„Czarny tydzień” szpitali powiatowych. Śląskie placówki alarmują: „System doszedł do ściany”.
20 kwietnia 2026Czarny tydzień w szpitalach powiatowych. Do ogólnopolskiego protestu dołączyły również placówki ze Śląska, które alarmują: system finansowania lokalnej medycyny przestał działać. Podczas gdy szpitale uniwersyteckie czy wojewódzkie pracują w innym trybie, to właśnie „powiatówka” – będąca najbliżej pacjenta – bije na alarm, walcząc o przetrwanie.
To ciągle jeszcze nie jest bunt całego sektora medycznego, ale konkretnej grupy placówek, które stanowią fundament opieki w regionie. Organizatorzy – Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych oraz Związek Powiatów Polskich – podkreślają, że bez pilnych zmian w rozliczeniach z NFZ, lokalne lecznice stracą płynność finansową.
Misja bez zapłaty – śląscy dyrektorzy mówią o absurdach
Sytuacja szpitali powiatowych jest dziś najtrudniejsza od lat. To one przyjmują „wszystkich z ulicy”, realizując podstawową opiekę, za którą często nie dostają pieniędzy na czas. Marta Nowacka, prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego, w wypowiedzi dla TVP Katowice bez ogródek punktuje obecny model:
– Leczymy pacjentów, ponosimy wszystkie koszty, a wciąż nie mamy pewności, kiedy i w jakim zakresie otrzymamy za to zapłatę. Szpitale powiatowe chcą normalnie funkcjonować – leczyć i mieć za to zapewnione stabilne finansowanie.
Głównym punktem zapalnym są tzw. nadwykonania. Szpitale powiatowe są rozliczane z tego, że przyjęły zbyt wielu pacjentów, jakby pomoc człowiekowi w potrzebie była błędem w zarządzaniu, a nie realizacją ich statutowej misji.
Diagnostyka pod znakiem zapytania
Protest, który potrwa do 24 kwietnia, to wyraz sprzeciwu wobec planów ograniczania środków na diagnostykę. Śląskie placówki zrzeszone w Związku ostrzegają, że zaniżone wyceny badań takich jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny czy endoskopia uderzą bezpośrednio w czas oczekiwania na diagnozę. Dla pacjenta z powiatu może to oznaczać konieczność szukania pomocy w innych szpitalach, na przykład w centrach klinicznych, które i tak są już przeładowane.
Środa: Minuta ciszy dla lokalnej medycyny
Mimo dramatycznego przekazu, „czarny tydzień” na razie ma formę informacyjną. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, pacjenci nie odczują utrudnień w przyjęciach. Zobaczą plakaty i usłyszą od personelu prawdę o stanie kont szpitali.
Najbardziej przejmującym momentem będzie środa, 22 kwietnia. O godzinie 11:45 w szpitalach powiatowych w całym kraju zapadnie symboliczna minuta ciszy. Ma ona pokazać, co stanie się z lokalnym dostępem do lekarza, jeśli system ostatecznie „wyzionie ducha”.
Potrzebna strategia, nie „kroplówki”
Środowisko medyczne domaga się od polityków porozumienia ponad podziałami. Waldemar Malinowski, prezes ogólnopolskiego związku, na łamach mediów (m.in. PAP) apeluje o dziesięcioletnią strategię dla szpitali powiatowych. Według niego system jest tak przeregulowany, że wymaga napisania niemal od nowa, by koordynacja opieki na poziomie powiatu w ogóle miała sens.
Czytaj też: Więcej bieżących informacji i innych artykułów znajdziesz na stronie głównej Katowice Dziś, w zakładce Aktualności oraz pozostałych rubrykach.
Masz ważną informację lub widzisz problem w Katowicach i okolicy? Napisz: [email protected] albo wyślij wiadomość na Facebooku Katowice Dziś.
Redaktor naczelny Katowice Dziś: Mateusz Cieślak.
Fot. Pixabay


