Koniec pustego cokołu. Drewniana zagadka oficjalnie przejmuje plac Wolności w Katowicach.
15 kwietnia 2026Od ponad dekady “straszył” pustką, przypominając o burzliwej przeszłości stolicy Górnego Śląska. Dziś cokół na katowickim placu Wolności zyskuje wreszcie nowe życie. Zamiast stawiać kolejny tradycyjny pomnik, inauguruje się w tym miejscu unikalną plenerową galerię sztuki. Cykl otwiera intrygująca instalacja Szymona Szewczyka, która zmusza do refleksji nad historią i pamięcią.
Plac Wolności to dla historyków wyjątkowo trudne laboratorium. W ciągu zaledwie stu dwudziestu lat przestrzeń ta gościła aż pięć różnych monumentów. Na przełomie wieków celebrowano tu pruskich cesarzy, później stanął tu pomnik Poległych Powstańców Śląskich. W czasie II wojny światowej postument zajęli żołnierze Wehrmachtu, by po jej zakończeniu ustąpić miejsca pomnikom wdzięczności dla Armii Czerwonej. Ostatni z nich, po latach społecznych protestów, został ostatecznie usunięty w 2014 roku i przeniesiony na cmentarz żołnierzy radzieckich.
Przez kolejne dwanaście lat cokół stał pusty. W debacie publicznej pojawiały się najróżniejsze koncepcje jego zagospodarowania, od uhonorowania Ronalda Reagana po budowę pomnika Oręża Polskiego. Żadna z tych wizji nie doczekała się realizacji. Aż do dzisiaj.
„Mówienie z pamięci” zamiast spiżowych bohaterów
Za sprawą inicjatywy Łukasza Borkowskiego, przewodniczącego Rady Miasta Katowice – i w ślad za pomysłem formułowanym publicznie już w 2023 roku przez Adama Kowalskiego – w mieście wygrała koncepcja nieszablonowa. Pusta przestrzeń zyskała funkcję rotacyjnej galerii, prezentującej prace młodych, lokalnych artystów.
Za realizację przedsięwzięcia odpowiada instytucja Katowice Miasto Ogrodów, a sam projekt nosi nazwę „Mówienie z pamięci”. Jak tłumaczą kuratorzy, Marta Lisok i Grzegorz Hańderek, zaproszeni do współpracy twórcy nie będą odtwarzać utartych, kanonicznych narracji. Tytułowe mówienie z pamięci dopuszcza błędy i zająknięcia, co pozwala wydobyć na światło dzienne te wątki historii, które do tej pory były wyciszane.
Tajemniczy szalunek Szymona Szewczyka
Dziś oficjalnie odsłonięcie pierwszej pracy w ramach tego cyklu. Nosi ona tytuł „To, co zobaczysz, nigdy nie wróci”, a jej autorem jest Szymon Szewczyk, uznany absolwent katowickiej Akademii Sztuk Pięknych.
Szewczyk zaproponował formę surową, intrygującą i pozbawioną taniego patosu. Jego dzieło to abstrakcyjna bryła inspirowana roboczym szalunkiem – drewnianym deskowaniem używanym na budowach do formowania betonu. Prowizoryczny charakter instalacji to celowy zabieg, który sugeruje, że proces powstawania nowego pomnika nieustannie trwa i najprawdopodobniej nigdy nie zostanie zakończony.
Prowokacja dla wyobraźni
Drewniane ramy skutecznie blokują spojrzenia przechodniów, nie pozwalając im dostrzec finalnego kształtu domniemanej rzeźby wewnątrz. W ten sposób artysta zmusza historię do pracy w pamięci mieszkańców. Zamiast gotowej odpowiedzi, Szewczyk daje katowiczanom zagadkę. Konstrukcja staje się niemym odbiornikiem społecznych oczekiwań i fantazji na temat tego, kto lub co powinno na stałe zająć to eksponowane miejsce.
Zamiast narzucać jedną, słuszną narrację wyrzeźbioną w spiżu czy kamieniu, w Katowicach postawiono na sztukę współczesną, która stawia nam trudne pytania. Instalacja Szymona Szewczyka będzie tu eksponowana przez najbliższe miesiące.

Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Przy redagowaniu artykułu wykorzystano informację opublikowaną przez ASP w Katowicach. Fot. ASP w Katowicach.


