Wracamy do ostatniego meczu GieKSy. Przyjemnie patrzeć, jak ten zespół daje kibicom radość.

Wracamy do ostatniego meczu GieKSy. Przyjemnie patrzeć, jak ten zespół daje kibicom radość.

20 kwietnia 2026 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

To już kilka dni po meczu, więc emocje trochę opadły. Ale warto do niego wrócić, bo GKS Katowice i Motor Lublin dali przy Nowej Bukowej naprawdę świetne widowisko. Było pięć bramek, zwroty akcji, tempo, nerwy i pełne trybuny. A przede wszystkim znów było widać coś, co w ostatnich tygodniach cieszy kibiców najbardziej: że GieKSę po prostu dobrze się ogląda.

 

GKS Katowice wygrał z Motorem Lublin po meczu pełnym emocji

 

W piątek 17 kwietnia GKS Katowice pokonał Motor Lublin 3:2 w meczu 29. kolejki Ekstraklasy. Spotkanie rozegrane na Nowej Bukowej otwierało kolejkę i od początku było jasne, że nikt nie spędzi tam spokojnego, nudnego wieczoru.

 

Trzy bohaterskie Ślązaczki powinny być dla nas wszystkich wzorem. Wreszcie poznacie prawdę o akcji ratowania tysięcy małych mieszkańców katowickich Szopienic.

 

Jak opisywali po meczu Jacek Czaplewski i Jacek Sroka, kibice dostali dokładnie to, na co liczyli: dużo akcji, dużo sytuacji i dużo grania do przodu. GKS szybko przejął inicjatywę, ale Motor nie zamierzał biernie patrzeć na to co robią rywale. Ostatecznie gospodarze wygrali 3:2, a bohaterem wieczoru został Eman Marković, który strzelił dwa gole. Trzecią bramkę dla katowiczan dołożył Bartosz Nowak.

 

To był kolejny mecz, po którym kibice mogli schodzić ze stadionu zadowoleni

 

Dobrze wrócić do tego spotkania także dlatego, że ono nie było wyjątkiem. W ostatnich meczach GKS naprawdę daje ludziom sporo radości. Nie chodzi tylko o punkty, choć te oczywiście są najważniejsze. Chodzi też o styl, energię i to, że na boisku cały czas coś się dzieje.

 

Rafał Górak po meczu mówił, że w ciągu ośmiu dni jego drużyna strzeliła 10 bramek. I rzeczywiście coś w tym jest: GieKSa nie gra nudno. Nie chowa się, nie usypia meczu, nie próbuje tylko przeczekać. Nawet jeśli zdarzają się błędy w obronie, to w natarciu ten zespół daje kibicom dużo frajdy.

 

To w piłce znaczy więcej, niż czasem się wydaje. Kibice są w stanie wybaczyć wiele, jeśli widzą zespół walczący, ofensywny i odważny. A dziś właśnie tak wygląda GKS.

 

Marković znów błysnął, ale to nie był koncert jednego piłkarza

 

Oczywiście bohaterem tego meczu był Marković. Dwa gole zrobiły swoje i trudno inaczej podsumować jego występ. Ale ten mecz nie był występem jednego zawodnika.

 

Sporo dobrego wnieśli też Bartosz Nowak, Alan Czerwiński, Marcin Wasielewski czy cały zespół w ataku. GKS nie wygrał tego spotkania przypadkiem. To był mecz, w którym gospodarze naprawdę zasłużyli na trzy punkty.

 

Tak oceniał to również trener Motoru Mateusz Stolarski, który po końcowym gwizdku przyznał, że GKS był bardzo mocny u siebie. To chyba najlepsze krótkie podsumowanie tego, co dziś dzieje się przy Nowej Bukowej.

 

Nowa Bukowa zaczyna mieć własne „flow”

 

W materiałach po meczu wracał jeszcze jeden ważny motyw: atmosfera. Na trybunach było ponad 12 tysięcy widzów, a stadion żył. To nie jest drobiazg. Każda drużyna potrzebuje miejsca, w którym czuje, że gra u siebie naprawdę, a nie tylko z nazwy.

 

Nowa Bukowa coraz wyraźniej takim miejscem się staje. Rywale to zauważają, trenerzy o tym mówią, kibice też to czują. Przyjemnie ogląda się nie tylko sam zespół, ale też to, jak rodzi się wokół niego coraz mocniejsza więź z publicznością.

 

GKS daje dziś coś więcej niż tylko wynik

 

W piłce nożnej łatwo wszystko sprowadzić do tabeli. Oczywiście tabela jest ważna i nikt rozsądny nie będzie tego podważał. Ale czasem jest też coś ponad suchy wynik. W przypadku GKS-u w ostatnich tygodniach widać to wyraźnie.

 

Ten zespół daje dziś kibicom emocje, energię i poczucie, że warto przyjść na stadion. A to jest bardzo dużo. Zwłaszcza dla klubu, który jeszcze niedawno walczył przede wszystkim o to, by znów mocno zaistnieć w najwyższej lidze.

 

Dlatego dobrze było wrócić do meczu z Motorem. Nie tylko dlatego, że skończył się zwycięstwem. Także dlatego, że po raz kolejny pokazał coś prostego: GieKSę w ostatnim czasie naprawdę przyjemnie się ogląda.

 

Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.

Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.

Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.

 

Fot. KD AI