13 kwietnia 2026W Lędzinach trwa bardzo groźny pożar traw i nieużytków. Ogień rozprzestrzenia się błyskawicznie, bo wieje silny wiatr. Gdy do redakcji dotarła pierwsza informacja o pożarze, płomienie jeszcze nie sięgały zabudowań. Chwilę później sytuacja zrobiła się znacznie poważniejsza. Strażacy walczą już o to, by ogień nie przeniósł się na budynki. Akcja gaśnicza prowadzona jest na granicy Lędzin i Chełma Śląskiego.
Pożar w Lędzinach rozprzestrzenia się bardzo szybko
Z relacji przekazanej redakcji wynika, że ogień pojawił się po wypalaniu traw. Przy tak silnym wietrze wystarczyła chwila, by sytuacja wymknęła się spod kontroli. I właśnie tak stało się tym razem.
Na zdjęciu przesłanym przez czytelnika widać skalę zagrożenia. Płomienie są bardzo wysokie, sięgają wyraźnie ponad drzewa i zabudowania. Ogień ciągnie się na długości co najmniej kilkuset metrów. To nie jest mały pożar suchej trawy, który kończy się po kilku minutach. To żywioł, który może zniszczyć domy i zagrozić ludziom.
Ogień doszedł do pierwszych zabudowań
Gdy otrzymaliśmy pierwszą informację o pożarze, płomienie jeszcze nie były przy budynkach. Potem sytuacja szybko się pogorszyła. Ogień dotarł do pierwszych zabudowań w Lędzinach.
W obecnej chwili w akcji gaszenia pożaru uczestniczą liczne jednostki straży pożarnej. Działania są bardzo trudne. Wiatr sprzyja rozprzestrzenianiu się płomieni.
Wypalanie traw znów pokazało, czym może się skończyć
Zapewne trudno uwierzyć, że tak potężny pożar może zacząć się od podpalenia suchej łąki. A jednak właśnie tak właśnie się stało. Co roku jest ten sam problem. Ktoś zaprószy ogień, brak wilgoci i mocniejszy wiatr robią swoje. Żywioł sieje zniszczenie.
W efekcie giną ptaki, owady, małe i większe zwierzęta. Tym razem jednak zginąć mogli ludzie. Spaleniu mogły ulec domy.
To nie „wiosenne porządki”, tylko skrajna nieodpowiedzialność
W wypalaniu traw nie ma w tym nic niewinnego. Nie traktujmy tego jak jakiejś tradycji. To zwykła bezmyślność, która może zakończyć się tragedią. Przy takiej pogodzie ogień niesiony przez wiatr potrafi biec przez suchy teren błyskawicznie.
Pożar w Lędzinach jest kolejnym ostrzeżeniem. Wypalanie traw to nie głupi nawyk z dawnych lat. To igranie z ogniem – i to w sensie dosłownym. Coś, co może skończyć się dramatem.
Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.


